MariaOla ja nie łykam nic rozkurczowego, już nawet na te łydki - a niech się kurczą - przeżyję to! I też nic się u mnie nie dzieje. Wcześniej miałam jakieś tam objawy, ale każdy z osobna i już ponad dwa tygodnie temu. A teraz nic, ani skurczy, ani obniżonego brzucha. Jedynie co to synek troszeńkę mniej się rusza, ale i tak ponad 20 razy na godzinę. W poniedzialek mam wizytę u gina, więc się okaże, czy szyjka się już skróciła i czy jest jakieś rozwarcie. Ale jak dotychczas nic takiego nie mialam :-(