hej dziewczyny, chciałabym do was dołączyć
chcemy się zacząć starać od czerwca- lipca o kolejne maleństwo. Mieszkam w Danii i nie mam szans tu na jakieś badania więc zrobię je jak będziemy na święta w Polsce potem wesele koleżanki w czerwcu i zaczynamy
jak mi niunia uśnie postaram się dokładniej przeczytać chociaż parę wcześniejszych stron. Ktoś pytał o poród , chodzbym miała zapłacić w przyszłości ostatnie pieniądze napewno chę cesarkę, terazmiałąm wywoływany poród po 41 tygodniu ohh i zaczeło się , mówi się że się bólu nie zapomina ale ja też na samą myśl mam ciary .U mnie podobnie jak u niemartwsie skończyło się cesarką i też małutka nie schodziła w dół i już się niebezpiecznie zrobiło dla małej więc szybko mnie przewieźli na salę i za pół godziny słyszałam ten piękny płacz mojej Roksanki.ehh chaotycznie to opisałam ale muszę lecieć do małej.pozdrawiam i witam
no nic..zawsze znajdzie sie czarna owca.Mimo to ciesze sie,ze reszta z Was jest w porzadku i bardzo sie ciesze ze Was wszytskie poznałam,miło sie z Wami pisze


