reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

karlita
he no fajnie mój ma 9 i 2 tygodnie:)sam wstaje, chodzi w łóżeczku dookoła trzymając się:-) raczkuje i wypuszcza sie już wszedzie kurcze nie nadążam za nim.....
o proszę jaki spryciarz
moja Gabi dopiero teraz zaczyna wstawać i to jak ma niższe podparcie bo tak zeby się podciągnąć to nie wstanie ;)

byłyśmy teraz na wyjeździe prawie 2 tyg poza domem ... i jeszcze teraz po powrocie mała mi jakiś katar złapała ... ehhh meczy sie od 2 dni strasznie
nie wspominając o nockach .... z rąk nie złazi ...

Nie wytrzymałam i zrobiłam test ... jedna kreska UFFFFFFF!!!!!


witaj w klubie też ostatnio robiłam test z przerażeniem ;) wyszła 1 kreska a wieczorem przyszła @ ;)


W KOŃCU udało nam się dostać do szkółki nauki pływania dla niemowląt i małych dzieci:-) zaczynamy w sobotę po świętach:cool2:
gratulacje a gdzie będziecie chodzić ?? dobrze wyczytałam że jesteście z Lublina ??


Hannah GRATKI :) u mnie z Gabi też wyszła bladziusia kreseczka po 2 dniach znów bladziutka kreseczka i pobiegłam na badanie krwi i wyszło 2-3 tydzień ;)
 
reklama
Hannah-GRATULUJĘ!!:-)
Karlita-tak-jesteśmy z lublina i chodzimy na basenik na głęboką.

Byłam z małym u ortopedy,bo "zarzuca" prawą nóżkę do środka.Pan doktor powiedział,że mały ma nie siadać z nóżkami wywiniętymi w bok-a on tak siada non stop-walczę z tym od dawna ale jak widać bezskutecznie.Teraz powrót do "normalnego" stanu może zająć nawet 3 lata :-( mam go głownie wozić w wózku albo na rowerku-o spacerach bez wózka mam zapomnieć jeszcze długo długo...to właśnie dlatego mały po paru minutach tuptania chce na rączki-bo bolą go nóżki gdyż jest zbyt wiotki :-( 15 min chodzenia reszta w wózku.ehhh.Także pływanie też jest wskazane-bo pływanie jest dobre na wszystko :tak: właśnie usnął,więc tradycyjnie czeka mnie pobudka tuż po 6:-p masakra jak dla mnie ;-)
 
Hej dziewczyny
O Lagajka witamy ponownie ;-) Intryguje mnie jedno małe pytanie ... Twoja córeczka ma na imię Marika?

Ehhh a ja dziś dostałam straszną wiadomość ... mój kuzyn (syn mojego taty siostry) powiesił się w nocy u kolegi w mieszkaniu :-(:-(:-( W przyszłym tyg. pogrzeb, bo sekcje muszą przeprowadzić. Kurcze cały dzień o tym myślę, bo on był ode mnie coś 2 lata tylko starszy :-(
Do tego mam schizy, bo mamy w klatce takie mega pająki (grube, i całe owłosione i duże) i mąż jednego nad windą dziś wypatrzył i chciał go strącić i zabić (tak jak zawsze), ale spadł mu gdzieś i go nie znalazł. Przyszedł do domu, wytrzepał ubranie i wyprał je, a sam się wykąpał. Ale teraz wyszedł i nie znalazł go na klatce :baffled: A ja jestem cała przerażona, wszystko mnie swędzi i cały czas po mnie coś chodzi :baffled:
 
hej lachony :-)
co do wymuszania maluchow to tez cos wiem...u nas jest to samo...Wiki chce wszystko a jak czegos nie moze to jest wielki ryk...juz szalu dostaje...boshe kiedy to byly czasy jak ona byla malutka i tak nie wymuszala :sorry:moge tylko wspominac...a teraz to mi na nerwy wchodzi normalnie...dzien w dzien jestem wkurwiona przez nia:-(chce zeby jej krecic baka to jej krece a zaraz rozwala i przychodzi z nim aby znowu krecic i tak w kolko...chce aby jej robic banki to jak widzi ze je zakrecam bo mi sie juz nie chce dmuchac to jest ryk o wszystko jest ryk o to ze nie wolno wchodzic na krzeslo i sciagac ze stolu...cwaniara mala nauczyla sie wchodzic na nie i teraz jak widzi okazje to pyk pyk i na nim jest nawet jak od kompa odejde a ona sie czyms bawi to rzuci zabawke i do krzesla leci :-pczasem normalnie nie mam sily na to wszystko...musze na nia krzyknac i chyba jestem zla matka:zawstydzona/y:
A tak z innej beczki to dzis pojechalam z moja mama i Wiki do Poznania i wzielam w siatke jej picie w kubku niekapku i wrzucilam do tej siatki telefon w pewnym czasie mala zaczela sie wiercic bo jej nie wygodnie bylo i stanelam na jakies ulicy aby ja poprawic i jak sie oparlam reka o siedzenie to poczulam mokre i wzielam do tej siatki zajrzalam a tam co?? moj telefon plywajacy od okolo pol godziny w jej herbatce:zawstydzona/y: i tylko wibracja dzialala caly czas wiec telefon jest do wyrzucenia a praktycznie to mala ma go jako zabawke...tylko szkoda ze moje kontakty wszystkie poszly sie j e b a c :-(
Hannah ja rowniez gratuluje:-p teraz to moze sie ciaze posypia :-p:-p:-p
 
Ewelka
to się nieźle załatwiłaś z telefonem :-D hehe przynajmniej teraz dziecko będzie miało zabawkę o jakiej zawsze marzyło :-) bo te zabawkowe telefony dla dzieci to nie to samo co te prawdziwe i nie zrobisz dzieciaka w konia haha

mówisz ,że ciąże się posypią to dawaj Ty następna :-P
 
martilla
o nie nie ja jak narazie nie chce a po drugie mam ciezka sytuacje finansowa i nie wyobrazam sobie drugiego malucha teraz a tak wogole to mam uraz do szpitala jak rodzilam i boje sie zajsc w druga ciaze...wiec odpada teraz na ciebie kolej na blizniaki najlepiej :-p:-p:-p

tosia
moje kondolencje
 
reklama
Ewelka
Mi kiedyś tel. wylądował w kibelku i jak wysechł to działał normalnie. Rozbierz go na części, owiń w ręcznik i daj na kaloryfer tylko z umiarem :-D

Lagajka
No właśnie się zastanawiałam czy zdrabniacie od czegoś czy Marika to imię małej. No i muszę przyznać, że śliczne imię :tak:

Hania zaczęła się budzić w nocy chyba znowu :-( Już 2 noc do niej wstaję i muszę kombinować żeby jej nie przenosić do nas :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry