Kurna mama ja wiem ale teraz to normalnie miałam tak:
w pażdzierniku siostra m zaszla, w listopadzie dowiedziałam się o wpadce koleżanki którą znam od technikum która nie chciała mieć nigdy dzieci, po dwoch tyg o ciąży kuzynki, zaraz potem o wpadce z drugim dzieckiem mojej przyjazciólki a teraz kol ze studiow. Normalnie klątwa jakas czy co?
A jeszcze m mi mówi że to że inni zachodzą jego nie obchodzi i to nic nie oznacza nowego. my mamy problemy i nie zachodzimy inni nie mają i zachodzą. no takie są fakty to prawda ale kurde ja tego tak nie umiem rozdzielić. niby wiem że nasze życie to nasze życie, cieszę sie ze innym się udaje ale kurrrrrr to takie niesprawiedliwe....my dlużej czekamy. buuuu
pije grzańca i łzy mi kapią