• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki Weteranki...

tymonka witaj - mam nadzieje, ze się udało :-), co do antybiotyku, ja gdybym podejzewała ciążę, to bym nie wzięła, ale nawet jak wezmiesz, to ten antybiotyk pewnie i tak nie bedzie miał wpływu na dzidzię, gdybys była w ciąży, no nie wiem, a bardzo zle się czujesz, masz gorączkę ? nie da rady domowymi sposobami ?
 
reklama
Tymonka a ja bym wziela-lepiej wyleczyc sie na poczatku ewentualnej ciazy gdy to i tak nie ma jeszcze wplywu niz potem ma sie to za Toba ciagnac... Zwlaszcza ze mozna go brac w ciazy...
 
hej laski:)
witam sie po dłuższej nieobecności- streszcze co u mnie, próbowalam napisać z telefonu ale sie nie udało, wiec tak:
w czwartek rano ok10 była IUI wszystko poszło ok, poprosiłam o wyniki poprzedniej preparatyki dr powiedziała że nasienie jest rewelacja (:laugh2:). zaraz po IUI pojechaliśmy sobie na przedłużony weekend na Suwalszczyzne- mmm polecam, ja byłam pierwszy raz z m w tamtych stronach- zakochaliśmy sie w tej dziczy (m mówi że po nastepnej iui też pojedziemy no to czekam na nią z niecierpliwością haaaahhhahhah). Trochę podziałaliśmy naturalsikowo po IUI :)
a teraz najlepsze od piątku do wczoraj byłao tak zimno i wietrznie że wróciłam przeziębiona, gardło boli, katar, kaszel temp lekko podwyższona i łamie w kościach. Mam zwolnienie do piątku i antybiotyk który niby można nawet w ciąży ale sie zastanawiam czy brać czy nie...jak myślicie???
test 22.06 staram sie o tym narazie zapomnieć.

właśnie myślałam co u ciebie :D
nie obraź się ale dobrze że się źle czujesz :) organizm jest osłabiony i nie będzie miał siły walczyć z fasolką :)

my też mamy takie swoje miejsce, Łosie w bramie beskidu niskiego :)


co do antybiotyku to na pewno nie zaszkodzi, ale możesz też ratować się niodem, sokiem z malin i czosnkiem, zawsze to bardziej naturalnie

my 20 jedziemy na kolejne badanie nasienia, mam nadzieję, że wyjdzie lepiej niż poprzednie :)
 
Palemka- dzięki za los fluidos ;))))))))))))
sie przydadzos :)) jak już bede wpadać :))

Tymonka- witaj i masa &&&&&&&&&&&&&&&& za IUI!!! fasoli nam trzeba :)

kochane nie pamiętam co to jeszcze chciałam...
byłam u lekarza-przepisała mi augumentin ,nadal cirrus i aac 600...
narazie mam nie umawiac się na rezonans...zobaczymy jak leki zadziałają i po 7 dniach mam iść na kontrolę...
 
ja się dziś slinie na wszystko bo nie robiłam obiadu...dzieci jadły w przedszkolu a mąż ma dziś dentystę na 17.30 -juz tam czeka więc pewnie bedzie koło 19.30..to już kolacja a nie obiad...chetnie bym wciągnęła same ziemniaczki z masełkiem i do tego moje ogórasy małosolne :))))))
 
kochane jesteście wszystkie, dziękuję za kciuki, tempki nie mierzę zwłaszcza że mam lekki stan podgorączkowy tak 37 u mnie to i tak sporo bo zazwyczaj nie mam gorączki, ból gardła trochę ustał po takiej herbatce ziołowej i syropie z mniszka, spróbuję odpuścić antybiotych chyba żeby było znów gorzej. jutro poleniu****ę na sloneczku.

mmm słyszałam ta teorię, też mam cichą nadzieję że przeziębienie nie zaszkodzi a może wręcz pomoże.

Mama no to wpadka sie szykuje tak?

Przeczytałam taką ksiązkę w drodze "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka" o adopcji i głównie o parach które z różnych wzgledów nie biorą ivf ani iui pod uwagę albo też o tych którym to nie pomogło, ale też ogólnie o tym długim leczeniu, zniechęceniu związkach w trudnych sytuacjach. Płakalam kilka razy i czytałam m na glos. Wiem jedno po tej lekturze że adopcja to nie jest alternatywa dla biologicznego rodzicielstwa, wszscy którzy adoptowali do końca czekają na ciążę, to jest innego rodzaju powołanie a nie jak niektórzy myślą "jak nie możecie miec to adoptujcie jest tyle biednych dzieci". To fikcja, tak myslą ci ktorych temat nie dotyczy.Wszystkie pary które tam piszą czekały bardzo dlugo na dziecko z adopcji jest mało dzieci ktore można adoptować (uregulowana sytuacja prawna), smutne ale prawdziwe jest też to że starsze dzieci powyżej 5 lat szczególnie które były w domu dziecka są bardzo ciężkie do adopcji i ośrodki ich raczej nie proponują młodym parom. raczej adoptuje sie niemowlaki i młodsze dzieci bo wtedy łatwiej zbudować więź międzynimi a nowymi rodzicami, biorąc starsze dziecko trzeba więcej pracy i wieksze prawdopodobienstwo że sie nie uda. a ośrodki nie chcą dopuścić do sytuacji oddania dziecka bo to już trałma na całe życie... w domach dziecka większość dzieci ma rodziców biologicznych i chcą do nich wrócić.
ogólnie po przeczytaniu takie przemyślenia: trzeba zrobic wszystko zeby mieć swoje, a jeśli już to nie podchodzić do adopcji jako czegoś zastepczego, to jest zupelnie inna relacja, inna bajka.
Polecam książkę, otwiera oczy na wiele rzeczy. nie zniechęca do adopcji nawet namawia ale z realnym spojrzeniem na sprawe a nie wyidealizowanym.

sie rozpisalam:)

spadam czytac co sie wydarzylo kiedy mnie nie było no i pozdrawiam nowe dziewczyny na wątku:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry