Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
roxeen - nie straszza wcześnie na porodówkę i nie wiem czy to był dobry pomysł z ciepłą kąpielą, mam nadzieję, że nie była zbyt gorąca.
uważaj na siebie i może skonsultuj te skurcze
To nie byłam doedukowana..Kaja to byl bardzo dobry pomysl;-)Najlepszy na sprawdzenie czy to prawdziwy czy falszywy alarm.W cieplej wodzie falszywe skurcze przechodza,prawdziwe-nasila sie.Z tego wynika ,ze nasza droga Roxeen przezyla najprawdziwsze skurcze probne:-)
jakoś kojarzyłam, że ciepła woda przyspiesza a przecież to dla roxeen za wcześnie.Strasznie mi Cię żal, tulam mocnono więc moje drogie.. królewicz obudził się o 10ej i przyszedł do mnie do łózka (z podłogi) , nawet chciał mnie ręką objąć,ale ją strąciłam więc nafoszony odwrócił się do mnie plecami i zasnął. Dopiero teraz na dobre zwalił się z łózka i jedyne co powiedział to: "gdzie mój telefon?".. pieniędzy nie ma na 100%,bo dokładnie wszystko przeszukałam. trudno- narazie łóżeczko nie jest jakimś priorytetem,bo mam kołyskę,ale jak już zacznę się do niego odzywać to powiem,że już je zamówiłam i ciekawe co teraz zrobi.. bezczelność,żeby przepić pieniądze przeznaczone na coś dla dziecka
teraz wziął butelkę z wódką i poszedł do mojego taty. bez słowa. spodziewałam się że tak zrobi,bo wie jak mi jest wtedy przykro..
chętnie zrobiłabym tak jak zrobiła jola.. poszłabym na długi spacer, odwiedziła koleżanke i wróciła do domu wieczorem. i oczywiście nie zabrałabym telefonu. ale muszę leżeć.. :-( jestem w totalnej rozsypce,nie wiem jak mam się teraz zachować. zwykle moje fochy są krótkie,bo nie potrafię się do niego nie odzywać dłużej niż kilka godzin (on za to świetnie to potrafi..) ale teraz chcę żeby naprawde "groźnie" sie zrobiło. a wiem,że jeśli spakuję mu walizki,to je weźmie i sie wyprowadzi,bo jest honorowy. niewiadomo kiiedy sie pogodzimy,kiedy skończy remont.. co ja zrobie bez pieniędzy,sama-teraz,kiedyb muszę kończyć kompletowanie wyprawki?jestem w strasznie głupiej sytuacji :-(
Tysiolek gratulacje dla siostry!!!! niedługo ty też będziesz cieszyła się swoim małym szczęściuniem ;-)
Wymyślaj sobie, że wszystko jest dobrze a los sam się odmieni




tylko pozazdrościć spokoju i opanowania


Nawet spojenie łonowe przestało mnie boleć, tylko moje dziecko obudziło mnie czkawką i wpychanem nóg w żebra-miała dosyć głodówki do godz. 12
Mój M w pracy, więc i tak nie ma co dziś robić...
Anetrix - dlaczego nie zastrajkujesz? Jeśli przytomna rozmowa nie działa ja bym się naprawdę postarała "pokazać" co na ten temat myślę. Czyli w takim wypadku podałabym mężowi na obiad bułkę z masłem, po czym zamiast sprzątać, wzięła dzieciaka i wyszła na spacer. Nie jesteś niczyją kucharką ani sprzątaczką. Wiem jak bałagan może denerwować i przeszkadzać a nawet "aż się prosić o sprzątnięcie" ale za każdym razem, kiedy będziesz ulegać i sprzątać, będziesz czuła się bardziej i bardziej wykorzystywana a mąż się przyzwyczai, że po co się wysilać skoro Ty i tak wszystko zrobisz... Naprawdę nie warto, a obiadek.. jak on Ci nie chce pomóc, to przyszykuj tylko dla siebie i synka albo zabierz małego i zjedzcie na mieście. Postaw jasne granice. Dajesz dużo od siebie i tego samego wymagaj. Jeśli twoje dawanie nie spotyka się z wzajemnością - przestań dawać. Istnieje spora szansa, że jak facet nie będzie miał podstawionego jedzonka pod nosek i wypucowanego mieszkanka to się może ocknie. Lepiej "przecierpieć" trochę w bałaganie ale przeforsować sprawiedliwe traktowanie/podział obowiązków/zaangażowanie lub najzwyczajniej w świecie szacunek i docenienie etc niż całe życie dawać i dawać i być czyjąś usługaczką i czuć się niedocenioną/wykorzystywaną itd. Nie daj się źle traktować.
Anetrix: zgadzam się w 100% z ivi i Pumpkin - bardzo ładnie to dziewczyny napisały. Nie licz, że nagle twój mąż zauważy jaka jestes wspaniała bo sprzątnęłaś i zrobiłas obiad - za to na pewno zauważy jak tego nie zrobisz, albo nagle przestaniesz robić. Ja bym zrobiła to co proponują dziewczyny - nic nie robiłabym dla męża, tylko dla siebie i synka, a on niech sam się zatroszczy o swój tyłek - bo inaczej zostaniesz służącą we własnym domu, jak swojego męża nie nauczysz żeby pomagał... Po prostu ten nasz podgatunek mężczyzn inaczej myśli niż my - dla nich robota w domu to nic nie robienie, lekka praca, a my to wiecznie narzekające na nadmiar obowiązków baby i tylko terapia wstrząsowa może to ich przekonanie zmienić. Nie można wiecznie dawać z siebie wszystko, jak druga osoba nie daje zbyt wielekochane.. czytam i przykro mi się zrobiło że wasi faceci tak nieodpowiedzialnie potrafią się zachować.. :--(
Anetrix - popieram w 10000000% Pumpkin. Jeśli on tylko siedzi i gra, to po co sprzątasz, pierzesz i gotujesz? On tego i tak nie doceni. Nie "wyjdzie zza moniotora" nagle przytomny i nie pomyśli "wow, ale ona ślicznie posprzątała, następnym razem muszę jej pomóc". Jest duża szansa że w ogóle nie zauważy różnicy. Jeśli on gra - to tez się baw, zajmij się sobą albo małym, albo idźcie na spacer i tam coś zjedzcie, tak jak dziewczyny radziły. Nie daj z siebie zrobić służącej bo na to nie zasługujesz...
a mój w takim razei jest przeciwieństwem. Zrobiłby wszystko żeby żadnego kabla nie było na wierzchu. Jak budowaliśmy domek i kładliśmy elektrykę, to wszystko tak zaplanował żeby wszystkie możliwe kable w ścianach szły - nawet te od głośników![]()
Duzo siły ci życzę!Oj Paula przykra sprawa jak rzeczywiście te pieniądze stracił gdzieś - najlepiej go o to zapytać co się z tymi pieniędzmi stało, jak powie że wydał to cięzka sprawa i może wywołaj u swojego M poczucie winy - w złości to ludzie robią na złość, a jak zaczniesz mu mówić, że teraz nie ma już pieniążków na łóżeczko Zuzi, więc zrobił nie na złośc tobie, tylko córeczce, która teraz nie będzie miała gdzie spać przez niego, że cię zawiodło jego zachowanie jako ojca waszego dziecka itp. to może go ruszy sumienie... u mojego męża takie stawianie sprawy działa, a jak drę się i krzyczę to po prostu wychodzi z domu żebym ochlonęła;-) Wiadomo, że nie ma ideałów...pumpkin no to mamy powtorkę z rozrywki.. mój też wrócił o 4ej wstawiony, ale udawałam,że śpię więc położył się na podłodze przy łózku i tak zasnął. zobaczymy co będzie jutro..
wiecie co jest najgorsze? miał przy sobie w portfelu za zamkiem 400zł.. przeznaczyliśmy to na łóżeczko-w poniedziałek miał wpłacić.. teraz zaglądam a tam 30zł :--
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-( tak mi się przykro zrobiło ..
Witam niedzielnie, dziś cyferka mi się zmienia na suwaczku na 3 i bardzo mnie to cieszy :-) Czas leci ...Gosia - grudniówki niektóre jeśli mają termin na początek grudnia to w sumie tylko 2 tyg przed są... myślę, że niedługo masowo będą się rozpakowywać.
Kurcze a jak styczniówki urodzą w grudniu to nie dość, że miesiąc inny ale i rok... i opuścicie nas na pewno na inne forum :-(



no o ile facet nie umie gotować, bo jak sobie sam umie zrobić jedzonko to już pewnie nie zadziała...Klara - my wszystkie wylądujemy w psychiatryku na koniecsię nie przejmuj
Każda z nas ma schize na innyc temat - jak nie porodu, to rozwarcia, to męża, to matki, to zdrowia dziecka i w ogóle.
Grunt to się nie nakręcać zbyt - choć kurna samej sobie mi to ciężko powiedzieć.
Dziś np siostra mi doradziła, że jak ja dam na imię Tymon to brzmi w języku polskim jak Demon (ivi nie padnij) a Tymoteusz to w ogóle wymyślanie więc czy ja nie moge normalnego, polskiego imienia znaleźć
Jak to mieć nie zrytą głowę
Ale tylko spokój nas może uratować myślę i BB
Niedługo święta - jak fajnie - będziemy sobie wklejać nasze choinkia potem pod choinką dzieciaczki, nasze wyczekane, zdrowiutkie ;-)
Witajcie,
postanowiłam dzisiaj do Was zajrzećTroszkę późno się tu loguję, ale chyba nie za późno. Ja termin mam na 4 stycznia ale coś obawiam się, że nie dotrwam. Chcę chociaż ten 2010 rok zacząć jeszcze z Julcią w brzuszku
Powiem Wam, że mała baaardzo daje o sobie znać. Kombinuje, przekręca się, wbija mi nóżki w boki i na dodatek odwróciła się już główką do dołu...Do gina idę w środę- 33 tc. i zobaczymy co mi powie...Powiem Wam, że ostatnio w nocy mam jakieś dziwne kłócia i potrzeby fizjologiczne. Serce mi zaczyna bić 10000razy szybciej i już panikuję, że się zaczyna. Niestety całą ciążę przeszkadzają mi upławy, co dodatkowo wzmaga we mnie strach...Co do brzuszka hmmm...chyba się nie obniżył, ale za to baaaaardzo urósł! Już 10 kg przytyłam i to najwięcej w brzuchu i nogach, ale mam nadzieję, że już niewiele się waga zmieni...Pozdrawiam Was serdecznie:*:*
e_milcia gdzie takie zakupy zrobilas. Ja najtansze lozeczko jakie tutaj znalazlam i tez nic wielkiego to koszt min. 150 euro, te bardziej wypasione kosztuja tyle, co Ty za wszystko zaplacilasWczoraj kupiliśmy łóżeczko, pościel, materacyk, rożek, wanienkę i akcerosia, buteleczki, smoczek, szczotkę do włosów i inne pierdółki i taką mi to radość sprawiło, że pojęcia nie macie!!I nawet staniczki 2 kupiliśmy i wkładki laktacyjne
Za wszystko zapłaciliśmy 850 zł!! Wierzyć nie chciało mi się, że tylko tyleBrakuje nam tylko wózka i pieluch!!
:-):-):-)
Jutro będziemy składać łóżeczko, jak wszystko będzie gotowe, to pstryknę fotkę
i wrzucę w odpowiednim wątku :-):-):-)
Idę po śniadanko i biorę się za nadrabianie Was![]()

Hej Dziewczyny
Witam w niedzielny poraneczek..no prawie już południe wsumie :-)
Ja dzisiaj od 5 rano nie śpi bo moja siostra o 4.50 urodziła pieknego synusia Antosia 360o wazył także taki średniak![]()
Teraz szybko zjem obiadek i lece odiwedzić siorkę w szpitalu...szkoda tylko że małego nie zobacze :-(
z Mężem od wczoraj ciche dni - słowem się do siebie nie odzywamy - nienawidze takiego czegoś wwwwrrrrrr ale ja się pierwsza nie przełamie mam go już du.....
Miłego dnia dziewczyny![]()
gotowe :-)miłego pieczenia!Ivi daj przepis na tego pieguska w kulinariach plis. Ja nigdy nie jadlam takiego ciasta, a znudzilo mi sie juz piecznie tych moich oklepancow. Czas na cos nowego:-)
.