reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
hehehhehe Anja co masz do domowego przedszkola:-pno i jak chcesz byc moderatorem??:confused:;-)Dziuba Ty kombinatorko chyba zgapie po Tobie bo mi sie welon podoba:baffled:zobaczymy czy bede odwazna go zalozyc:zawstydzona/y:
 
jeny dziewczyny wiecie co, nie dość ze nie mam sił na nic zupelnie dziś i czasu zeby sie małą zajmować, a ona mi non stop kupe za kupą wali!! jak zawsze robi raz na parę dni tak dziś na przekór już czwarta poszła!! i to ostatnio już były takie twardsze kupy bo wprowadziłam zupkę warzywną i jabłuszko i marchewkę a wczoraj i przedwczoraj mala dostala Gerberka marchewke samą na pół i dziś normalnie w tej kupie ma jeszcze tą marchewkę niestrwaioną!! takie jakby grudki sie marchewkowe porobiły, kolor identyczny jak w słoiczku i taka rzadka kupa... to coś poważnego że tak reaguje na marchewke??
 
Basiu, Joooaaa, odnośnie ślubu... to jest Wasz dzień i TYLKO Wasz, i nikt nie ma prawa sie wtrącać jaką sukienkę chcecie mieć i jak macie wyglądać, może niech kolor samochodu też wybiorą którym macie jechac do ślubu... żartuję oczywiście... ja welon kupiłam sobie bo mam koncepcję na parę zdjęć z welonem (żeby bylo jasne, jest taki do połowy pleców, nie podobają mi sie takie ciągnące się po ziemi), suknia jest w kolorze ekri, nawet bym powiedziała perłowy taki brudnawy, ciężko to opisać, ale nie z tego względu ze "nie jestem czysta" tylko że taka mi się podobała, zresztą mi marzyła się zupełnie inna sukienka, a jednak zdecydowałam sie na ta, która przymierzyłam jako pierwszą, bo okazało się że nie wszystko co ładnie wygląda na modelce w folderze wyglada tak samo ladnie na mnie; a zdjecia sukni niestety nie mam oryginalnej, ale będzie podobna do tej na zdjęciu, tylko ma mniej koronek...
chciałabym tez jakiś oryginalny bukiecik, nie duży, ale za to z pomysłem, w końcu to mój dzień i nikt się nie będzie mi wtracał... sami sobie wybraliśmy miejsce na wesele (Anja, przepięknie tam, prawda??), sami kościół (to juz moj pomysł tylko i wylącznie), bo przecież nasi rodzice juz sie hajtali x lat temu i tez sami sobie załatwiali... a co pomyślą ciotki - tak szczerze mówiąc wisi mi to... i tak moja babcia i Stasia ciotki bedą mi gadać że idę z ramionami i cyckami na wierzchu do kościoła (mimo ze będzie bolerko to i tak bedą gadać), ale to ja mam się czuć dobrze w tej sukience i razem z S i Martynką mamy stworzyć śliczniutki portret rodzinny
 

Załączniki

  • 360471145.jpg
    360471145.jpg
    127 KB · Wyświetleń: 39
Dziuba co do kupy hm....nie wiem ale moze za duzo tej mafefki????albo tak reaguje uklad pokarmowy na nowe jedzonko,,,:confused:a co do slubu i sukni pieknie i takim wlasnie pisaniem sprawiacie ze jestem bardziej pewna siebie!!!i ze zrobie wszytsko po swojemu -no przyszlego meza tez cos tam sie zapytam o zdanie zeby nie bylo hihi:laugh2::-pKubcio sie obudzil wiec karmimy pobawimy sie i pojdziemy na spacerek odpoczac bo juz jest troszq chlodniej i fajniej!!!Dziuba mialam napisac - zdaj te egz jutro bo inaczej wyjdzie ze za slabo sie pomodlilam:laugh2:;-)buzka!!!
 
Basiu, dziękuję Ci że się pomodliłaś!! na pewno będzie mi łatwiej...
ja się nie pytam za dużo S o zdanie, on to by poszedl do śłubu w niewyprasowanym garniturze, inna marynara, inne spodnie a zamiast koszuli takiś t-shirt, najlepiej w swoim ukochanym mercedesie by pojechał rozpadającym się co jak jedzie to go pół Gdańska słyszy... więc mu mówię że będzie pomarańczowy bukiet i on dostanie pomarańczowego kwiatka do kieszeni (żeby powiedzieć BUTONIERKA-odpada...) ok? ok! że garnitur wybierzemy taki nie za ciemny nie za jasny, koniecznie w prążki - ok? ok! że pożyczymy starego cadillaca czy innego tam nie wiem jak to sie mowi (w każdym razie amerykański jakiś samochod) od jego kolegi i nim pojedziemy do ślubu - ok? ok! a jeśli się nie zgodzi to mu pokazuję tak, żeby jego wersja mu sie nie spodobala i i tak wychodzi na moje :laugh2:
 
Dziuba wlasnie wczoraj tam bylam, bylo tyle par robiocych zdjecia,piekna pogoda, zielen wszedzie, super;-)
popatrzylam sobie na kiecki, niektore mi sie podobaly, niektore bleeee.
dzisiaj bylismy na spacerze od jelitkowa do sopotu i spowrotem, rybka i lody, teraz czekamy na mecz, piwko w lodowce:-p

ale ilosc panow w stanie baja-bongo vojage przerazajaca, niektorzy pewnie niedoczekaja do meczu:no::rofl2:
 
ohhh, taka strata... ja nie wiem jak to zrobię, ale macz na pewno obejrzę!! chyba ze tez padnę ze zmęczenia i nie nauczę sie nawet wszystkiego do końca - a na to nie mogę sobie pozwolić, od tej oceny zależy przyszłoroczne stypendium (żeby to miliony były, głupie 100zł na miesiac, ale zawsze cos)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry