• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
dzień dobry piątkowo

BAtonik supcio ze wsio ok tylko fakt szkoda Twoich nerwów , dobrze ze to tak się skończyło
Scully dzieciatko zaraz po urodzeniu przystawiaja do cycusia :) takze spoko a jka nie to daja sztuczne ale tym sie nie martw na zapas
Lopciu normalnie dostaniesz po dupci Ty masz leżeć a nie ganiać
A my dziś po wizycie KTG ok :) jak to gineska stwierdziła jestem pozamykana wiec przez weekeendddd nie urodzę napewno ( a w szpitalu mi powiedział ze przepuszcza na palec wiec juz nic nie kumam ale dobra ) mlody wazy 3450 +/- 500 gram wiec nie wiadomo dostałam zwolnienie do 22-04 i jak nie urodze do tego czasu to na oddział , pytałam czy mozemy w czwartek na dyzuzur sie stawic ale bez oddzewu takze narazie dolina bo juz nie mam sily chodzic i jak tam bedzie sobie siedzial ten moj szkrabik to pewnie pow 4000 sie załapiemy ech
Ide sie położyć trzeba odreagować wszystko
pozdrowionka
 
Scully to pewnie w zależności od szpitala. Ale nic się nie martw dziecko głodne nie będzie. Na początku pewnie będą walczyć o laktację, a jakby na początku się nie rozkręcała to będą kieliszkiem dokarmiać. U mnie w szpitalu mieli mleko dla noworodków. CHoć oczywiście można też było mieć swoje.
Słyszałam też praktyki o tym że obca matka daje innemu dziecku mleko...ale dla mnie to trochę obrzydliwe.

no właśnie jakoś nie widzę tego by inna mama dokarmiała moje maleństwo :zawstydzona/y::dry:

czasem tak poboli brzuch - wiem że to od ostaniej ciąży dużo czasu minęło i znowu musi się wszystko na nowo rozciągać ale dzisiaj naprawdę się przestraszyłam az mi się słabo zrobiło- pewnie za szybkie tempo wczoraj zakupy potem fryzjer, dzisiaj też poczta i kwiaciarnia i potem szkoła i wywiadówka
uff mam nadzieję że już tak mi się nie zrobi:szok:

też miałam lekkie bóle na początku i zasłabnięcia :tak: wypoczywaj, a jak cię skurcze zmartwią to śmiało No-Spę można :tak:

... ehhh co za kraj ... poszłam z Blanią do pediatry jak wiecie na 15:35, ale oczywiście lekka obsuwa więc zasiadłam sobie z boczku, mała śpi no to patrze w książeczkę czytam co tam jest napisane ciekawego i jeszcze raz spoglądam na drugi wynik moczu i tak porównuję z poprzednim i ................. patrzę a to te same wyniki :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: biegiem do laboratorium i pytam co to ma być :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nawrzeszczałam na babę bo była wczoraj bardzo nieuprzejma tzn. ciężko było jej znieść wyniki z I piętra na parter (a ewidentnie jest napisane że osoby z trudnością w poruszaniu się lub z małymi dziećmi i kobiety w ciąży mają dzwonić przez domofon i wyniki dostarcza się na dół!!!!!!!!!!!) po prostu taka byłam naładowana i mówię do nie gdzie są wyniki z 30.03 no to ona szuka i sprawdza i wydrukowała mi nowe i co .............. leukocyty w polu widzenia 2 :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: myślałam że ją popadnę na serio!!!!! to ja ciągnę dziecko po przychodniach, termin szczepienia mi przepada przez to że guła wydrukowała mi ten sam wynik :angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry: ehhhh aż mi się gorąco zrobiło :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: na szczęście pediatra wpisała nas na jutro na 10 na szczepienie i zważyła Blanię przy okazji a me dziecię tak się spłakało nie wiem dlaczego, że w drodze powrotnej tak mi było jej żal, że w duchu przeklinałam tą babę z laboratorium :angry::angry: ehhh dobrze że zauważyłam to zanim pediatra przepisałaby antybiotyk :angry::angry: nawet nie chcę o tym, myśleć co by było gdybym nie spojrzała mam nadzieję że pediatra by to zauważyła, bo dużo nie brakowało a bym dziecko niepotrzebnie antybiotykiem faszerowała :szok::szok: wniosek z tego jeden trzeba zawsze po wszystkich wszystko sprawdzać nawet 3 razy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na szczęście wszystko dobrze się skończyło ufff kamień spadł mi z serducha :tak:;-);-);-)
... muszę ochłonąć :laugh2::laugh2:

:szok: no jak tak można :no: biedną dzidzię by podtruli :no: dobrze, że ma taką spostrzegawczą mamusię :tak: i superowo, że jednak wszystko wporządku :tak:
a ten jęzorek na foto to na poprawę dzisiejszego nastroju :laugh2:

A my dziś po wizycie KTG ok :) jak to gineska stwierdziła jestem pozamykana wiec przez weekeendddd nie urodzę napewno ( a w szpitalu mi powiedział ze przepuszcza na palec wiec juz nic nie kumam ale dobra ) mlody wazy 3450 +/- 500 gram wiec nie wiadomo dostałam zwolnienie do 22-04 i jak nie urodze do tego czasu to na oddział , pytałam czy mozemy w czwartek na dyzuzur sie stawic ale bez oddzewu takze narazie dolina bo juz nie mam sily chodzic i jak tam bedzie sobie siedzial ten moj szkrabik to pewnie pow 4000 sie załapiemy ech
Ide sie położyć trzeba odreagować wszystko
pozdrowionka

dobrze, że u dzidzi wporządku :tak: wyleguj się i wysypiaj, bo to już nie za długo... ;-)



My wczoraj przed snem oglądaliśmy "Paranormal activity 2" :sorry2: masakra :sorry2: mąż w nocy kręcił się... zaglądał i nasłuchiwał co mu tam stuka :-p koszmary mu się śniły i nawet oberwałam raz z łokcia :baffled: na celowniku był brzuszek, ale akurat tak spałam, że rękę miałam na brzuszku :sorry2: ten horror daje "kopa" :sorry2:


:laugh2::laugh2::laugh2: dzidzia mi fika :laugh2::laugh2::laugh2: ale śmiesznie :laugh2::laugh2::laugh2:
idę robić ciasteczka owsiane, a potem pomyślę co na obiadek zrobić ;-)

pozdrawiam :-D
 
Witam się i ja ;-)

... cały dzień na pełnych obrotach dzisiaj i poza domem praktycznie ;-) więc czasu specjalnie nie było żeby się przywitać :baffled: ale jest jeszcze okazja bo północ jeszcze nie minęła :laugh2::laugh2::laugh2: ja dziś na warcie, moje robaki śpią a ja jakoś nie mogę bo dziś po raz pierwszy Blanka śpi w swoim łóżeczku w pokoiku obok a ja nie umiem się jakoś przemóc i czuwam :sorry2: ona grzecznie śpi od 21 ani drgnęła a ja co chwilę zaglądam :zawstydzona/y: niestety musi zacząć przyzwyczajać się do swojego łóżeczka bo z kołyski już niedługo wyrośnie :sorry2: wiem, wiem panikara ze mnie :zawstydzona/y:

... wczoraj po szczepieniu Blania troszkę marudna była :sorry2: i płakusiała :zawstydzona/y: ale na szczęście ani temp nie miała ani żadnych innych dolegliwości, no i teraz już jestem na 100% pewna że moje dziecko strasznie rozpamiętuje :baffled: i nikt mi nie wmówi że takie dziecko nie może pamiętać :no:


cóż jutro mam nadzieję że będzie piękna pogoda, choć sama nie wiem jak ubierać Blankę jak będzie 20 C :baffled: szkoda tylko że moja mamita się przeziębiła bo nie będziemy mogli do niej wpaść :zawstydzona/y::-( i pewnie pojedziemy do teściów :sorry2:

P.S. dziś piekłam po raz pierwszy ciasto ;-):laugh2: jeszcze nie smakowaliśmy, na razie nie mogliśmy się napatrzeć :laugh2::laugh2::laugh2:


Pozdrawiam i życzę miłej reszty weekendu :-p
 
Ja również wpadam się przywitać

U nas pieknie dziś a my w domu :( nie mam juz siły chodzić ( musiałabym brzuch na jakimś wozku wozić ) a tu taka piękna pogoda


Pozdrowionka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry