bobomama24
Mama Izy i Martynki
Batonik dają mleko dzieciakom w szpitalu po porodzie.Sama bylam swiadkiem jak mi mala karmili z kieliszka nan pro activ wiec nawet nie prosilam o to
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Batonik dają mleko dzieciakom w szpitalu po porodzie.Sama bylam swiadkiem jak mi mala karmili z kieliszka nan pro activ wiec nawet nie prosilam o to
Scully to pewnie w zależności od szpitala. Ale nic się nie martw dziecko głodne nie będzie. Na początku pewnie będą walczyć o laktację, a jakby na początku się nie rozkręcała to będą kieliszkiem dokarmiać. U mnie w szpitalu mieli mleko dla noworodków. CHoć oczywiście można też było mieć swoje.
Słyszałam też praktyki o tym że obca matka daje innemu dziecku mleko...ale dla mnie to trochę obrzydliwe.


czasem tak poboli brzuch - wiem że to od ostaniej ciąży dużo czasu minęło i znowu musi się wszystko na nowo rozciągać ale dzisiaj naprawdę się przestraszyłam az mi się słabo zrobiło- pewnie za szybkie tempo wczoraj zakupy potem fryzjer, dzisiaj też poczta i kwiaciarnia i potem szkoła i wywiadówka
uff mam nadzieję że już tak mi się nie zrobi![]()
wypoczywaj, a jak cię skurcze zmartwią to śmiało No-Spę można 
... ehhh co za kraj ... poszłam z Blanią do pediatry jak wiecie na 15:35, ale oczywiście lekka obsuwa więc zasiadłam sobie z boczku, mała śpi no to patrze w książeczkę czytam co tam jest napisane ciekawego i jeszcze raz spoglądam na drugi wynik moczu i tak porównuję z poprzednim i ................. patrzę a to te same wynikibiegiem do laboratorium i pytam co to ma być
nawrzeszczałam na babę bo była wczoraj bardzo nieuprzejma tzn. ciężko było jej znieść wyniki z I piętra na parter (a ewidentnie jest napisane że osoby z trudnością w poruszaniu się lub z małymi dziećmi i kobiety w ciąży mają dzwonić przez domofon i wyniki dostarcza się na dół!!!!!!!!!!!) po prostu taka byłam naładowana i mówię do nie gdzie są wyniki z 30.03 no to ona szuka i sprawdza i wydrukowała mi nowe i co .............. leukocyty w polu widzenia 2
myślałam że ją popadnę na serio!!!!! to ja ciągnę dziecko po przychodniach, termin szczepienia mi przepada przez to że guła wydrukowała mi ten sam wynik
ehhhh aż mi się gorąco zrobiło
na szczęście pediatra wpisała nas na jutro na 10 na szczepienie i zważyła Blanię przy okazji a me dziecię tak się spłakało nie wiem dlaczego, że w drodze powrotnej tak mi było jej żal, że w duchu przeklinałam tą babę z laboratorium
ehhh dobrze że zauważyłam to zanim pediatra przepisałaby antybiotyk
nawet nie chcę o tym, myśleć co by było gdybym nie spojrzała mam nadzieję że pediatra by to zauważyła, bo dużo nie brakowało a bym dziecko niepotrzebnie antybiotykiem faszerowała
wniosek z tego jeden trzeba zawsze po wszystkich wszystko sprawdzać nawet 3 razy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na szczęście wszystko dobrze się skończyło ufff kamień spadł mi z serducha
;-);-);-)
... muszę ochłonąć![]()
no jak tak można
biedną dzidzię by podtruli
dobrze, że ma taką spostrzegawczą mamusię
i superowo, że jednak wszystko wporządku 

A my dziś po wizycie KTG okjak to gineska stwierdziła jestem pozamykana wiec przez weekeendddd nie urodzę napewno ( a w szpitalu mi powiedział ze przepuszcza na palec wiec juz nic nie kumam ale dobra ) mlody wazy 3450 +/- 500 gram wiec nie wiadomo dostałam zwolnienie do 22-04 i jak nie urodze do tego czasu to na oddział , pytałam czy mozemy w czwartek na dyzuzur sie stawic ale bez oddzewu takze narazie dolina bo juz nie mam sily chodzic i jak tam bedzie sobie siedzial ten moj szkrabik to pewnie pow 4000 sie załapiemy ech
Ide sie położyć trzeba odreagować wszystko
pozdrowionka
wyleguj się i wysypiaj, bo to już nie za długo... ;-)
masakra
mąż w nocy kręcił się... zaglądał i nasłuchiwał co mu tam stuka
koszmary mu się śniły i nawet oberwałam raz z łokcia
na celowniku był brzuszek, ale akurat tak spałam, że rękę miałam na brzuszku
ten horror daje "kopa" 


dzidzia mi fika 

ale śmiesznie 



ale jest jeszcze okazja bo północ jeszcze nie minęła 

ja dziś na warcie, moje robaki śpią a ja jakoś nie mogę bo dziś po raz pierwszy Blanka śpi w swoim łóżeczku w pokoiku obok a ja nie umiem się jakoś przemóc i czuwam
ona grzecznie śpi od 21 ani drgnęła a ja co chwilę zaglądam
niestety musi zacząć przyzwyczajać się do swojego łóżeczka bo z kołyski już niedługo wyrośnie
wiem, wiem panikara ze mnie
i płakusiała
ale na szczęście ani temp nie miała ani żadnych innych dolegliwości, no i teraz już jestem na 100% pewna że moje dziecko strasznie rozpamiętuje
i nikt mi nie wmówi że takie dziecko nie może pamiętać
szkoda tylko że moja mamita się przeziębiła bo nie będziemy mogli do niej wpaść
:-( i pewnie pojedziemy do teściów
jeszcze nie smakowaliśmy, na razie nie mogliśmy się napatrzeć 

