reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Może i imię bardziej oryginalne niż Grzegorz, ale ja bym się zastanowiła, co może powiedzieć dziecko na ten temat, jak dorośnie. :-) No i czy pasuje dobrze do nazwiska.
DZIEŃDOBRY!
A kotki to macie śliczne... Ja musiałam swojego oddać, bo dostałam go jak już byłam w ciąży, nie miałam wcześniej takiego kontaktu z tymi zwierzątkami i dlatego oddaliśmy teściom...
 
reklama
Własnie o tym pisałam,że obowiązuje.No i po żonie przyjaciela spodziwam się właśnie jakiegos Kewina albo Dżastina itd....O to mi chodziło własnie :happy: Wrrrr....niecierpię takich imion.Bo nie widzę powodów żeby nie korzystać z tych naszych polskich.

Nasza Zuzanna w prawdzie staroegipska ale spolszczona wieki temu to jak ojczysta :happy: Polskie tradycyjne imiona sa piekne i nie widze powodow do udziwnien.Jest ich tak duzo,ze chyba kazdy moglby wybrac cos dla siebie...

A z ta pisownia to ciekawe.Bo moj kuzyn jakies 5 lat temu nadawal dziecku imie buddyjskie i pisownia przyspozy wielu klopotow kazdej nauczycielce :-D W kazdym razie chodzi mi o to ze mu zarejestrowali.Moze to zalezy od nastroju urzędnika?
 
Kocię na zdjęciu jest moje - to prawie 3 letni norweski leśny a urodził się ...25 grudnia! Żeby było śmieszniej ja jestem z 20 grudnia mąż z 2 stycznia a Mieszko ma się urodzić 1 stycznia!Zimowa rodzina:-) no i świętowanie przez 2 tygodnie! Futrzaka nie oddamy bo toxoplazmoza ok. więc nie mamy się czego obawiać.Imię dziecka pasuje do nazwiska, nie brzmi dziwnie no i jest krótkie a moje nazwisko jest dosć długie co w moim przypadku jest dosc męczące.Mam nadzieję że jak urośnie to bedzie mu się podobało. Szczypawka - z tym buddyjskim imieniem to faktycznie ciekawe ale słyszałam że jak się dobrze uzasadni to mogą zrobić wyjątek.Jakiś czas temu pozwolono nadać dziecku imię Dąb. Nie pamietam argumentacji rodziców.
 
witam :)
przepraszam, że tak trochę egoistycznie napiszę, ale chciałam wam napisać o tym, że byliśmy wczoraj w szkole rodzenia na pierwszych zajęciach i było super :-)
zarówno ja jaki mąż jesteśmy bardzo zadowoleni :) zajęcia odbywają się w szpitalu, w którym zamierzamy rodzić i to jest chyba dobre, bo wczoraj mieliśmy wycieczkę po oddziale położniczym i noworodkowym, położna oprowadzała nas po salach porodowych i pokazywała wszystko jak pokolei się to będzie odbywać czyli izba przyjęć, później droga na porodówkę, pokoje badań i sala porodowa, pokazywała również którędy idziemy my a którędy mąż, dużo czasu spędziliśmy na samej sali porodowej żeby się z nią zapoznać i oswoić z widokiem, jeszcze nie raz podczas całego kursu tam będziemy, ale wczoraj byliśmy dość długo, mieliśmy szczęście bo wczoraj akuratnie nikt nie rodził i nikomu nie przeszkadzaliśmy :) oglądaliśmy wanny, linki, drabinki i takie tam gadżety pomocne przy porodzie – później będziemy się uczyć z nich korzystać :) było fajnie :) dostaliśmy prezenty na koniec i kartę rabatową do hurtowni dziecinnej :) wszystkim polecam bo warto chodzić na takie zajęcia, bo człowiek zaczyna się czuć pewniej jak wie co jak i gdzie go będzie czekać !!! a i jeszcze jedno na koniec powiedziała nam pani położna, że ciąża to jest jedyny i niezapomniany etap w naszym życiu i may się dawać mężom rozpieszczać i to jak najwięcej :rofl2: więc mężowie do boju :tak::-):cool:
buziaki :-)
 
MagdaRybka: Super ta Twoja szkoła rodzenia :-D Faktycznie, przede wszystkim poprawia się samopoczucie, jak można wcześniej zobaczyć i oswoić się z miejscem, w którym przyjdzie na świat nasze maleństwo... :) Ja już nie mogę się doczekać moich zajęć, a to dopiero 15 listopada...:-(
 
Mój mężus świetnie się sprawdza w roli rozpieszczającego!Aż się boję,że za bardzo przywyknę :happy: Odkąd sie dowiedzielismy,że jestem w ciąży obchodzi sie ze mną jak z jajkiem...Ale on juz wcześniej był czuły i opiekuńczy.A teraz jak mu sie to rozwinęło to zyc nie umierać :happy: Bez niego było by trudno w ciąży...A tak-jest to bardzo szczęśliwy okres mimo piętrzących się problemów i kłopotów.

Agnie to imię to Jagathan...Nie jestem pewna czy się nie pisze przez 2 "G"?W każdym razie zarejestrowali i tak ma na imię.Łdnie po zdrobnieniu i na pewno nikt w klasie nie będzie miał tak na imię :happy: Chociaz wolę staropolskie jak juz wspominałam.
 
DZIEWCZYNKA DZIEWCZYNKA DZIEWCZYNKA:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-) w koncu sie pokazala chociaz nie jast to pewne do konca bo lekaz powiedzial ,,wyglada na dziewczynke''
mala wazy 1750 g czyli nie jest taka mala odpowiada 32 tyg a ja jestem 29/30 tydz ale gin nie zmienil terminu poprostu dziecko jest duze na tym koniec dobrych wiadomosci dziecko jest ulozone w poprzek i raczej nie ustawi sie do porodu glowa w dol dobrze ze mam cc bo bylby problem i mam bardzo slaba macice wysilek moze spowodowac skurcze i pekniecie macicy wiec musze siedziec na tylku do porodu
magcha
dzieki za informacje o twojej cesarce ale u nas na wsi jest inaczej pytalam sie gina i nie umawiaja wczesniej na cc tylko sie jedzie w terminie i robia chyba ze cos sie dzieje wczesniej
pumi przepraszam ze nie zauwazylam wczoraj twojej studniowki ale bylam w szoku przed wizyta wszystkiego naj:-):-):-)dla innych dziewczyn tez
 
reklama
GRATULACJE Helena - lidia:-) :-)!!!!! U mnie też nie jest pewne na 100% że chłopak ale 6.11 idę na ostatnie USG więc może bedzie widać dokładniej (wtedy wiercił się i zasłaniał więc mój gin mówi że to tak na 90-95%). Jeszcze raz gratulacje!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry