Kochana mam 70 pytań do nauczenia + to co zawarte w pracy ... Niestety nie mogę liczyć na promotora, jest najgorszy z możliwych, nigdy nic nie wie, na uczelnie przychodzi i gubi się jakby pierwszy raz tam był, ciężko się z nim skontaktować itp ile miałam problemów przy pisaniu pracy przez niego to głowa mała! Inaczej mówiąc gorzej trafić nie mogłam... ale nic tam ! Dam radę ! Kto jak nie ja;-)
Obrony są miedzy 10 a 20 października... jeszcze nie wiem kiedy dokładnie będzie moja.
ehh to rzeczywiście sytuacja nieciekawa, bo od promotora dużo zależy, powiem Ci na pocieszenie, że jedna z moich promotorek (bo kończyłam dwa kierunki) też byłą zawsze taka niedostępna a potem okazała się równą babką
myśmy w sumie mieli ok. 150 pytań ze studiów do nauczenia, na szczęście na naszej obronie jednak tych pytań nie było, ale dużo prawda?
Witajcie!!!







:-

-

-(
niestety nie udało się!!!
@ przyszła w nocy,czuje się fatalnie i to zarówno fizycznie jak i psychicznie.....jestem tak załamana,że nie wiem co się ze mną dzieje.....
fatalnie!
jagódko widziałam że od rana już Ci się humor poprawił ;-) skoro mąż chce kontrolowanej wpadki a przytulacie się często to myslę, że nie będzie problemu. Prędzej czy później wpadka będzie

a Ty możesz dla swojego spokoju mierzyć tempki żeby wiedzieć kiedy być trochę bardziej spontaniczną

Gorzej, gdyby w ogóle był przeciwny dziecku...
Mój mąż wie kiedy mam dni plodne, kiedy mam dostać @ itd. Jemu nie przeszkadza, że staramy sie w te dni. Zależy mu na dziecku tak samo jak mi

On tylko podchodzi do tego z większym luzem i nie przejmuje się tak bardzo kolejnymi porażkami... A może się przejmuje ale tego nie pokazuje....
mój podobnie jak mąż wisienki. A ostatnio pisałam Wam, że trochę odpusciłam z mysleniem i gadaniem o dziecku, bo mam inne problemy na głowie... I wczoraj ja tu mojego chcę pomolestować a on myślał, że to dlatego, że owulka jest



i dowiedział się tym sposobem, że już dawno po

a zawsze był zorientowany kiedy miałam skok itp. oczywiście przytulanko jak najbardziej się odbyło a jak

ja ten cykl też się tak luzuję jak tylko się da:-) poza tym mam uczelnie na głowie i to jakoś skutecznie spędza mi sen z powiek więc nie za bardzo mam czas myśleć o fasolce, nawet przez jakiś czas nie udzielałam sie na forum...
od wczoraj tak mnie brzuch boli na dole , szczególnie jak się zmęcze, nie przypominam sobie żebym wcześniej tak miała, myślicie że może być coś na rzeczy?;-)
martilla ja tak miałam kilka razy od kiedy zaczęliśmy się starać. I myślę, że to może coś oznaczać

dlatego jak dostałam @ to po dwóch takich cyklach z bólem podbrzusza doszłam do wniosku, że coś może być na rzeczy, może u mnie się fasolka tworzy lecz się nie utrzymuje... :-( No ale to tyle mojej historii. U Ciebie może to być fasolka, która jak najbardziej się utrzyma

A u mnie wszystko wporządku. Na wizycie dr potwierdziła, że jest Bąbelek :-) i że wszystko jest ok:-):-). Mam porobić badania i pójść do niej w przyszłym miesiącu, założy mi kartę ciąży.
Ale ogólnie to czuję się dobrze. Maleństwo sobie rośnie i mam nadzieję, że wszystko będzie w najlepszym porządku :-)

:-).
agapas, super, zazdroszczę Ci kochana

;-)
.
A tak w ogóle to zauważyłam, ze nikt za mna nie tesknił

Nawet nie zauważyłyście, ze wróciłam
wisienka od razu zauważyłam, tylko ja weszłam na forum dopiero ok. godzinę temu, po powrocie z pracy... musisz cierpliwie czekać zwłaszcza na nas, które Cię znamy od początku i myślimy o Tobie

:-)
cześc dziewczynki . we środe ma przyjść @ wredna. A wczoraj biust bolał i gdubu nie biustonosz to przy każdym ruchu bym chyba wyła.I były jakby troche pełniejsze, jesli chodzi o brzych do @ to tak mniej niz zwykle.
aguś trzymam kciuki, może to właśnie TEN cykl??
mnie tymczasem brzuchol jakos mniej boli jak narazie niz w poprzenim cyklu, co jest akurat dobre bo meczyl mnie ten bol, takze zobaczymy co z tego bedzie, juz bym chciala testowac, ale gdzie tam jeszcze przynajmniej z 6 dni musze poczekac
kiciaq ja mam pierwszy termin spodizewanej @ w niedzielę czyli za 6 dni

ale jeśli już to będę testowała dopiero po ostatecznym terminie @, 24 września. Gdzieś zresztą była lista testujących, gdzie się podziała?
właśnie w tym problem że wszystko co do tej pory mówiłą się sprawdza :-(
mmm dlatego ja nie chodzę do wróżek bo nawet jeśli miałaby Ci powiedzieć jakąś część prawdy to jest duże niebezpieczeństwo, że powie coś złego a Ty uwierzysz i w sposób nieświadomy zaczniesz ten "zły sen"realizować... tak działa nasza podświadomość... Na tej zasadzie ludzie posługują się afirmacjami (mówią sobie coś dobrego o sobie i w końcu zaczynają to realizować i w to wierzyć)
kiciaq kolejny cykl zaczęłyśmy tego samego dnia

Mój niestety jest bezowulacyjny więc szansy na ciążę brak

Ja w tym cyklu testować nie będę bo po co? Teraz cierpliwie czekam na @. Nie mam żadnych złudzeń... W ogóle w tym cyklu jakoś taki spokój mam. Nie przykładałam sie nawet do mierzenia tempki, szaleliśmy trochę z mężem ale niestety starania na nic... No cóż. Moze nastepny cykl okaże sie szczęśliwy
Wisienko ale na tym etapie nie da się powiedzieć czy Twój cykl jest bezowulacyjny, cierpliwości trochę :-) na pewno dziwny jest śluz płodny przez 10 dni i to jest coś nie halo, ale jeszcze może cykl się rozkręci.
Wisienka podpisuję się pod wypowiedzią emmy. Jeszcze za wcześnie. Zresztą przecież masz wyższe tempki, może po prostu nie mierzyłaś regularnie i ff nie wychwycił skoku...u mnie też kiedyś tak zrobił. Dobrze, że jesteś spokojniejsza, ale nie spisuj cyklu na straty zanim nie dostaniesz @!!! Ja tam mimo wszystko trzymam kciuki
Ja też uciekam do domciu ale postaram sie do Was zajrzeć jak wrócę do domciu. Jestem ciekawa co u eijf, emilchen, zielonej,robale i reszty dziewczyn. Mam nadzieję, że później sie odezwą. Buziaki dla Was:*
dziękuję że pamiętasz
ja jestem dzisiaj w 21 dc , 6 dpo. Staranka były słabe dosyć, bo przez ostatnie dwa tygodnie cierpiałam na straszny bol szyi/karku (sama nie wiem), na szczęście wczoraj minął
żadnych oznak ciąży nie mam
. terminy spodziewanej @ od 20 do 23 września. W tym cyklu podchodzę bardziej na luzie do staranek ze względu na pewne poważne problemy rodzinne - uwierzcie mi, jak pojawiają się takie naprawdę mega trudności to dziecko i myśl o nim schodzi na dalszy plan...