Scully
mamusia :)
Ja poki co moje staranka musze odlozyc na dolna polke... Po poronieniu probowalismy jeszcze kilka razy i bez efektu a na dzien dzisiejszy moje mazlenstwo stoi pod duzym znakiem zapytania. Jest nam blizej chyba do rozstania niz do happy endu... co zrobic tak sie w zyciu uklada czasami... Jestem wykonczona psychicznie bo bardzo duzo mnie ta sytuacja kosztuje, schudlam juz 8 kg i raczej na tym sie nie skonczy. poza tym pracuje wkoncu i zaczynam studia. To tak na marginesie gdyby kogos to interesowalo.
No to kobietki trzymajcie sie cieplutko
Pozdrawiam
jak jest kryzys to może faktycznie przerwę se zróbcie od staranek... warto byłoby pogadać, a może jakiś wyjazd dla dwojga ;-) ...a nóż będzie niespodzianka
trzymam kciuki za was - pokonacie kryzys i będzie OK 
może i objawy są dziwne/inne ale ja chyba póki co boje się zatestowac :-(
no jak zwiększacie CLO to pewnie w tym cyklu się uda
trzymam mocno kciuki 
... np ja mogę napisać coś śmiesznego, tzn. razem z R wybraliśmy na kafelkach w kuchni na ścianę niezły dekor ... krowa Daisy i byczek Fernandotak dla jaj


fotkę rzuć jak to wygląda

A tam co ma byc to i tak bedzie
tak wygladam dzis jak wielki prosiak
Plecy mi sie wygiely juz calkowicie podbrzusze piecze i kuje naokraglo itp
ślicznie okróglutka jesteś i widzę, że już blisko na spotkanie

Ja dziś mialam mega stresa , zadzwonili ze szkoly ze corkę popchneli i upadla na holu i uderzyla glowa o podloge , no to ja mowie ze za 15 minut bede , jestem pod szkola patrze kartetka a w niej mloda siedzi i patrze a moje dziecko chyba nie bardzo wie co sie siedzie no to dawaj do karetki i do szpitala ,ale na cale szczescie rtg glowy i badania nic nie wykazały .
Ja jutro rownież smigam na wizytkę , mamy usg prenet. i muszę wam powiedzieć ze juz stresa mam , ale ten nasz babel sie nastresuje dziś
Do miłego kochane trzymajcie sie do poklikania
dobrze, że wszystko OK 
U nas niestety nadal nic, choć do dziś mielismy wielka nadzieje,ze wkoncu sie udalo, bo okres spoznial mi sie od 5 dni, a to sie nigdy wczesniej nie zdarzylo. No coz ponownie sie rozczarowalam i juz nie mam sily walczyc
A do tego przyszla do mnie kolezanka i poinformowala o swojej ciazy, udalo im sie bez staran, bo wogole nie miel tego w planach
Ach widocznie TEN na gorze ma dla mnie nny scenariusz.... ;(
w końcu się uda
trzymam kciuki 
dawno nie zagladalam ale jakos teraz mam manie sprzatania, przekladania, ukladania heheheh. czasami wieczorkiem wejde na wasz watek i sobie podczytuje. czesto udzielam sie na pazdziernik 2010a jesli chodzi o mnie to ja juz w pelni gotowa do porodu jak to moj gin okreslil..rozwarcie od zewszlego wtork na ponad 2 cm
jutro mam wizyte i moze juz niedlugo zobacze moja córcie.jak narazie czuje ise bardzo dobrze, sprzatam , spaceruje..torba juz spakowana i tylko czekamy az mnie cos chwyci
pozdrawiam was serdecznie.
to życzę lekkiego porodu
daj znać jak spotkanie z dzidzią 
u mnie dziś termin @ :/ tak wiec czekam..
i co??
mocno trzymam kciuki 
Miałam dać znać jak wrócę od lekarza...zatem...
Byłam ostatnio u endokrynologa z tą moją prolaktyna(179,34uU/ml, a po tabletce 11003,15 uU/ml), skasował mnie na 90zł i powiedział, że wszystko OK nie mam się czym martwić, zrobił USG tarczycy ona też OK i przepisał Bromergon (po 0,5 tabl przed snem) choć stwierdził, że wynik prolaktyny jest wg niego jak najbardziej OK, a moja Gin przesadziła z tym, że "bardzo wysoka"...do tego biorę kwas foliowy...zobaczymy czy to pomoże. Teraz jestem na etapie badań hormonów m.in LH, FSH, progesteron itp.
Trzymajcie kciukasy żeby się udało![]()
będzie dobrze
trzymam kciuki 
Nikt nie zauważył, że mnie nie było :-( ale się nie gniewam
tęskniłam 
Parę dni miałam nudności, że wogóle nie wchodziłam na net - tylko plackiem leżałam

We wtorek zaczęłam plamić na brąz, ale to olałam (bo wiadomo - myślałam, że może grzybica)... Ale jak w czwartek poleciała krew to odrazu wypad do szpitala. Dostałam tam na podtrzymanie Retinol (czy jakoś tak), Luteinę i No-Spę. Plamienie przeszło. Leżałam do dziś i w końcu domek
Jest OK i mam wypoczywać z Lutką pod językiem
Zaleta jest taka, że słyszałam bicie serduszka kruszynki

napisała pół nazwy chyba robi to złośliwie
a wyrtaźnie jej mowiłam, ze chcemy 5 w 1.
nie było żle, ale ja sie tak stresowałam, ze szok
... wstawać śpioszki na cofkę bo się za Wami stęskniłam 
