olkale
Fanka BB :)
hej kochane 
Żabka atakuj mężą niech pobudzi swoimi hormonkami akcje
u mnie podziałało 
Lopciu jasne, ze podejmij druga próbe...nie odpuszczaj i walcz o maleństwo... tym bardziej, ze teoretycznie jest wsio ok
przesyłamy fluidki ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<""""""""""""""""""""""""""">>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>..............................****************************
izus też złap jednego
Batonik Natka nie zawsze odbija po piersi to fakt, ale ja też sie kiedyś tak wystraszyłam bo po jedzeniu główkę przekrecała i an wprost zrobiła...prawie sie udusiła. Teraz jak nie odbije po jedzeniu to kładę ja na boku i nie oddalam sie za bardzo, zeby mieć ja na oku i w razie czego szybko do pionu.
Wczoraj zadzwoniłam do znjomej gastroenterolog-pediatry, żeby sie poradzić i poleciła mi NAN HA dla alergików, prawdopodonie Nata nie specjalnie znosi białko w mlekach modyfikowanych...zobaczymy jak bedzie nastepnym razem...bo wczoraj mały łasuch wypił ściagniety pokarm i było jej za mało więc musiałam jej szybko podać ten paskudny Bebilon (dałam mniej mleka do wody) ale znów od 3 sie meczyła...wieczorem to już się wytworzył taki rytuał u Nas, ze nie chce piersi przed spaniem i woli butle. Pomyślałam, że moze i lepiej bo mój J przejmie w części usypianie
wieczorne...kapanie już właściwie przejał 
Żabka atakuj mężą niech pobudzi swoimi hormonkami akcje
Lopciu jasne, ze podejmij druga próbe...nie odpuszczaj i walcz o maleństwo... tym bardziej, ze teoretycznie jest wsio ok
izus też złap jednego
Batonik Natka nie zawsze odbija po piersi to fakt, ale ja też sie kiedyś tak wystraszyłam bo po jedzeniu główkę przekrecała i an wprost zrobiła...prawie sie udusiła. Teraz jak nie odbije po jedzeniu to kładę ja na boku i nie oddalam sie za bardzo, zeby mieć ja na oku i w razie czego szybko do pionu.
Wczoraj zadzwoniłam do znjomej gastroenterolog-pediatry, żeby sie poradzić i poleciła mi NAN HA dla alergików, prawdopodonie Nata nie specjalnie znosi białko w mlekach modyfikowanych...zobaczymy jak bedzie nastepnym razem...bo wczoraj mały łasuch wypił ściagniety pokarm i było jej za mało więc musiałam jej szybko podać ten paskudny Bebilon (dałam mniej mleka do wody) ale znów od 3 sie meczyła...wieczorem to już się wytworzył taki rytuał u Nas, ze nie chce piersi przed spaniem i woli butle. Pomyślałam, że moze i lepiej bo mój J przejmie w części usypianie

osłuchowo zdrowa, żadnych szmerów i świstów (bo ja już oczywiście panikowałam że coś jej na oskrzelikach siedzi) ogólnie zdrowy Borsuczek
prosiłam ją wczoraj ładnie żeby nie straszyła już tak mamusi
... dziś już nocka troszkę lepsza, choć i tak czuwałam i spałam nie za dużo
... 
nie wiem już zupełnie od czego to zależy
już zaczynam się zastanawiać czy nie mam jakiegoś słabego pokarmu