reklama

Styczniówki 2010 !!

M wyszedł do pracy, ja idę kończyć sprzątanie, tylko siły na nie nie mam zupełnie.
Kurcze, siadłam na chwilę na łóżku z nogami do góry, żeby trochę im ulżyć i w ciągu 5 minut zasnęłam na siedząco!
 
reklama
Chwilowo wyzowliłam się, wiec napiszę. Opis całego porodu niebawem wiec tu tylko tyle, że naprawdę było ok.
Mnóstwo emocji - to jasne a ból?... pewnie kwestia indywidulana. Najbardziej bylam zdziwiona widokiem własnych ud jak mnie przenosili z stolu do ciecia na wlasne łozko - widok bezcenny :-D
Leki przeciwbólowe przyjmowałam tylko w dzien cięcia - miałam rano , ostatnizastrzyk wziełam o 18.00. Potem juz nic do teraz i na pewno nie wezme. Pewnie, że coś tam ciągnie ale nie na tyle by nie wytrzymać - sam fakt, cięcie rano w srode, powinnam wyjśc planowo jutro - wyszlam dzis na swoje żądanie. Nie widziałam potreby tam kwitnąć.
Mały boski i naprawde tak grzeczny, że uwierzyć nie mogę - oczywiscie moja teoria - nie byl szczepiony :tak:
Pięknie ssie wiec laktacje pobudził mi na całego. Przystawiono mi go juz 20 min po cieciu,
przeciez My są czarownice wiec i dzieci zaczarowane:-p

ivi gdyby wszyscy mieli takie podejście to ja bym swojego przecudownego szczeniaka teraz nie miała :tak:;-) nie jest rasowy a jest cudowny heh ;-)

to andzia pisała.. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: wiem bo i mnie zaraziła tą chcicą na placki :-) właśnie się wybieram obierać ziemniakiiii..

dziewczyny a ja z tą moją ciążą pier.... dostaję. dziś ordynator powiedział po ktg, że jestem chodzącą anomalią :-D wyobraźcie sobie, że na ktg mi się piękne skurcze malują równiutko co 5minut.. a ja je czuje jak leciutki, tępy ból brzucha na @. Czułam co prawda, że coś jest nie tak od rana (po tym intensywnym sprzątaniu- polecam :happy2:) ale nie spodziewałam się że skurcze mi wystąpią i to takie częste .
Położna mnie zbadała.. rozwarcie się troszkę powiększyło- ponad 4cm już, szyjka zgładzona.. chcieli mnie w szpitalu położyć znów, ale stwierdziłam, że w domu szybciej się akcja rozkręci . No i na odchodne usłyszałam: "do zobaczenia, być może nawet za godzinę.. " a połozna dała do zrozumienia, że najpóźniej w nocy zawitam do nich.. ZOBACZYMY :dry:
Świetna jesteś, może Ty też czarownica i bólu nie czujesz:confused:
 
Qrcze, trzeci dzien mnie podwozie boli, ze umieram. Chyba brzucholek sie troche obnizyl i teraz na spojeniu wisi... A dol to normalnie jakbym caly dzien na rowerze z niewygodnym siodelkiem jezdzila. Co wstane z kanapy, to musze co dwa kroki przystawac, dopoki sie nie rozruszam :baffled:
No i nie chodze teraz jak kaczka, tylko jak Quasimodo (nie wiem jak to sie pisze :-D )

Ivi, ja licze ze wszystkie bedziemy po porodzie sexy mamuski hi hi! :tak: Nie ma innej opcji :-D

Co do pseudohodowli... doskonale rozumiem Twoje zdanie, bo niestety "znajomi" taka maja :baffled: Zaczelo sie od jednej rasy, oczywiscie rodowody, jezdzenie po wystawach itd., a skonczylo sie na fabryce szczeniakow :szok: Maja chyba 5 czy 6 roznych ras i to wszystko rozmnazaja :szok::szok::szok: Mozna latwo sobie wyobrazic ile tego tam jest :baffled: i co przechodzi szwagierka, jak sie zacznie szczekanie :baffled: W lecie nie moze otworzyc okna w sypialni. Mieszkaja naprzeciwko. Oczywiscie rodowody i papiery juz ich nie interesuja, latwiejsza i szybsza kaska bez.

Patrysiu, nie chce Cie straszyc, ale pieski nie obronia Waszej wlasnosci, jesli zlodziej bedzie chcial, to i tak wlezie. Niestety znam taki przypadek i to z pierwszej reki. Zlodzieje otruli 3 rottweilery, z czego dwoch juz nie dalo sie uratowac i okradli caly warsztat z tego co chcieli...
Aha, to co napisalam o hodowli powyzej nie odnosi sie w zadnym stopniu do Ciebie!

Kaja, Agbar witajcie spowrotem

Pasibrzuch - ja juz sie z Mango wyleczylam :-D:-D:-D Kupilam kieeedys cos co zwalo sie Ab gymnic czy cos w tym rodzaju - mialo (samo) cwiczyc miesnie :-D:-D:-D Wiadomo, jaki byl tego efekt. Teraz jak ogladam te reklamy, a wlasciwe zaraz przelanczam, to wiekszosc produktow to zwyczajna lipa i wciskanie ludziom kitow :nerd:

Lilka - jak wygladasz jak J. Aniston, to super :tak: Byle nie masz tylu zmarszczek, bo ona ciut starsza :-D

Astrid powodzenia!!!
Nika trzymam kciuki

Paula - to moze jednak bedzie porod bez bolu i wrzaskow na porodowce? Pamietaj, mamy umowe :-D

E-milcia - ciesze sie, ze u Was wszystko dobrze :tak:

Tak sie napchalam slodkiego, ze chyba nie zjem juz dzisiaj obiadu :zawstydzona/y:
Czy Wy tez tak macie, ze zdrowe rzeczy, warzywka i te sprawy Was zupelnie nie interesuja, a to co niezdrowe (i tuczace!!!) ojjjj tak...
Przed ciaza zawsze pilnowalam zdrowego odzywiania, suroweczki mniam mniam, a teraz... co kupie zdrowego z zamiarem poprawy, to lezy w lodowce, az sie zepsuje :wściekła/y:
Mam straszne wyrzuty sumienia, ze truje synka... Coz, pewnie jak zacznie sie karmienie, to sie skonczy wszystko co dobre :-D

A tak jeszcze na marginesie, pochlonelam dzisiaj caly watek o karmieniu i... mam wiekszego stracha przed karmieniem niz przed porodem :szok::szok::szok:

Maz dzisiaj dzwoni i pyta co robie, ja mu na to, ze czytam o karmieniu co i jak i ze rozne problemy moga byc, a on na to: A to nie wystarczy przystawic do cyca i je??? :nerd: Ja chyba musze go powaznie zaczac uswiadamiac, bo on coraz bardziej mnie przeraza. :szok:
Pcha sie na porod rodzinny, ale jeszcze nie wie, ze do zzo wala igle w plery, ze rodzi sie jakies lozysko itd. i nie wiem, czy mu o tym mowic :baffled: Wczoraj sie pytam, czy mam go przygotowac psychicznie, to mowi, ze woli nie wiedziec. Tylko, ze on taki malo odporny na takie widoki jest, kurde jeszcze mi tam zemdleje :szok:

Dobra, koniec wyzalania :-D
 
Hej Dziewczynki,

Jestem z powrotem w domu. Zrobili mi ktg.
Trzy godziny ponad siedzialam w szpitalu. Trafila mi sie jakas malo kumata lekarka. Nawsadzali mi paluchow, bo ta pipa szyjki nie mogla wyczuc, bo maly glowa zatkal wejscie. I malo tego miala podejrzenie, ze mi wody odeszly, bo mialam malo plynow. Ciekawe kiedy?:confused: jak nic takiego nie zauwazylam.
Moja ginka powiedziala nam przez telefon na to, ze normalne ze na tym etapie ciazy jest malo plynow:nerd:
Caly czas mam jaks wydzieline, brzuch jak na @ mnie boli i czekamy. Jutro rano znowu mam dostapic zaszczytu ktg.
Skurczy mam malo i mikre.
Takze jeszcze sie pociazuje troche ;-)
 
Witam ponownie,

Mam pytanko - dostałam kilka kartek dotyczących jak młoda mama ma się odżywiać i co jest alergenem it itd - czy kogoś by to interesowało? Pytam bo nie chce zaśmiecam wątku (nawet nie wiem gdzie to dać) i musiałabym to przepisać

Ja chętna!

Agbar, Kaja - Witamy :-D

Astrid - trzymam kciuki

Dorciaa - Ty lepiej obejrzyj te odcinki za wczasu... Dzisiaj jeden epizod 3,5 h oglądałam bo mi mała nie pozwalała...:baffled::-D
 
Pumkin no właśnie taki mam chytry plan, potem powiemy sobie z filmami papa:-D żeby było śmieszniej to rano oglądam housa sama a wieczorek drugi raz to samo z m i dalej mi się podoba i ciekawi:sorry2:zboczenie jakies:sorry2:
Paula to może ty lepiej sie połóż bo jak ciągle nic nie boli a skurczy nie czujesz...żebyś własnego porodu nie przegapiła:-D

ja się już nie mogę doczekac kolejnej soboty i dzidziolka!:-D pytałam gina czy cc nie szkodzi laktacji i czy jak nie będzie skurczy to czy będą je wywoływać ale zaprzeczył, czyli cc będzie moim największym bólem, nie wiem czy taka twarda jak Kaja czy E_milcia będę, no ale już się mniej boję dzięki wam laski:-D

dzisiaj chyba się nikt nie urodził zastój jakiś:confused::-D
 
Czes dziewczyny przepraszam , ze tak puzno , ale jestem wykaczona i jeszcze w dwu paku.
Wiec od wczoraj skurcze 60-80 rozwarcie nadal na 1 cm szyjka dluga miekka , czekam na rozpaczecie akcj.Mam od wczoraj liczyc ruchy dziecka bo mala troche leniwa i jak naj mniej myslec o porodzie duzo serduszkowania , ku radosci mojego m i msaze sutkow.Powiem wam szczeze , ze mam dosc i napewno to moja ostatnia ciaza ,teraz ide was poczytac i pocieszyc sie tym ze kiedys bede musiala urodzic.
 
no i wywołałam dziewczyny? ;-)

doszłam do wniosku, że albo w ogóle do nikogo dzwonić nie będę, albo najpierw będę wysyłała sms-a "zaraz zadzwonię, ale jeszcze nie rodzę" :-D:-D:-D
zadzwoniłam do mamy, to myślała że już. to samo z M - teraz do niego dzwonię, a on i jak? i co? myślałem, że coś się dzieje...
i jak tu nie zwariować ;-):-D
 
reklama
witam sie popoludniowo.Wrocilismy ze szpitala od naszej maludy. Troche nas podniesli na duchu bo mala juz nie wymiotuje praktycznie, czasami jakies male ulanie ale nawet zwiekszyli jej ilosc jedzonka i zwiekszyli przerwy a ona nadal to przyswaja dzielnie wiec jest lepiej(ja w nocy mialam straszne koszmary i rano bardzo sie balam jechac do malej, jakies zle przeczucia mialam ale zapomnialam ze jak mi sie sni cos zlego to przewaznie w rzeczywistosci jest odwrotnie). Widac po niej zreszta ze lepiej sie czuje bo patrzy na nas tymi swoimi slepkami jak 5zl i obserwuje.Nawet sie usmiechala przez sen (zastanawialismy sie z mezem o czym sni nasza kruszynka pewnie o jakis puchatych bialych kroliczkach albo innych przyjemnych rzeczach) Antybiotyk bedzie dostawac przez okolo tydzien wiec najwczesniej ja wypisza okolo srody badz czwartku. Najwazniejsze ze lepiej sie czuje i wszystko idzie w dobrym kierunku.
Wszystkie polozne sa zachwycone jej rzeskami :) niepowtarzalne ma te oczeta!
będzie wszystko dobrze :tak:kciukaski za córcie:tak:
..

dziewczyny a ja z tą moją ciążą pier.... dostaję. dziś ordynator powiedział po ktg, że jestem chodzącą anomalią :-D wyobraźcie sobie, że na ktg mi się piękne skurcze malują równiutko co 5minut.. a ja je czuje jak leciutki, tępy ból brzucha na @. Czułam co prawda, że coś jest nie tak od rana (po tym intensywnym sprzątaniu- polecam :happy2:) ale nie spodziewałam się że skurcze mi wystąpią i to takie częste .
Położna mnie zbadała.. rozwarcie się troszkę powiększyło- ponad 4cm już, szyjka zgładzona.. chcieli mnie w szpitalu położyć znów, ale stwierdziłam, że w domu szybciej się akcja rozkręci . No i na odchodne usłyszałam: "do zobaczenia, być może nawet za godzinę.. " a połozna dała do zrozumienia, że najpóźniej w nocy zawitam do nich.. ZOBACZYMY :dry:
hehe no dobra jestes:-Dto teraz czekamy na rozwuj sytuacji:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry