reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
jak mozna oddawac do komisu nie swoje rzeczy....
Helena dodam wredna s..ka!!! nie rozumiem takich ludzi i stronie od nich...
niech Ci teraz kupi albo odda kase... no niezla jest!!!
moja jedna "psujaciola" -odkad jestem w ciazy stracilam z nia kontakt, bo po co mam sie denerwowac jej glupota- ma b duzo moich ciuchow- juz nawet nie pamietam jak wygladaja, nie moge sie od niej ich doprosic:sorry: czujecie ona sobie mysli, ze sa juz jej bo sie dlugo o nie nie upominalam... napisze jej zaraz smska,z eby mi te ciuchy w konuc przywiozla!!!!
 
reklama
Niestety niektórzy to mają tupet, Helena powiedz jej zeby Ci teraz kase oddała, albo kupiła nowe - jak tak można.
Dzidzia może ta kolezanka mysli, że Ty całe zycie będziesz w ciąży :-) i Tobie te ciuchy się nie przydadzą.
Nie wiem jak wy, albe mnie bardzo krępuje jak mam coś pozyczonego, mówię np. o biżuterii (bo tylko to pozyczam - jeśli juz) zawsze się boję, że moge coś niechcący zepsuć, albo ktoś. Najlepiej mieć swoje i mieć w d.. czy się zepsuje czy nie. Ale nie rozumiem jak możne trzymac cos w nieskończoność, albo gorzej - sprzedać
 
witam w ten szczególny dzień
słuchajcie nie zapomnę go długo mój mąż właśnie siedzi na ogrodzie ze swoimi rodzicami 60km ode mnie i je obiadek a ja ?
cała noc sama bo pojechał coś porobić w papierach nocka cięzka Koko szlała 7-15 obudził mnie telefon od KOCHANEJ TEŚCIOWEJ z życzeniami myślałam że oszaleje na 10 do pracy cały dzień wydzwaniam sms i NIC o 16-15 nie wytrzymałam i zadzwoniłam do teściwej czy wyjechal juz od nich zatroskana że moze coś sie stało w końcu ma dziś cały dzień wolny niby dla nas a ona mi "wiem właśnie mieliśmy zacząć obiadek na ogrodzie":wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ***** jasna albo ja jestem jakaś inna albo.......... jak wy to widzicie?
 
No cóż... ja pewnie jakbym usłyszała to z ust mojej "przyszywanej" to pomyslałabym, że chce mnie wqrwić i specjalnie tak mówi, zebym się zdenerwowała. Może Twoja teściowa też jest patologiczna i myśli tak samo jak moja.... wiecie co kupiłam sobie kiedyś książkę w Empiku - rady dla synowej, jak zyc w zgodzie z teściową, nawet zaczęłam ją czytać, ale doszłam do wniosku że to nie ma sensu, bo na ta babę jeszcze nikt nie znalazł sposobu. Czasami to się zastanawiam, czy to ja czasem jestem nienormalna...
 
słuchajcie ja chyba oszaleje ............
zadzwoniła do mnie i powiedziała mi że to ja doprowadzam Rafała do takich czy innych sytuacji ze to prze ze mnie jest taki nerwowy!!!!!!!!!!!!!!!!! (a ostatnio rzeczywiście jest) i ze on cały czas pracował a ja Bóg wie co chce

słuchajcie rycze jak bóbr nie mogę sie powstrzymać Kornelia krzyczy "mama nie płacz ja ciebie kocham"

jak dzisiaj nie urodzę to będzie cud
 
powiedziala ze kase odda ale nie wie kiedy bo jest w ciezkiej sytuacji:wściekła/y:Ja pewnie w lepszej :no: ale mama obicala mi kupic nowy fotelik-nosidelko tylko mam ja zabrac na zakupy a reszte zeczy mam po starszych dzieciach tylko
kupie cos na wyjscie ze szpitala bo to musi byc nowe :tak: i skarpetki i rajstopki a jezeli to chlopak to wiecej zeczy bo teraz mam wiekszosc rozowych dla panienki .Czy myslicie o kupnie koszuli nocnej do karmienia rozpinanych do pasa
 
Wróciłam właśnie ze sklepu z Karmi, mniam.........
Myszorka wredna ta Twoja teściówka, jak można tak się zachować wiedząc, że masz urodziny i jest Wasza rocznica, to mogla Cię także zaprosić na obiad z okazji rocznicy i urodzin.Synek przyjechał w odwiedziny to go trzyma ile może i ***** ją obchodzi,że jesteś sama w ten szczególny dzień.Jak tak można!!!!!!:wściekła/y::no:A mąż też powinien powiedzieć,że nie może zostać, bo na niego czeka żona.
Może uda Wam się wieczór jakoś fajnie spędzić, pewnie będziesz wściekła jak wróci ale szkoda takiego dnia na kłótnie,Mężyczyźni to w końcu duże dzieci tak mają;-)
Nie przejmuj sie, wypiłam właśnie za Twoje zdrówko i Koko żeby zdrowo rosła i dzidzia w Twoim brzusiu też:-D:tak:;-):-)
 
No myszorka nie płacz i bo i mi smutno jak tak siedzisz sama, olej ją.Nie przyszło jej do głowy że on jest nerwowy przez pracę remont i się boi o Ciebie i dziecko nie narodzone?szkoda slow..........Głowa do góry, ocieramy łezki i nie straszymy córeczki bo i Ona się zraz popłacze, masz cudowną óorcię, kochane dziecko pociesza mamusię,malutka a tak rozważna:tak:
 
reklama
dzięki dziewczyny znowu dzwoniła tym razem na stacjonarny 18 min słuchania że oni chcą dobrze a ja ???????????? tylko wszystko źle widzę
ze zaległości bo nie przyjeżdza i nie robi regularnie i że kasa wspólna itd itd:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
to KONIEC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry