sylka_k
mama styczniowa 2008
aOla ty sie nie przejmuj że masz synka z grudnia. Poradzi sobie na pewno.
ja jestem z końca listopada i nigdy nie miałam problemów z nauką. Coś w trym jest ale nie sprawdza się w 100%
Asia i Helenka szczerze współczuję tych strasznych teściowych, ale najlepiej wziąć ich na obojętność. Tak sądzę. Ale ręki nie dam odciąć.
Ja niewiele o tym wiem, bo teściową to mam super kobietkę.:-):-) Codziennie przychodzi do nas do domu i pyta jak sie czuję. Dogadza mi swoimi kulinarnymi akrobacjami i w ogóle jest kochana.
:-):-):-)
W przeciwieństwie do mojej rodziny, która nawet nie zadzwoniła zapytać jak sie czuję od 2 miesięcy
!!!! nie mówię nic , ze mieszkają w tym samym mieście i mogliby mnie odwiedzić i zobaczyć czy mi brzuch urósł. No czuje się z tym fatalnie!
ja jestem z końca listopada i nigdy nie miałam problemów z nauką. Coś w trym jest ale nie sprawdza się w 100%
Asia i Helenka szczerze współczuję tych strasznych teściowych, ale najlepiej wziąć ich na obojętność. Tak sądzę. Ale ręki nie dam odciąć.
Ja niewiele o tym wiem, bo teściową to mam super kobietkę.:-):-) Codziennie przychodzi do nas do domu i pyta jak sie czuję. Dogadza mi swoimi kulinarnymi akrobacjami i w ogóle jest kochana.

:-):-):-)W przeciwieństwie do mojej rodziny, która nawet nie zadzwoniła zapytać jak sie czuję od 2 miesięcy
!!!! nie mówię nic , ze mieszkają w tym samym mieście i mogliby mnie odwiedzić i zobaczyć czy mi brzuch urósł. No czuje się z tym fatalnie!






a ja sie tu doluje bo mi sie wydaje ze z mojego balona zeszlo powietrze? czyli mam sie nie przejmowac bo brzuch jest?

zebyscie dziecka nie zrobili hihihih