mari, dzieki za odpowiedz. Rozumiem Twoj strach doskonale.
Mysmy przeszli przez klinike. Na dzien dobry robia mnoooostwooo badan za spora kase. Chcielismy IUI, ale powiedziano nam, ze jestesmy zdrowi i powinnismy probowac naturalnie, ze IUI nie ma za bardzo sensu, a jak sie nie uda naturalnie to przy slabym nasieniu meza najlepiej zdecydowac sie na in vitro, zeby od razu wyselekcjonowac najlepszego zolnierzyka...
Na razie jednak sie nie decydujemy na to rozwiazanie.
Niektore kliniki maja taka jakby "promocje" - wiem, okropnie brzmi w tym kontekscie - ze robia in vitro do skutku, za cene jednego zabiegu. Moze poszukaj takiej kliniki albo dowiedz sie czy zamierzaja cos takiego w najblizszym czasie wprowadzic...
Nadziei natomiast nie mozna tracic nigdy. Nasz profesorek z kliniki opowiadal nam o swojej kolezance, ginekolozce, ktora miala usuniete oba jajowody i urodzila trojke dzieci! Zdrowych! Zachodzac naturalnie w ciaze... Jak to mozliwe, to ani ona ani on ani nikt nie wiedzieli, ale tak sie dzialo!
Trzymam kciuki!
Mysmy przeszli przez klinike. Na dzien dobry robia mnoooostwooo badan za spora kase. Chcielismy IUI, ale powiedziano nam, ze jestesmy zdrowi i powinnismy probowac naturalnie, ze IUI nie ma za bardzo sensu, a jak sie nie uda naturalnie to przy slabym nasieniu meza najlepiej zdecydowac sie na in vitro, zeby od razu wyselekcjonowac najlepszego zolnierzyka...
Na razie jednak sie nie decydujemy na to rozwiazanie.
Niektore kliniki maja taka jakby "promocje" - wiem, okropnie brzmi w tym kontekscie - ze robia in vitro do skutku, za cene jednego zabiegu. Moze poszukaj takiej kliniki albo dowiedz sie czy zamierzaja cos takiego w najblizszym czasie wprowadzic...
Nadziei natomiast nie mozna tracic nigdy. Nasz profesorek z kliniki opowiadal nam o swojej kolezance, ginekolozce, ktora miala usuniete oba jajowody i urodzila trojke dzieci! Zdrowych! Zachodzac naturalnie w ciaze... Jak to mozliwe, to ani ona ani on ani nikt nie wiedzieli, ale tak sie dzialo!
Trzymam kciuki!

więc lecę, będę jak wrócę ;-)