reklama

Styczniówki 2010 !!

Zmykam do łóżka, na razie od 20:00 cisza, choć brzuch pobolewa jak na @. no ale wszystko pewnie okaże się w nocy (znając życie, to nic się nie rozwinie). Spokojnej nocki Wam życzę :-)
 
reklama
Witam wieczornie , ja juz na nic nie czekam , nie chce wyjsc to niech nie wychodzi serduszkuje caly czas , wstyd sie przyznac , ale juz sie zatarlam teraz ma czekac do 14 lutego na waletynki bedzie prezent.Jak mala mi po zlosci to ja sie teraz bunuje i nie rodze.Co mi tam strajk.
Ide sie do M przytulic i wam zycze milej nocki ,.Dziekuje wszystkim ktore o mnie myslaly.Jestescie kochane, zegnam do jutra na kawie.
 
Ale ja Wam zazdroszczę, że możecie się spokojnie położyć. Mój mały ancymon ani myśli o spaniu :sorry2:
Dormark to miłego przytulania, ja co najwyżej to do misia się mogę przytulić, bo T. w Dublinie i pewnie w środku nocy dopiero wróci:sorry2:
 
Witam.Dzisiaj pani anestezjolog powiedziała ,ze Oliwierek coraz lepiej sobie radzi:tak:Oddech juz ma lepszy ,a jak wyciągną mu dreny to będzie jeszcze lepiej.Wyniki też coraz lepsze:tak:Byc moze w weekend wyjdziemy na kardiochirurgie z oddziału pooperacyjnego.Probowali nynulka karmic z butelki ,ale niezbyt mu to szło .Jutro jade dopiero wieczorkiem,bo wczesniej wpuszczaja tylko na pare minut.
Ps mój króliczek nauczył sie ciągnąc smoka:tak:
 
Witam.Dzisiaj pani anestezjolog powiedziała ,ze Oliwierek coraz lepiej sobie radzi:tak:Oddech juz ma lepszy ,a jak wyciągną mu dreny to będzie jeszcze lepiej.Wyniki też coraz lepsze:tak:Byc moze w weekend wyjdziemy na kardiochirurgie z oddziału pooperacyjnego.Probowali nynulka karmic z butelki ,ale niezbyt mu to szło .Jutro jade dopiero wieczorkiem,bo wczesniej wpuszczaja tylko na pare minut.
Ps mój króliczek nauczył sie ciągnąc smoka:tak:

No widzisz jest coraz lepiej super Oliwierek to dzielny chłopczyk poradzi sobie!Pamiętaj że my tu wszystkie jesteśmy z Wami całym sercem i ciągle o Was myślimy.Bądźcie dzielni a teraz będzie już tylko lepiej.
 
roxeen to nie twoja wina i kopać Cię tu nikt nie będzie to hormony i do tego dochodzi stres i strach przed porodem tak że ja jak najbardziej Cię rozumiem. :tak:
nie martw sie jutro będzie lepiej ściskam Cię a raczej Was mocno.;-):-)

Zresztą sama dziś przeryczałam cały dzień bo się z moim Z pożarłam i takich mi przykrych rzeczy nawciskał że normalnie go dzisiaj bym najchętniej udusiła nie dość że stresa mam przed porodem i ciągle czekam to on jeszcze mnie wkurza.:wściekła/y:zero zrozumienia czy zainteresowania koszmar normalnie co za typ!!!:no:


A jeszcze do tego przyszły mi dziś wyniki z posiewu wymazu z kanału szyjki macicy i pisze na nich że ''po za granicami normy''ale niby wskazana wizyta w trybie planowanym a więc zgupiałam czekać do piątku czy umówić się wcześniej?Bo sama juz nie wiem?
 
Ostatnia edycja:
ech dziewczyny nie dolowac sie!
ale chyba cos jest dzis w powietrzu....
tez od rana mysle ze jestem do dupy.
Jak bylismy u malej to probowalam ja karmic butelka i co? oczywiscie nie moglam jej nakarmic, po raz kolejny...poprostu nie chce jesc. U meza nie ma problemu je....a ja nie moge. Dodatkowo tak strasznie plakala ze i ja sie pobeczalam. ma kroplowke i jak raczke zgina to ja boli.A ona caly czas probowala zginac raczke i tak strasznie plakala.....Nie moge patrzec jak ona tak lezy biedna pokluta, podlaczona do rurek i innych dziwnych rzeczy...wiem ze to dla jej dobra ze to jej pomoze ale poprostu serce mi sie lamie jak ona taka biedna lezy i patrzy na mnie jakby probowala powiedziec ze ja boli...ze chce do domu...ech...no to sie dobilam do konca....przepraszam ze wam zrzedze...
 
Sylwia super, że z Oliwierkiem coraz lepiej, zobaczysz teraz będzie już z górki i wkrótce będziecie w pełni mogli się sobą cieszyć w domku :-)
Roxeen zapewniam Cię, że dzisiaj też nie miałam dobrego humoru, także witaj w klubie nabuzowanych hormonalnie ;-):-) Zresztą Oliś nie śpi do tej pory i jakoś mi ten fakt humoru nie poprawia :sorry2:
Sel wierzę, że ciężko się patrzy jak własne dziecko jest podpięte do tych wszystkich kabelków, rurek itp., ale już wkrótce będziecie razem, a mała szybko o tym zapomni :tak:
A jak tak bardzo chcecie kopa to proszę bardzo;-):-p
kop_w_jaja
 
Ostatnia edycja:
Witam nocną zmiane;-);-) wiem mialam się już nie pokazywać, ale mnie też dopadła deprecha, siedze i rycze, więc dołączam do zdołowanego towarzystwa;-):-D
Roxen, ja też potrzebuje tego kopniaka :))

Andzia to musisz mi chłopa jakiegoś znaleźć, bo mój już śpi.. :dry::sorry2::dry::dry::dry::dry: a doskonale wiedział jakie mam plany na wieczór-chyba specjalnie to zrobił. niby strasznie zmęczony po pracy, ale i agresor mu się przed spaniem włączył-za wszystko fochy strzela,głupi.. Oglądaliśmy film i rękę położyłam tak,że mu zasłaniała i juuuuuuż fruuuuu.. foszysko jak stąd do kosmosu. Nie bede go zaczepiać,bo jeszcze pogryzie. nawet na psa nakrzyczał, bo pies spać nie chciał,tylko się bawić :dry: to biedna Nelka uszy skuliła i zasnęła razem z nim.. :dry: a ja siedzę sama i czekam na PANA SKURCZA!!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

No właśnie, to idziemy na poszukiwania razem:-D:-D:-D
Ja zaczęłąm się do swojego przytulać i było: zostaw, jutro, później. A jak próbowałam mu wytłumaczyć, że potrzebuje "jego" w innym celu niż same przyjemności to najpierw mnie wyśmiał, a potem się obraził i poszedł spać. A mi zrobiło sie strasznie przykro, że jak potrzebuje jego wsparcia i chociaz tego zeby mnie przytulił, to on ma mnie gdzieś . No i oczywiście, co ja od niego chce i foch,i pewnie się nie odezwie teraz przez pare dni, buu :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nawet nie chce żeby mnie do szpitala odwiózł, jak mam liczyć tylko na siebie, to sobie poradze bez niego, buu..

Ale mój m. to chyba obrał inną taktyke i zamiast mnie teraz wspierać, to pewnie chce mnie wk... żebym z nerwów urodziła. Bo jakby mi przyszło teraz przeć, to chyba Asi rekord bym pobiła:-p;-)

Paula, a co do przytulania, to też mi pies (suczka) została:-D ona nigdy nie odmówi pieszczot:-p:-D

Witam.Dzisiaj pani anestezjolog powiedziała ,ze Oliwierek coraz lepiej sobie radzi:tak:Oddech juz ma lepszy ,a jak wyciągną mu dreny to będzie jeszcze lepiej.Wyniki też coraz lepsze:tak:Byc moze w weekend wyjdziemy na kardiochirurgie z oddziału pooperacyjnego.Probowali nynulka karmic z butelki ,ale niezbyt mu to szło .Jutro jade dopiero wieczorkiem,bo wczesniej wpuszczaja tylko na pare minut.
Ps mój króliczek nauczył sie ciągnąc smoka:tak:

:tak:super:tak::tak::tak: cały czas mamy zaciśnięte kciuki i jesteśmy myślami z Wami:tak: Oliwierek to silny facet. Ma tą siłe po mamusi :)

---------------
Koniec monologu...
Miłej nocki :)
ale mi i tak się nie chce spać, buuu...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Andzia to przyjmij, że ten kopniak w moim poprzednim poście jest też dla Ciebie ;-) Ale z Was perwersiki, tak Wam się kopniaków zachciało :-p:-D Jednak psy są niezawodne, im nigdy pieszczot za dużo :-) A ja uroczyście oświadczam, że moje dziecko właśnie zasnęło, od razu humor mi się poprawił i zamiast spać to zaczyna mnie nosić :-p T. jeszcze nie wrócił, dzwoniłam do niego i pewnie na noc zostaną w Dublinie, bo pogoda jest nie do jazdy :no: Wieje jak na jakimś wygwizdowie, leje i w ogóle jest do bani:sorry2: Wieje do tego stopnia, że wiatr wlatuje do nas przez kominek i kartki od drukarki mi latają po pokoju:-) Mogłabym te latające kartki nagrać i później wkręcać ludziom, że u nas straszy :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry