• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Może zda się wam to głupie pytanie ale czy znacie jakieś cuda na pozbycie się notorycznego pecha:confused:

Otóż to historia mojego M:
w marcu wypadek przygnieciona lewa stopa, trzy miesiące w gipsie, rehabilitacja, później jakaś pinda z pracy go nękała - zadurzyła się w nim, dawała o sobie znaki wszędzie, na NK, na komórkę, stacjonarny i jakieś ploty w pracy, w sierpniu na lewą dłoń spadło Mu ok 50 kg, znowu wielki ból, a w sobotę zaatakowały go szerszenie (ok 11 ugryzień większość z lewej strony ciała), wylądował na pogotowiu ale odmówił dłuższej hospitalizacji i wieczorem po wielu godzinach pod kroplówką, po zastrzykach wrócił do domu i wysokie nadciśnienie do dziś. K**** co się dzieje, o co chodzi, czy on nie może normalnie żyć:confused:
 
reklama
Może zda się wam to głupie pytanie ale czy znacie jakieś cuda na pozbycie się notorycznego pecha:confused:

Otóż to historia mojego M:
w marcu wypadek przygnieciona lewa stopa, trzy miesiące w gipsie, rehabilitacja, później jakaś pinda z pracy go nękała - zadurzyła się w nim, dawała o sobie znaki wszędzie, na NK, na komórkę, stacjonarny i jakieś ploty w pracy, w sierpniu na lewą dłoń spadło Mu ok 50 kg, znowu wielki ból, a w sobotę zaatakowały go szerszenie (ok 11 ugryzień większość z lewej strony ciała), wylądował na pogotowiu ale odmówił dłuższej hospitalizacji i wieczorem po wielu godzinach pod kroplówką, po zastrzykach wrócił do domu i wysokie nadciśnienie do dziś. K**** co się dzieje, o co chodzi, czy on nie może normalnie żyć:confused:
o ..... kurde jestem w szoku :szok:
 
Kochana mam 70 pytań do nauczenia + to co zawarte w pracy ... Niestety nie mogę liczyć na promotora, jest najgorszy z możliwych, nigdy nic nie wie, na uczelnie przychodzi i gubi się jakby pierwszy raz tam był, ciężko się z nim skontaktować itp ile miałam problemów przy pisaniu pracy przez niego to głowa mała! Inaczej mówiąc gorzej trafić nie mogłam... ale nic tam ! Dam radę ! Kto jak nie ja;-)
Obrony są miedzy 10 a 20 października... jeszcze nie wiem kiedy dokładnie będzie moja.
ehh to rzeczywiście sytuacja nieciekawa, bo od promotora dużo zależy, powiem Ci na pocieszenie, że jedna z moich promotorek (bo kończyłam dwa kierunki) też byłą zawsze taka niedostępna a potem okazała się równą babką :tak:
myśmy w sumie mieli ok. 150 pytań ze studiów do nauczenia, na szczęście na naszej obronie jednak tych pytań nie było, ale dużo prawda? :szok:
Witajcie!!! :no::no::no::no::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::-(:-(:-(
niestety nie udało się!!!
@ przyszła w nocy,czuje się fatalnie i to zarówno fizycznie jak i psychicznie.....jestem tak załamana,że nie wiem co się ze mną dzieje.....
fatalnie!
jagódko widziałam że od rana już Ci się humor poprawił ;-) skoro mąż chce kontrolowanej wpadki a przytulacie się często to myslę, że nie będzie problemu. Prędzej czy później wpadka będzie :-D a Ty możesz dla swojego spokoju mierzyć tempki żeby wiedzieć kiedy być trochę bardziej spontaniczną :-DGorzej, gdyby w ogóle był przeciwny dziecku...

fakt mezczyzni wola spontanicznie, ja tam mojemu nie mowie ze to akurat teraz czas na staranka, poprostu go molestuje:-D, i on jest zadowolony hehe:-D:-D, bo mysli ze to spontan:tak::tak:
Mój mąż wie kiedy mam dni plodne, kiedy mam dostać @ itd. Jemu nie przeszkadza, że staramy sie w te dni. Zależy mu na dziecku tak samo jak mi:) On tylko podchodzi do tego z większym luzem i nie przejmuje się tak bardzo kolejnymi porażkami... A może się przejmuje ale tego nie pokazuje....
mój podobnie jak mąż wisienki. A ostatnio pisałam Wam, że trochę odpusciłam z mysleniem i gadaniem o dziecku, bo mam inne problemy na głowie... I wczoraj ja tu mojego chcę pomolestować a on myślał, że to dlatego, że owulka jest :rofl2::-D:-D i dowiedział się tym sposobem, że już dawno po :-D a zawsze był zorientowany kiedy miałam skok itp. oczywiście przytulanko jak najbardziej się odbyło a jak :-p:cool2:
ja ten cykl też się tak luzuję jak tylko się da:-) poza tym mam uczelnie na głowie i to jakoś skutecznie spędza mi sen z powiek więc nie za bardzo mam czas myśleć o fasolce, nawet przez jakiś czas nie udzielałam sie na forum...

od wczoraj tak mnie brzuch boli na dole , szczególnie jak się zmęcze, nie przypominam sobie żebym wcześniej tak miała, myślicie że może być coś na rzeczy?;-)
martilla ja tak miałam kilka razy od kiedy zaczęliśmy się starać. I myślę, że to może coś oznaczać :tak: dlatego jak dostałam @ to po dwóch takich cyklach z bólem podbrzusza doszłam do wniosku, że coś może być na rzeczy, może u mnie się fasolka tworzy lecz się nie utrzymuje... :-( No ale to tyle mojej historii. U Ciebie może to być fasolka, która jak najbardziej się utrzyma :tak::-D
A u mnie wszystko wporządku. Na wizycie dr potwierdziła, że jest Bąbelek :-) i że wszystko jest ok:-):-). Mam porobić badania i pójść do niej w przyszłym miesiącu, założy mi kartę ciąży.
Ale ogólnie to czuję się dobrze. Maleństwo sobie rośnie i mam nadzieję, że wszystko będzie w najlepszym porządku :-):-D:-).
agapas, super, zazdroszczę Ci kochana :tak:;-)
.
A tak w ogóle to zauważyłam, ze nikt za mna nie tesknił:( Nawet nie zauważyłyście, ze wróciłam:(
wisienka od razu zauważyłam, tylko ja weszłam na forum dopiero ok. godzinę temu, po powrocie z pracy... musisz cierpliwie czekać zwłaszcza na nas, które Cię znamy od początku i myślimy o Tobie :-D:-)
cześc dziewczynki . we środe ma przyjść @ wredna. A wczoraj biust bolał i gdubu nie biustonosz to przy każdym ruchu bym chyba wyła.I były jakby troche pełniejsze, jesli chodzi o brzych do @ to tak mniej niz zwykle.
aguś trzymam kciuki, może to właśnie TEN cykl?? :tak:
mnie tymczasem brzuchol jakos mniej boli jak narazie niz w poprzenim cyklu, co jest akurat dobre bo meczyl mnie ten bol, takze zobaczymy co z tego bedzie, juz bym chciala testowac, ale gdzie tam jeszcze przynajmniej z 6 dni musze poczekac :baffled:
kiciaq ja mam pierwszy termin spodizewanej @ w niedzielę czyli za 6 dni :tak: ale jeśli już to będę testowała dopiero po ostatecznym terminie @, 24 września. Gdzieś zresztą była lista testujących, gdzie się podziała?
właśnie w tym problem że wszystko co do tej pory mówiłą się sprawdza :-(
mmm dlatego ja nie chodzę do wróżek bo nawet jeśli miałaby Ci powiedzieć jakąś część prawdy to jest duże niebezpieczeństwo, że powie coś złego a Ty uwierzysz i w sposób nieświadomy zaczniesz ten "zły sen"realizować... tak działa nasza podświadomość... Na tej zasadzie ludzie posługują się afirmacjami (mówią sobie coś dobrego o sobie i w końcu zaczynają to realizować i w to wierzyć)
kiciaq kolejny cykl zaczęłyśmy tego samego dnia:) Mój niestety jest bezowulacyjny więc szansy na ciążę brak:( Ja w tym cyklu testować nie będę bo po co? Teraz cierpliwie czekam na @. Nie mam żadnych złudzeń... W ogóle w tym cyklu jakoś taki spokój mam. Nie przykładałam sie nawet do mierzenia tempki, szaleliśmy trochę z mężem ale niestety starania na nic... No cóż. Moze nastepny cykl okaże sie szczęśliwy:)

Wisienko ale na tym etapie nie da się powiedzieć czy Twój cykl jest bezowulacyjny, cierpliwości trochę :-) na pewno dziwny jest śluz płodny przez 10 dni i to jest coś nie halo, ale jeszcze może cykl się rozkręci.
Wisienka podpisuję się pod wypowiedzią emmy. Jeszcze za wcześnie. Zresztą przecież masz wyższe tempki, może po prostu nie mierzyłaś regularnie i ff nie wychwycił skoku...u mnie też kiedyś tak zrobił. Dobrze, że jesteś spokojniejsza, ale nie spisuj cyklu na straty zanim nie dostaniesz @!!! Ja tam mimo wszystko trzymam kciuki :-D
Ja też uciekam do domciu ale postaram sie do Was zajrzeć jak wrócę do domciu. Jestem ciekawa co u eijf, emilchen, zielonej,robale i reszty dziewczyn. Mam nadzieję, że później sie odezwą. Buziaki dla Was:*
dziękuję że pamiętasz :-D
ja jestem dzisiaj w 21 dc , 6 dpo. Staranka były słabe dosyć, bo przez ostatnie dwa tygodnie cierpiałam na straszny bol szyi/karku (sama nie wiem), na szczęście wczoraj minął :-D żadnych oznak ciąży nie mam :-D. terminy spodziewanej @ od 20 do 23 września. W tym cyklu podchodzę bardziej na luzie do staranek ze względu na pewne poważne problemy rodzinne - uwierzcie mi, jak pojawiają się takie naprawdę mega trudności to dziecko i myśl o nim schodzi na dalszy plan...
 
No właśnie i już po prostu mam tego dosyć, jestem nawet gotowa posunąć się do tzw zabobonów, byle w końcu jakoś normalnie się mu wiodło:szok:
hmm według mnie są dwie możliwości:
1. przypadek - czasami jednej osobie w krótkim czasie przytrafia się dużo trudnych rzeczy, wypadki, choroby itp. i wtedy jesteśmy skłonni nazwać go "pechowcem" i szukamy jakiejś prawidłowości, np. że ta lewa strona coś oznacza, gdy w rzeczywistości to był zupełny przypadek po prostu i ta zła passa sama minie
2. czasem jeśli w życiu powtarzają się pewne schematy, np. dany człowiek ciągle wchodzi w nieudane związki albo ciągle mu się to samo przytrafia, to moze oznaczać że podświadomie kieruje się jakimś schematem, który bierze się z przeszłości. W przypadku np. kobiet notorycznie wchodzących w związek z alkoholikiem przeprowadza się terapię - w przypadku powtarzających się wypadków pewnie też coś by się dało zrobić, jeśli to oczywiście nie przypadek ;-)
W każdym razie naprawdę współczuję Twojemu M i mam nadzieję, że to tylko nie nieznaczące przypadki które już niedługo przestaną go dręczyć :tak: trzymajcie się ciepło!
 
hej emilchen:) Co u Ciebie? Gdzie eijf i zielona? Co słychac u Robale? Strasznie się za Wami steskniłam dziewczyny:) Ale jakos tak przez ten urlop rzadko w domu bywałam....

emma
i emilchen dzięki za pocieszenie:) Ja w tym cyklu jestem wyjątkowo spokjojna:) i wole już teraz nastawić siię na porażkę niż robić sobie złudne nadzieje. Co ma być to bedzie:) Mam nadzieję, ze w tym cyklu nie popadnę w doła:)
 
reklama
mmm... proszę Cię troszkę optymizmu:) Naprawdę nie wierz w jakies tam słowa wróżki. Ja własnie z powodu tego, ze boję się usłyszeć cokolwiek na temat swojej przyszłości nie odwiedzę nigdy żadnej wróżki:) Trzymaj sie dzielnie:) Nie jesteś przecież sama:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry