reklama

Staraczki Weteranki...

jerra wspolczuje oparzenia tluszczem to ałć boli...dobranoc..milego dnia pracy jutro..
carol u mnie tez juz nie widac...
amalfi witaj sloneczko....

Ja sama sącze bronia,,moj u mamusi pije wóde,,wczoraj było to samo i wojna była,,dzisiaj juz nie mam sił,,nawet sie nie odezwe....a najgorsze jest to,ze wraca po 1 w nocy i sie ***** do mnie dowala,,niech spada,...ja spie wtedy.....wczoraj byla wojna,,az poszlam do syna spac...
zobaczymy co dzisiaj...
 
reklama
Błona wczoraj mu to pol nocy powtarzalam....nie dotarło...

wogole to ja nie wiem,,mi sie nic nie chce..jestem leń...on chce pić balowac,,a kasy zero,,doslowne zero laski...nawet na chleb brak...spoko....dam rade.....a on tam sie bawi pije cieszy,,a ja samaaaaaaaaaa...kazd wieczor sama,,jak z nim dzisiaj gadalam to bylo,no przeciez siedzialem z toba chyba ze dw atygodnie....hmm nudze mu sie,,woli rozrywki,a u niego w domu sa,,,codziennie....nie wiem co robic...nie chce tak zyc z nim,,ze on tak chleje imprezuje a ja tu......a ja tam nie pojade!!
 
u moich rodzicow tak jest teraz... ojciec baluje w knajpie a mama sie szczypie zeby bylo za co jesc... ale postawila mojemu limit.. albo w te albo wewte
......... no coz jak oni maja taki charakter imprezowy ;/ np z roboty idzie do knajpy do kumpli a na noc do domu wyspac sie, w weekendy tez baluje a mama sama w domu...........
ja bym nie wytrzymala kurcze no jak tak mozna zonie robic??????????
 
Błonka i co mama z nim jest dalej??
MOj nie dostaje ode mnie kasy,,pewnie mamusia mu stawia wsio..wogole mnie wkurza ze jedzie tam pomoc cos,,wiecznie cos go wołaja,,konczy sie chlaniem i powrotem nad ranem,,a potem wiem,ze nic nie zrobili,,tylko onz domu chcial uciec,,dla mnie to tak wyglada..nudzi mu sie w domu ze mna a tam wesolo imprezowo.....nie mam sil do niego....
 
hehe pomoc... mlodszy brat ojca tak dzwoni co weeeknd i mowi ze a to bys mi zrobil, tu bys mi pomogl i jak wychodzi rano to wraca kolo 23 albo dalej...
moja mama sie wkurzyla i wziela z jego pensji tylko na mieszkanie 400 zl a reszte mu zostawila niech baluje,no bo jak mieszka spi to niech sie doklada do mieszkania i nie odzywa sie do niego w ogole... jedzenie kupuje ze swojej wyplaty ... do lodowki ojciec nie ma prawa... obiady sobie kupuje... wydaje dziennie kupe kasy i tak sie zastanawiam kiedy przyjdzie do mamy i powie ze juz nie ma... rachunki tez sama placi... powiedziala ze jak sie nie zmieni to do konca stycznia ma sie wyniesc z domu... najgorsze jest to bo zaczal grac na maszynach... jak narobi dlugow to przeciez mojej mamie tez moga siasc na wyplacie... wspolnota majatkowa
 
aha jak mama mu wypomina ze wydaje za duzo to mowi oczywiscie ze to JEGO kasa i mzoe robic z nia co chce... no wiec jak jego to sam kupuje sobie faki bilety do pracy jedzenie piwo i oplaca maszyny... ciekawe na ile mu straczy.. ponoc zarabia "grube pienidze" wiec go stac... a wyplaty ma 2600.....
 
reklama
carol a jak u ciebie na froncie? matko jak dobrze ze mozna sobie u nas ponazekac....
jak ja sie ciesze ze mam normalnego meza.. tylko czasem mnie wkurza na maxa i mysli ze jest pepkiem swiata
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry