Qrcze, trzeci dzien mnie podwozie boli, ze umieram. Chyba brzucholek sie troche obnizyl i teraz na spojeniu wisi... A dol to normalnie jakbym caly dzien na rowerze z niewygodnym siodelkiem jezdzila. Co wstane z kanapy, to musze co dwa kroki przystawac, dopoki sie nie rozruszam

No i nie chodze teraz jak kaczka, tylko jak Quasimodo (nie wiem jak to sie pisze

)
Ivi, ja licze ze wszystkie bedziemy po porodzie sexy mamuski hi hi!

Nie ma innej opcji
Co do pseudohodowli... doskonale rozumiem Twoje zdanie, bo niestety "znajomi" taka maja

Zaczelo sie od jednej rasy, oczywiscie rodowody, jezdzenie po wystawach itd., a skonczylo sie na fabryce szczeniakow

Maja chyba 5 czy 6 roznych ras i to wszystko rozmnazaja



Mozna latwo sobie wyobrazic ile tego tam jest

i co przechodzi szwagierka, jak sie zacznie szczekanie

W lecie nie moze otworzyc okna w sypialni. Mieszkaja naprzeciwko. Oczywiscie rodowody i papiery juz ich nie interesuja, latwiejsza i szybsza kaska bez.
Patrysiu, nie chce Cie straszyc, ale pieski nie obronia Waszej wlasnosci, jesli zlodziej bedzie chcial, to i tak wlezie. Niestety znam taki przypadek i to z pierwszej reki. Zlodzieje otruli 3 rottweilery, z czego dwoch juz nie dalo sie uratowac i okradli caly warsztat z tego co chcieli...
Aha, to co napisalam o hodowli powyzej nie odnosi sie w zadnym stopniu do Ciebie!
Kaja, Agbar witajcie spowrotem
Pasibrzuch - ja juz sie z Mango wyleczylam



Kupilam kieeedys cos co zwalo sie Ab gymnic czy cos w tym rodzaju - mialo (samo) cwiczyc miesnie



Wiadomo, jaki byl tego efekt. Teraz jak ogladam te reklamy, a wlasciwe zaraz przelanczam, to wiekszosc produktow to zwyczajna lipa i wciskanie ludziom kitow
Lilka - jak wygladasz jak J. Aniston, to super

Byle nie masz tylu zmarszczek, bo ona ciut starsza
Astrid powodzenia!!!
Nika trzymam kciuki
Paula - to moze jednak bedzie porod bez bolu i wrzaskow na porodowce? Pamietaj, mamy umowe
E-milcia - ciesze sie, ze u Was wszystko dobrze
Tak sie napchalam slodkiego, ze chyba nie zjem juz dzisiaj obiadu
Czy Wy tez tak macie, ze zdrowe rzeczy, warzywka i te sprawy Was zupelnie nie interesuja, a to co niezdrowe (i tuczace!!!) ojjjj tak...
Przed ciaza zawsze pilnowalam zdrowego odzywiania, suroweczki mniam mniam, a teraz... co kupie zdrowego z zamiarem poprawy, to lezy w lodowce, az sie zepsuje

Mam straszne wyrzuty sumienia, ze truje synka... Coz, pewnie jak zacznie sie karmienie, to sie skonczy wszystko co dobre
A tak jeszcze na marginesie, pochlonelam dzisiaj caly watek o karmieniu i... mam wiekszego stracha przed karmieniem niz przed porodem


Maz dzisiaj dzwoni i pyta co robie, ja mu na to, ze czytam o karmieniu co i jak i ze rozne problemy moga byc, a on na to: A to nie wystarczy przystawic do cyca i je???

Ja chyba musze go powaznie zaczac uswiadamiac, bo on coraz bardziej mnie przeraza.

Pcha sie na porod rodzinny, ale jeszcze nie wie, ze do zzo wala igle w plery, ze rodzi sie jakies lozysko itd. i nie wiem, czy mu o tym mowic

Wczoraj sie pytam, czy mam go przygotowac psychicznie, to mowi, ze woli nie wiedziec. Tylko, ze on taki malo odporny na takie widoki jest, kurde jeszcze mi tam zemdleje
Dobra, koniec wyzalania
