hej witam sie

Kurcze pęcherzyk jest już 19mm i endo grubaśne bo w końcu nie wiem czy pisałam wczoraj. Jestem w ciągłym szoku że w 12dc mam już prawie dojrzały pęchol, za szybko to dla mnie:-) zawsze mam 18-19dc owulacje wiec późne i jeszcze z tego leniwego jajnika prawego.
DZiś byłam z rańca na pobraniu krwi żeby LH oznaczyć- baba stoi ze strzykawą i sie mnie pyta czy może sie w dłoń wkłuc bo żadnych żył nie widzi (okulary jak denka od słoi) na to ja że zawsze mam pobieraną normalnie i że o tu naprzykład a ona do mnie że na moją odpowiedzialność!!! myślałam że zemdleje

ale jakoś poszło ufff
Palemka kurde jakiś lekarz dobry ci potrzebny, gastrolog albo co... miałaś miec wizyte u jakiegoś profesora jak dobrze pamietam. kiedy ta wizyta?
mmm ehhh ja sie wczesniej tym wkurzałam a teraz olewam różne głupawe teksty szczególnie od ludzi którzy nie są mi bliscy jakoś specjalnie. najbardziej boli jak ktoś bliski tak mówi dlatego moja najbliższa rodzina wie, oczywiście długo sie zbierałam do powiedzenia a jak już powiedziałam to sie okazało że wszyscy sie domyslali. tak że rodzicom warto według mnie powiedzieć jeśli stosunki są ok w rodzinie, oni sie też bardzo martwią. mi ulżyło bardzo. oczywiście powiedziałam coś w stylu że chcemy mieć dziecko, martwimy sie że jeszcze nie ma, leczymy sie i mamy nadzieje że niedługo sie doczekamy. bez szczegółów. a najbliższym znajomym mówie że sie staramy ale u nas to nie takie proste i trochę potrwa. a nie-bliskim że jak kupimy wypasione bmw i drugi dom wybudujemy to może bedzie czas na dziecko- tak złośliwie ale nikt nie ciągnie tematu dalej

Niech sobie myslą co chcą. Nie mówie nie dla tego że sie wstydze ale dlatego ze nie mam ochoty wysłuchiwać tych różnych złotych rad od ludzi którzy nie mają pojęcia przez co przechodzimy.
Mama, LILIth ja też kiedyś myslałam ze ludzie jak mają jedno dziecko to wszystko z nimi ok i to z wygodnictwa nie mają więcej, przecież jak jest jedno to znaczy że bedzie więcej gdyby tylko chcieli... zaręczam wam że z 80% którzy nie znają naszych problemów tak myśli. to trzeba współczuć ograniczenia myślowego i braku empatii a nie sie wkurzać

haaaa
a poważnie pewne jest że tylko osoby które przechodzą to co my są w stanie zrozumieć. Sama wiem ze jak sie jeszcze nie starałam to nie myślalam wogóle o parach wśród znajomych które dzieci nie mają, było to dla mnie normalne i oczywiste że ktoś jest bez dziecka a inni mają. nie mam pojęcia co bym tym osobom wtedy powiedziała gdyby wyszło w rozmowach że sie staraja- ehhh pewnie zeby pojechali na wakacje i nie myśleli hhaaahhhaaa.