reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

ewelka hhehe ja nawet na to uwagi niz zwracam:)

ja dopiero sniadanie zjadalm. pranie juz sie pierze, maly oglada baje wiec chwilka ciszy.
mniej wiecej juz wiem co zrobic w pokoju Filipa. jak mi sie uda w koncu zaczac i skonczyc remont to wam pokaze. narazie tajemnica:)
 
reklama
Dobry wieczorek :laugh2:
Ale miałam dziś w domu ubaw z mojego ślubnego. Robiłam krem z pieczarek i mówię mu żeby mi pieczarki obrał, a on, że zrobi wszystko inne tylko nie to, no to walnęłam żeby poprasował i zrobił to :rofl2::rofl2: mam dzięki temu kilka rzeczy mniej do prasowania ;-) Muszę częściej robić coś z pieczarek ;-)

Ja czuję się już super, nic mnie nie boli odpukać żeby nie zapeszyć ;-) ślubny znów wybył więc biorę się za papiery na jutro do skarbówki i kładę się spać. Buziaczki :*
 
znowu pustki na forum...

A w weekend będzie jeszcze gorzej :-p

Wyciągnęłam dziś męża kupić buty dla mnie, bo mam pół kozaki, a trochę już nie bardzo pogoda na to i kupiłam sobie balerinki czarne :-D bardzo wygodne są więc mam nadzieję, że mi posłużą :tak:
W ogóle muszę zacząć w siebie inwestować, bo jak dziad chodzę :-(
 
Akurat z zakupów wracałam kiedy dostałam sms-a od bratanicy...Myślałam,że jaja sobie robi,bo skąd dziecko miałoby sobie takie informacje wytrzasnąć...W radio w samochodzie jeszcze nic nie mówili...Zadzwoniłam do mamy i niestety,okazało się to prawdą.
Też nie byłam jakąś szczególną fanką polityki itd ale trafiło mnie to :-(
 
ale trafiło mnie to :-(

Ja akurat byłam w sklepie kiedy tata do mnie zadzwonił. W jednej chwili cały sklep zaczął o tym mówić :-( Kiedy szłam do domu czułam się tak jakbym miała wyłączony mózg, a po przekroczeniu progu mieszkania rozpłakałam się :-( Do teraz chce mi się płakać i opanowuje się tylko ze względu na Hanię, bo chodzi i mówi "mama pacie" a nie chcę żeby mnie w takim stanie widziała. Do tego teraz weszłam na wikipedię i okazało się, że bracia Kaczyńscy urodzili się 18.06, a ja 16.06 i tak jakoś mi się dziwnie zrobiło.
 
reklama
dziewczyny ja też jestem w szoku, w pracy cały dzień mówili o tym w radiu, jak wyszłam to ciągle mam to w głowie... Boże nie do uwierzenia, taka tragedia! a rano powiedział nam ochroniarz, też myśleliśmy ,że to jakiś głupi żart, włączyliśmy radio i niestety...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry