Witam się dziewuszki

Dzisiaj pierwszy raz od jakiś dwóch tygodni, samodzielnie byłam wstanie zrobić zakupy i ugotować obiad, mimo iż nocka była słabo przespana, rezygnuje z popołudniowej drzemki, bo w miarę dobrze się dzisiaj czuje, lekkie mdłości nadal są, mam tylko nadzieje, że wymioty nie wystąpią, bo wczoraj normalnie miałam masakre... póki co waga leci w dól ale brzuszek lekko się uwidocznił.... mam nadzieje, że lada dzień wrócę wśród żywych, bo na dłuższą mete tak się nie da funkcjonować. Jeszcze tylko 4 dni wstać i urlop

huuuurrraaaaaa
Wasila - Trzymam kciuki &&&& oby @ nie przyszła

Fajnie, że mała idzie do żłobka, pewnie nie obejdzie się bez nerwów na początku, ale ja uważam, że żłobek to dobre miejsce dla malucha, całkiem inaczej się dziecko rozwija wśród innych dzieci. Dobrze, że pożegnanie z nianią było w miłej atmosferze.
Tesiak, Amelia -mnie też czeka pakowanie, a co za tym idzie później rozpakowywanie, sterta prania z całego wyjazdu itp, no ale niestety uroki pobytu po za domem. prognozy pogody nie pałają optymizmem, a mówi się trudno, najwyżej będziemy leżeć i oglądać TV

co za różnica czy tam czy w domu

bo u nas pogoda też teraz nie najlepsza...
Carla - No to pewnie jutro opuścisz szpital, ciekawe kto napisał tego sms-a,....
Dorcia - wierzę, że szybko uda Ci się zaciążyć, nie odkładajcie staranek
Gabryska - Przykro mi bardzo, mam nadzieje, że następny cykl będzie owocny.
Kurczak - współczuje dolegliwości, wiem co przechodzisz... ale miejmy nadzieje, że szybko nasze mdłości i senność miną.
Pozdrawiam i miłego popołudnia