xTosia
Cudowna Haneczka
Kacha
Kochana ja Ci radzę porozmawiać ze swoim, bo im dłużej tak będzie tym bardziej się przyzwyczai
Wybacz za słowa, ale do poczęcia dziecka trzeba dwojga i Ty swoją rolę wypełniasz więc on skoro zamoczył niech się do roboty bierze
Musisz być stanowcza i zdeterminowana, bo inaczej się wykończysz
Wiem coś o tym, bo mój jak Hania była maleńka w ogóle do niej w nocy nie wstawał, bo wychodziłam z założenia, że po co mamy się we dwoje nie wysypiać...ale żeby chociaż małą w zamian w dzień na spacer wziął żebym mogła się zdrzemnąć
Też całymi dniami i nieraz nocami pracował, a ja byłam sama, a jak był w domu to chuchałam, dmuchałam bo mężulek zmęczony i teraz mam tego efekty...Hania z nim nigdzie sama nie pojedzie, wszędzie z mamusią musi być. Teraz i tak przestałam się przejmować zarówno tym czy on sobie daje z nią radę jak i jej wymuszanym płaczem i jak mam ochotę to wychodzę ... tak właśnie będzie dziś wieczorem. Także dziewczyno weź się twardo za niego, bo na razie córcia jest mała, ale jak zacznie wszędzie za Tobą chcieć chodzić to psycha Ci dopiero siądzie.
Kochana ja Ci radzę porozmawiać ze swoim, bo im dłużej tak będzie tym bardziej się przyzwyczai
Wybacz za słowa, ale do poczęcia dziecka trzeba dwojga i Ty swoją rolę wypełniasz więc on skoro zamoczył niech się do roboty bierze
Musisz być stanowcza i zdeterminowana, bo inaczej się wykończysz
Wiem coś o tym, bo mój jak Hania była maleńka w ogóle do niej w nocy nie wstawał, bo wychodziłam z założenia, że po co mamy się we dwoje nie wysypiać...ale żeby chociaż małą w zamian w dzień na spacer wziął żebym mogła się zdrzemnąć
Też całymi dniami i nieraz nocami pracował, a ja byłam sama, a jak był w domu to chuchałam, dmuchałam bo mężulek zmęczony i teraz mam tego efekty...Hania z nim nigdzie sama nie pojedzie, wszędzie z mamusią musi być. Teraz i tak przestałam się przejmować zarówno tym czy on sobie daje z nią radę jak i jej wymuszanym płaczem i jak mam ochotę to wychodzę ... tak właśnie będzie dziś wieczorem. Także dziewczyno weź się twardo za niego, bo na razie córcia jest mała, ale jak zacznie wszędzie za Tobą chcieć chodzić to psycha Ci dopiero siądzie.
dlatego chcialam odejsc bo stwierdzilam ze to nie ma przyszlosci, odechcialo mi sie wtedy wszystkiego, ciazy, dziecka ale bylo za pozno...dlatego teraz mi tak ciezko choc dziecko nie jest niczemu winne
grunt to sie pogodzic
u mnie nawet 10 st nie ma