reklama

Styczniówki 2010 !!

Ale jaja, siedziałam na kibelku, zrobiłam co miałam zrobić (zestaw 1 i 2), wstaję, już zakładam majtki a tu mi leci coś na nie! Nie wiem, czy to wody, czy co, ale normalnie tak jakbym sikała na majtki, tylko że przecież nie mogłam się posikać wstając z kibelka, skoro wysikałam się, dosiusiałam i podtarłam! :szok:
Ale nic nie czuję, tzn. pobolewał mnie brzuch jak szłam z psem, ale myślałam, że to dlatego, że cały dzień jestem na nogach. No i nie wiem co o tym myśleć. :szok:
 
reklama
Patrysia, uszy do góry. Przecież my wiemy, że z Ciebie dobra kobita.;-)

Andzia, foczkuj całą noc, a może akurat się ruszy? Trzymam kciuki.

Ivi, nie ma jak maminy wikt, co?;-)

edit
Pasibrzuch, ja obstawiam wody!!!
 
Ale jaja, siedziałam na kibelku, zrobiłam co miałam zrobić (zestaw 1 i 2), wstaję, już zakładam majtki a tu mi leci coś na nie! Nie wiem, czy to wody, czy co, ale normalnie tak jakbym sikała na majtki, tylko że przecież nie mogłam się posikać wstając z kibelka, skoro wysikałam się, dosiusiałam i podtarłam! :szok:
Ale nic nie czuję, tzn. pobolewał mnie brzuch jak szłam z psem, ale myślałam, że to dlatego, że cały dzień jestem na nogach. No i nie wiem co o tym myśleć. :szok:

pasibrzuch - w książce "w oczekiwaniu na dziecko" jest jeden podstawowy sposób na sprawdzenie co wyleciało na zewnątrz.. Powąchać...:-p jak będzie "pachniało" mocznikiem, to nie wody ;-)
(a dużo Ci tak poleciało? bo mi też się zdarzało po parę kropel ale to ewidentnie było siusiu ;-) )
 
Ale jaja, siedziałam na kibelku, zrobiłam co miałam zrobić (zestaw 1 i 2), wstaję, już zakładam majtki a tu mi leci coś na nie! Nie wiem, czy to wody, czy co, ale normalnie tak jakbym sikała na majtki, tylko że przecież nie mogłam się posikać wstając z kibelka, skoro wysikałam się, dosiusiałam i podtarłam! :szok:
Ale nic nie czuję, tzn. pobolewał mnie brzuch jak szłam z psem, ale myślałam, że to dlatego, że cały dzień jestem na nogach. No i nie wiem co o tym myśleć. :szok:

Spokój tylko to Cię może uratować, ale to pewnie wody:szok:
 
pasibrzuch - w książce "w oczekiwaniu na dziecko" jest jeden podstawowy sposób na sprawdzenie co wyleciało na zewnątrz.. Powąchać...:-p jak będzie "pachniało" mocznikiem, to nie wody ;-)
(a dużo Ci tak poleciało? bo mi też się zdarzało po parę kropel ale to ewidentnie było siusiu ;-) )

No własnie to nie było parę kropel, tylko strumyczek. powąchałam oczywiście :-D moczem nie czuć, ale ja tyle wody piję, że często chodzę sikać, więc może nie być czuć... no nic, byle zachować spokój, jak to będą wody, to jeszcze polecą. Będę się meldować z obserwacjami ;-):-)
 
Andzia, foczkuj całą noc, a może akurat się ruszy? Trzymam kciuki.

:-D:-D:-D a to chyba musze jeszcze jakiegoś dodatkowego męża, bo jeden to chyba padnie do rana:-D:-D:-D

Ale jaja, siedziałam na kibelku, zrobiłam co miałam zrobić (zestaw 1 i 2), wstaję, już zakładam majtki a tu mi leci coś na nie! Nie wiem, czy to wody, czy co, ale normalnie tak jakbym sikała na majtki, tylko że przecież nie mogłam się posikać wstając z kibelka, skoro wysikałam się, dosiusiałam i podtarłam! :szok:
Ale nic nie czuję, tzn. pobolewał mnie brzuch jak szłam z psem, ale myślałam, że to dlatego, że cały dzień jestem na nogach. No i nie wiem co o tym myśleć. :szok:

Czyżby Pani WP?:confused::-D melduj
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry