reklama

stycznióweczki u lekarza:)

reklama
Ja po wizycie. Gin powiedział, że napewno nie w tym roku urodzę, bo szyjka się nie skraca, nawet mimo tych częstych @ bóli i rozwarcia też nie widać.

Dostałam skierowanie na badania krwi, HBS i moczu, by sprawdzić czy moje bakterie się już wyprowadziły po AMOTAKSie, który ostatnio wcinałam :-p

Dodatkowo wybiadoliłam skierowanie na USG, bo przecież cholercia należy mi się z NFZ-tu i teraz tak myślę, że chyba pójdę na nie 27.12, by jeszcze się z ginem spotkać, bo nie ma już terminów wizyt z NFZ-tu, a tak to zawsze można pogadać. No i 27.12 Jarek ma wolne, więc chetnie też odwiedzi swoje dzieciątko.
 
Ewa, Tynka, Kamilala trzymajcie się i twardo leżakujcie :tak: To dla dobra waszych maleństwa, ale wy dobrze o tym wiecie ;-)

Ja miałam wczoraj wizytę u lekarza. Wszystko jest dobrze i tak sama jak MariaOla raczej nie urodzę w tym roku ;-):-D:laugh2: Mój synek jeszcze się nie spieszy. Po pierwsze nie mam żadnego rozwarcia, szyjka też się nie skróciła (poza tym lekkim, który mam już od jakiegoś czasu), brzusio mam wysoko ułożony, a co najważniejsze to to, że dziecko jest jeszcze bardzo ruchliwe. Jak ginek usłyszał, że w niedzielę wieczorem w ciągu godziny ruszał się 31 razy (i to byly te najbardziej odczuwalne ruchy, bo tych slabych nie liczylam) to był zaskoczony :szok:, że maluch ma jeszcze na to siły i miejsce :-D:rofl2::laugh2::rofl: Poza tym pochwalił mnie za to, że ładnie się trzymam w ciąży i, że dbam o siebie. Ostrzegł mnie tylko przed tym, że skoro jeszcze nie zrobiły mi się rozstępy na brzuchu (podkreślił, że mam ładny i gładki brzuszek :-D), to w ostatnich 4 tygodniach wszystko może się zmienić. A to z powodu tego, że teraz dzieci przybierają na wadze, więc mogą mieć jeszcze mniej miejsca w brzuszku, a co za tym idzie macica i skóra będą się jeszcze rozciągać. Ale pocieszył mnie mówiąc, że one tak są skonstruowane, że dadzą sobie z tym radę, ale mam nawilżać skórę, bo może mocno jeszcze swędzieć :eek: Poza tym miałam robione USG, ale nie wiem jak duży jest szkrabek bo nie dostałam, żadnego zdjęcia. Wiem tylko, że bardzo ładnie oddycha, tętno ma prawidłowe 140 i ilość wód jest również prawidłowa. Następną wizytę mam 8 stycznia :-(, dopiero. No chyba, że spotkam się wcześniej z lekarzem na oddziale :-) Ale mam nadzieję, że do tego 8 dotrwamy 2 w 1 :-D:laugh2:;-)
 
Zapomniałam dodać, że jeśli dziecko pchałoby się już na świat, to nie mam się martwić. Jest na tyle duży i donoszony, że poradzi sobie :-D:laugh2: Choć nie ukrywał, że w tej chwili każdy dzień jest dla dziecka na wagę złota, gdyż przybywa mu tłuszczyku :-D;-)
 
Z wczorajszej wizyty wynika,że nie dotrzymam do stycznia a nawet,że to może być kwestia kilku dni:szok:Lekarz powiedział poród blisko...Termin mi się przesunął o dwa dni;-)z 10go na 8go, wyszło,że skończone 37t, łożysko już starzejące się ma jakieś zwapnienia i torbiele fee, w jelitach smółka co też jest oznaką zbliżającego się porodu, szyjka 1cm i rozwarcie na 2,5cm.A Wy dziołchy panikujecie:tak::-DAha chyba odchodzi mi czop śluzowy, takie białko jaja kurzego;-)Martusia waży 2600gram ale mama mnie uspokoiła,że waga nie świadczy o tym,że dziecko jest wcześniakiem poza tym wszystkie wymiary ok, główka 34cm tyle co miała Natalka po urodzeniu i to dobrze,że dziecko mniejsze bo łatwiej urodzić.W nocy nie mogłam przez to zasnąć i z nerwów trochę mnie brzuch rozbolał ale nie mam skurczy bolesnych tylko stawiania. Wczoraj jeszcze hojrakowałam:-),że spoko nie urodzę za szybko:-pTak więć muszę być gotowa w każdej chwili, torba już spakowana od 10go;-) ale nie jestem jeszcze ogolona i sama tego nie zrobię,więc muszę trochę zacisnąć nogi jeszcze.Jakby mnie jutro nie było na bb;-)oczywiście dam znać.
 
Monika nie wydaje mi się,że Ci się jeszcze zrobią rozstępy bo jak do tej pory się nie zrobiły...i jest to kwestia elastyczności skóry i nie wiem czy najlepsze kremy pomogą no ale zawsze można się smarować choćby oliwką.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry