Ja juz wszelkiego rodzaju imprezy odpuszczam.Wstaje rano,pokrece sie,posprzatam czy poprasuje i tak smigam az mi calkiem sil zabraknie.Wowczas padam i juz nie wstaje.
Dzisiaj mi sie ewidentnie rozchodza kosci.Taki piekielny bol czuje w lewej pachwinie,ze wyje...Czyli przygotowan ciag dalszy

Jeszcze rodzinka przyjechala wczoraj i domagali sie zebym sie nimi zajela!No nie....ostatni raz byli na mojej komunii!Piecset tysiecy razy ich zapraszalam w miedzyczasie.Mogli wpasc w ogole na sale porodowa i domagac sie zebym im obiad zrobila...

Dobrze,ze mezus swietnie gotuje to im szykuje obiad.Ja dzisiaj caly dzien zajeta.Ciagle sprzatam,piore,prasuje....no i mnie zmoglo w koncu.I teraz bede lezec.Rodzinke wygnalam po sniadaniu na spacer.Powiedzialam gdzie maja isc,co zobaczyc i czym sie zajac :-)
Tez sobie nie wyobrazam spania w osobnych pokojach!Nawet pod osobnymi koldrami.Potwornie nie lubie spac sama jak mezusia nie ma.A w ciazy jak wiem,ze bede sama w nocy to potrafie z tego powodu pol dnia przeryczec

Przynajmniej w nocy zasypiam w miare latwo zmeczona ciaglym szlochaniem

Ale widzialam jak moj chrzesniak byl przyzwyczajony do spania z mama.Spali z mezem osobno w zasadzie az do momentu wyprowadzki meza

Tylko ze on w ogole dzikus ten jej maz.Zadnej pomocy z jego strony,czulosci,bliskosci czy chociaz szacunku...Nic nie robil w domu i tylko mial o wszystko pretensje.No i jak ja sie zwiazalam z moim mezusiem i kochana K zobaczyla,ze to naprawde nie musi tak wygladac dala mu jeszcze ze sto szans az kazala mu sie spakowac!Zuch dziewczyna!