Unas też taka sobie pogoda narazie słonko super ale w oddali sie chmurzy, u mnie pobudka 5.50

-jak codzień, i o 7 znow na godzinke się przespać godzinke rozrabia i teraz znowu śpi.
W niedziele jade z moim przyszłym mężem na żużel do ostrowa bo jest jakis łańcuch herbowy, przyjeżdzają same sławy żużla, muszę się pochwalić ze teśc był zuzlowcem i za swoich czasów zdobywał nagrody ,adas też jeżdził w łodzi na żużlu ale miał już tyle kontuzji więc nie chciał więcej jeżdzic, zreszta ja bym juz mu nie kazała- najważniejsze jest dziecko, co ja by zrobiła bez niego

Dzisiaj musze jeszcze jechac po mleko do kalisza, bo u nas cieżko o bebilon! taka wieś zakuta dechami.
Dzisiaj pewnie jeszcze bedziemy zapraszać ludzi.
Wczoraj byliśmy u kamerzysty dogadać szczegóły, i na początku płytki mają być nasze zdjęcia z dzieckiem w plenerze-takie swobode, bardzo chcę zeby Kacperek w tym naszym ślubie uczestniczył nie będę go izolować -bo co ludzie powiedzą, ludzie juz sie nagadali dużo żebym teraz była silna i już się przyzwyczaiłam to gadania starych dewot!!!!