reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nina my mamy kupiony inhalator i jak Kubuś ma zatkany nosek i kaszelek to mu inhalacje robimy nawet z samej soli fizjologicznej i widzę że mu pomaga..
My jutro z Kubą idziemy do lekarza.Od 2-3 dni nie dopija porcji mleka ani rano ani wieczorem,chociaż zaczęłam mu robić mniejsze(na 180ml wody) wczoraj i dziś nie chciał jeść obidku,a dziś jeszcze ma temperaturkę 37.8.Niepokoi mnie to bo Kuba nie miał nigdy gorączki,ani przy ząbkowaniu ani przy infekcjach...Więc jutro idziemy do lekarza niech gardło mu obejrzy i osłucha.

Bebiko - Bo zdrowe dzieci to szczęśliwe dzieci
 
reklama
Ja się popłakałam jak zaczęłam czytać o chorobie Poli boze co to dziecko musiało przezyć:-(:no::no:
Płakałam jak bóbr przed chwilką a Celinka na kolankach z przejęciem oglądała filmik:-(.

nawet sobie nie zdajemy sprawy ile nasze dzieci maja szczescia a my razem z nimi.
Pawimi, święta racja.

Nina, my odciągamy aspiratorem i otriwinem kropimy, w razie kataru.

My padnięci po wczorajszej wycieczce do Zoo we Wrocławiu. Celinka zachwycona, oglądała zwierzątka z przejęciem, najbardziej podobały jej się małpki;-), foki w trakcie pokazu, i niedźwiedzie (tańczące i klaszczące), i koniki. Załapaliśmy się jeszcze na pokaz fontanny multimedialnej w parku koło zoo. Później wrzucę kilka fotek, do galerii. A więcej będzie na facebooku.
 
Witam ale mi smutno naprawde człowiek niezdaje sobie nieraz ile ma szczescia i zamiast dziekować Bogu tylko narzeka.
U nas Amelka i Wiktoria też mają katarek.Wczoraj Wiki miała sciągniety gips ale nadal jeszcze niemoże zbytnio ruszać reką.
My też podajemy tran i odziwo Amelka bardzo go lubi sama woła.
 
Witam ale mi smutno naprawde człowiek niezdaje sobie nieraz ile ma szczescia i zamiast dziekować Bogu tylko narzeka.
U nas Amelka i Wiktoria też mają katarek.Wczoraj Wiki miała sciągniety gips ale nadal jeszcze niemoże zbytnio ruszać reką.
My też podajemy tran i odziwo Amelka bardzo go lubi sama woła.
Mój Oli tez bardzo tran lubi, katarek już coraz mniejszy u mnie prawie juz przeszedł u małego jeszcze trochę.:tak:
 
co musi być w powietrzu że te maluszki wszystkie chore Igorek też smarkaty zakraplamy sól fizjologiczną ale mó łobuziak tego nie lubi i schowł sobie cwaniaczek ją do komody a jak go pytałam gdzie psik psik to rozkłada łapki i mówi mema mema ( co w polskim języku oznacza nie ma ).Odciągacz mamy dobra sprawa ale nie dla mojego kawalera więc ja jak AGA chodzę za nim i wycieram.Dziś wybraliśmy się całą rodzinką na grzyby i Igorek zrobił nam fajy żarcik tylko szkoda że oprucz niego nikt się nie śmiał. Schował się pod krzaczkiem ja myślałam że jest z mężem a ąż myślał że ze mną.Po ok. 2min. pytam męża czy jest z nim a on że nie to my w panikę ale mały jest niedaleko bo się odzywa.Zaczeliśmy go wołać to on na złość cicho siedzi dopiero po ok. 4-5 starszy syn go pod krzaczkiem znalazł a mały siedział i się chichrał. Mąż mało na zawał nie wykorkował ja sama też miałam stracha choć to bardziej był zagajnik z1.5 m drzewkami.no i na tym zakończyliśmy grzybobranko
 
Zdrówka dla wszystkich dzieci!!!

Majka, żartowniś Wam rośnie. A co do chowania rzeczy to Celinka non stop coś chowa. Ostatnio znalazłam pilota od TV w lodówce.
Nina, Nutka jaki tran podajecie???

Moja mała złapała grypę żołądkową, czy coś takiego, co coś zje to wymiotuje. Na szczęście pije orsalit i tego nie zwraca. Mnie też łapie, mąż ledwo dojechał do pracy to go złapało, nie miał czym wrócić, to zjechał na dół, chyba całą kopalnie za ży... A wszystko przez mojego brata, wiedział, że jego dziewczyna jest chora, to pojechał do niej na drugi dzień jak wrócił, to bawił się z Celinką i zaraził ją i nas:wściekła/y:
 
ludzie sa nieodpowiedzialni, wy to jeszcze jakos przezyjecie ale dziecko cierpi najbardziej wrrr....
my bedziemy znowu pic multisanostol ale to jeszcze troche poczekamy az sie chlodniej zrobi troszke.
 
reklama
ludzie sa nieodpowiedzialni, wy to jeszcze jakos przezyjecie ale dziecko cierpi najbardziej wrrr....
my bedziemy znowu pic multisanostol ale to jeszcze troche poczekamy az sie chlodniej zrobi troszke.
Oni są chorzy przez babę która wiedząc, że jest chora poszła do pracy i pół Tesco zaży... To dopiero nie odpowiedzialność.
Mój A.. też pojechał do pracy ale w domu jeszcze nie czuł ,że jest chory:-( Już czeka na niego kleik ryżowy z marchwią i odrobinką pomidorów, bo niunia inaczej by nie jadła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry