Ta pogoda mnie dobija - nie mogę rano zwlec się z łóżka i co dzień spóźniona docieram do pracy... W ogóle najchętniej zrezygnowałabym już z "aktywności zawodowej" - mogłabym leżeć w domku, spać, obżerać się i siedzieć przed kompem:-) Jak myślicie - czy jest szansa, że dzisiaj na usg lekarz powie mi jaka będzie płeć dziecka? Wczoraj o mały włos nie kupiłam balerinek dla mojej dzidzi - na szczęście zdrowy rozsądek wygrał i postanowiłam wstrzymać się do czasu, aż nie będzie pewności czy to chłopiec czy dziewczynka.