reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
przespałam się 1,5 w dzień i trochę mi lepiej-nie szumi już tak w głowie..

Carola,Błonka dzięki :))
Błonka- nałapałam ;)
Carola- zdrówka dla Ciebie ..
Lopop- i Ciebie też dopadło...chyba "wolę" przeziębienie od jelitówki..współczuję.

wypiłam z mężem piwo-ja grzane z miodem..może pomoże;)

u nas pada cały dzień-pogoda taka jakie moje samopoczucie..
 
Czesc kochane.
Ja już nie wyrabiam na zakrętach- kolejna koleżanka bardzo bliska w ciąży (w związku z wesele w styczniu mamy), nie wiem czemu mnie to spotyka wszystkie moje najbliższe kol w ciąży albo dzieci urodzone, swiruję już wiecie. Kuuurrr no!!!! co jest????? co jest ze mną nie tak powiedzcie bo ja już głupieję od tego. a tak się wyluzować miałam w weekend.
 
Tymonka- mooocno Cie przytulam..
jak czujesz potrzebę to sie wyrycz...ja po pierwszym poronieniu tak reagowałam na kolejne info o ciążach..a jeszcze jak słyszałam,że wpadka i co teraz???? to już wogóle ;(((

tak wiec kochana nie dobijaj sie myśleniem ,że coś z Toba nie tak-bo poczucie wartości bardzo spada a stad juz krok do deprechy;/

wiesz,że my Cie tu rozumiemy i wspieramy najmocniej jak umiemy..
h030.gif
-jestem z Tobą!!
 
Kurna mama ja wiem ale teraz to normalnie miałam tak:
w pażdzierniku siostra m zaszla, w listopadzie dowiedziałam się o wpadce koleżanki którą znam od technikum która nie chciała mieć nigdy dzieci, po dwoch tyg o ciąży kuzynki, zaraz potem o wpadce z drugim dzieckiem mojej przyjazciólki a teraz kol ze studiow. Normalnie klątwa jakas czy co?
A jeszcze m mi mówi że to że inni zachodzą jego nie obchodzi i to nic nie oznacza nowego. my mamy problemy i nie zachodzimy inni nie mają i zachodzą. no takie są fakty to prawda ale kurde ja tego tak nie umiem rozdzielić. niby wiem że nasze życie to nasze życie, cieszę sie ze innym się udaje ale kurrrrrr to takie niesprawiedliwe....my dlużej czekamy. buuuu
pije grzańca i łzy mi kapią
 
Tymonka tulę...wiem co czujesz.
Dzisiaj była u mnie dobra koleżanka i powiedziała mi o ciąży swojej siostry,2 miesiące temu ślub brała...
Nie starali się ani nic...jeszcze laska na luzie,tydzień temu zrobiła test bo prawie tydzień okres jej się spóźnił...nawet do ginka nie leciała ani nic...
Ja jutro rano mam wizytę u ginekologa,zobaczymy co powie,co wymyślił...:nerd:
 
Tymonka popłacz sobie kochana...tak mi przykro..;(

Carola- &&&& za wizytę i oby gin cos wymyslił -czekamy na info po wizycie.


ja zmykam..mąz nalewkę nalał i na tvp2 kabaret jest więc ide posiedzieć z mężem..
wlecę jutro po pracy kochane.


aaaaaaaaaa-przypomniało mi się-była u nas w tamtym tyg.kumpela i mówi-wiesz jestem w 9t.c.
......
pogratulowałam..
a ona mi mówi,że jak się jej mąż dowiedział to na poczatku radość i całowanie brzuszka
a na drugi dzień sie budzi i mówi do Niej-możesz usuniesz??

a093.gif
a093.gif
a093.gif
a093.gif
a102.gif



nie wiedziałam co powiedzieć-Ona wie,że już prawie 2 lata się staramy ..
to było tydzień temu-nawet do niej nie pisałam bo zabolało mnie to..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jak wie o waszych problemach to mogła ci tego ostatniego oszczędzić. Kurde co jest z tymi ludźmi nie tak to nie wiem.
Ja wiem że ta moja koleżanka nie pomyslała że robi mi przykrosc tym pytaniem i miną współczującą ale tak sobie pomyslałam: jak ona przez całe studia była sama to ja już byłam w szczęsliwym związku i nigdy nie zapytałam jej z pożałowaniem jak jej sprawy sercowe. Chyba za dużo myslę;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry