reklama

Styczniówki 2010 !!

Witam porannie , co do kolejki to na mnie nie liczcie ja strajkuje dalej i nie rodze , zaparlam sie a co ?
Sylwia-super wiesci
Roxen- mi juz nierwy szwankuje a ja jeszcze nie przeteinowana a co dopiero tobie , mow sobie tak jak ja , ze kiedys wyjdzie .Wtedy sie zacznie , ze brakuje brzucha nam juz nnie dogodzisz .
Ja kozystam z ostatnich chwil ciszy , bo M pojechal odebrac Nicole od babci , lae juz sie za nia stesknilam jedny nocka bez niej i pusto strasznie , wiem , ze tesciowie robia wszystko zeby sie jak najbardziej odprezyla i juz nie stresowala i jestem im wdzieczna za to , tylko glupie chormony daja znac i juz sobie pluje w buzie ze wyrodna matka ze nie bo tak oddawac dziecko ok ide przed tel bo zaraz i ja zaczne plakac.
 
reklama
Hej mamuśki :-) W wątku sms umieściłam wiadomość od Karoli, ma rozwarcie na 2 palce i zostaje w szpitalu.
U mnie cisza, po wczorajszej sytuacji z pseudo wodami (już sama nie wiem co to było) miałam dość bolesne, ale nieregularne skurcze, a dzisiaj nawet tych skurczy nie mam. Zaraz zbieram się do kontroli w szpitalu, może coś mi powiedzą.
 
Karoli powodzenia kobitko :tak:

się wpychacie w kolejkę nie wiem co to ma znaczyć :-D

A ja w nocy myślałam ze mi dziecko brzuchem wyjdzie ile ono może mieć jeszcze miejsca by tak się kręcić i wariować :shocked2: musiałam wstać i pochodzić by ukołysać do snu :-D
 
I ja witam poranną zmianę:-) nocną wykończyłam :-):-) czas na dzienną:-)
U mnie znów pojawiły się skurczybyki ale nie regularne:no:
A co do szpili to ja nic nie rozumiem w jednym jak masz rozwarcie na 2 palce to zostajesz a w innym odsyłają cie do domu:-p;-)
U mnie lekarz powiedział że mam krótką ale twardą szyjkę macicy.Więc zalecił długie spokojne spacery i pocieszył mnie że już niedługo się zobaczymy z powrotem :tak::tak:
Tylko że dla mnie niedługo to 1-2 dni a dla niego:confused::confused:
Życzę miłego dnia ja dzis mojego m. wyciągam na długi spacer:-D
 
Witam serdecznie
Pierwsza noc w donku zaliczona, najdluzszy sen bez pobudki 4 godziny - myślę, że to wynik przyzwoity :tak:
Poczytałam o Karoli - zycze powodzenia i szybkiego dojścia do pełnego rozwarcia. Nie dziwie jej sie, że nie chce jej sie gadac ze współlokatorką. Ja mialam pokoj jednoosobowy i to bylo jak zbawienie.

Uciekam się rozkręcać domowo. :tak:
Powodzeni brzuchatki.
 
A i ja się z Wami witam!!!

Sylwia super wieści!
Sel będzie dobrze, ale mnie tez przerażało jak Mały był pokłuty i wenflon w główce coraz to w innym miejscu....
Karoli powodzenia! ale może poczekaj do jutra, bo z tego co pamiętam nie chcesz by dzidzia urodziła się w urodziny teściowej... uśmiałam się z tego drugiego wrednego koziorożca...


A czy ktoś wie co u dzieciątka sandraq ?

mnovak
niestety Ci nic nie poradzę bo nie wiem, wiem tylko tyle, że jak daje się modyfikowane- ja takie daje to nie podaje tych dodatkowych D3 i K bo modyfikowane je zawierają, a może zadaj pytanie w wątku z karmieniem tam większy ruch mam "oblatanych" w temacie...

Kaja
WITAJ- wynik 3h snu na mleku z piersi jak rozumiem - wg mnie super!!!!
P.S. ZARAZ sprawdzę czy już są foty Tymka do obejrzenia, bo się doczekać nie mogę!!!

Roxsen -
bidulko... oj ja pamiętam, że miałam jak Ty...też potrafiło mnie wszystko wkurzać...to zależy id dnia....
ja mam nadzieję, że szybko Ci się akcja ruszy a już niedługo na bank bedziesz tulić dzieciątko i ono Ci wszystko wynagrodzi...

Gosia mojemu M. przeczytałam że musiałaś aż wstać by dziecko ukołysać w brzuszku do snu i stwierdził żartobliwie oczywiście, że już w brzuchu rozpuszczasz ;)

A tak w ogóle to tym które już chcą rodzić życzę by się zaczęło- 16sty to bardzo ładna data na urodziny :) ale w sumie każda jest dobra!!!!

edit:
kaja czas suwaczek kochana zmienić bo nas tu w błąd wprowadzasz--- ale mi się dzisiaj oberwie co? uczepiłam się Ciebie jak rzep psiego ogona :)
 
Ostatnia edycja:
Ale teraz miałam jazdę, nie wiem czy mała cisnęła się w kanał czy co, ale tak mi poszło z miednicy w udo, że nie umiałam wstać. Z bólu złamałam się wpół, w życiu czegoś takiego nie miałam :szok: przez głowę mi przeszło, że już rodzę. Zresztą odgłosy wydawałam chyba jakbym rodziła. Miała któraś z Was tak?
 
Witajcie!! wynika z tego co czytam to mam jakieś cudo- karmiony o 20.00 obudził się o 24.30, następnie o 4 i o 9. A teraz ma mega czkawkę:-)Oczywiście tylko mleczko mamusi:tak:


Hej Mamusie,
Ja tylko tak na chwile. W koncu czasu troche znalzlam, zeby Was poczytac. Widze oczekiwac ciag dalszy :) oj, wiem jakie to wkurzajace, ale doczekacie sie wszystki.
Mam pytanko do dowswiadczonych juz mamus. Otoz jak kazda poczatkujaca mama ( a moze i nie) przezywamy problemy z karmienie. Otoz Hania urodzila sie dosc duza, od poczatku musialam ja dokarmiac, bo srednio z mlekiem u mnie bylo. Dzis mija tydzien i nadal musze ja dokarmiac, bo ma niezly apetyt. Daje jej 2 piersi, które oproznia calkowicie a pozniej wypija 60, czasem nawet 90 ml mleka. Nie wiem czy dobrze postepuje dokarmiajac ja, ale przeciez nie bede glodzic dziecka. Na melko z piersi budzi sie sredni co 1-1,5 i ssie 15 min. A po modyfikowanym spi nawet 3h.
Bardzo prosze, poradzcie mamusie co w tej sytuacji. Czy to normalne, czy przestawic sie na modyfikowane, zebym wiedziala, ze dziecko sie najada , czy nadal mieszac sposob karmienia? i cz wtedy tez mam podawac wit. K?
Z gory dziekuje zaa wszystkie odpowiedzi.
pozdrawiam goraco

dobrze postępujesz, jeżeli opróżnia obydwie i głodna, to butla, a ja bym nie podawała vit. K, natomiast D3 chyba trzeba, ale o to pytaj pediatry.

dramat!! urodze niedlugo na bank. Mam taki ciąg jedzeniowy ze szok - w ciągu ostatniej godziny zjadłam kinder maxi kinga, potem trzy długie kabanosy, następnie duplo, potem kanapke taką dużą ze smalcem i z ogórkiem kiszonym, następnie równie duża kanapkę z wędliną, serem żółtym i ogórkiem kiszonym a teraz jem bitą śmietanę śnieżkę. Mój mąż patrzy na mnie jak na zjawsko. Zbieram siły jak nic:tak:

Dostałam od znajomych chustę
Chusta kółkowa: Chusta z nadrukiem wzorku - Jendrulino.pl
jestem tak zadowolona że szok:-)

Ciekawy zestaw kobieto, z tego najbardziej brak mi ogórków;-):-)

Witam wieczornie , ja juz na nic nie czekam , nie chce wyjsc to niech nie wychodzi serduszkuje caly czas , wstyd sie przyznac , ale juz sie zatarlam teraz ma czekac do 14 lutego na waletynki bedzie prezent.Jak mala mi po zlosci to ja sie teraz bunuje i nie rodze.Co mi tam strajk.
Ide sie do M przytulic i wam zycze milej nocki ,.Dziekuje wszystkim ktore o mnie myslaly.Jestescie kochane, zegnam do jutra na kawie.

Masz rację nie to nie:tak::-D

Witam.Dzisiaj pani anestezjolog powiedziała ,ze Oliwierek coraz lepiej sobie radzi:tak:Oddech juz ma lepszy ,a jak wyciągną mu dreny to będzie jeszcze lepiej.Wyniki też coraz lepsze:tak:Byc moze w weekend wyjdziemy na kardiochirurgie z oddziału pooperacyjnego.Probowali nynulka karmic z butelki ,ale niezbyt mu to szło .Jutro jade dopiero wieczorkiem,bo wczesniej wpuszczaja tylko na pare minut.
Ps mój króliczek nauczył sie ciągnąc smoka:tak:

No i mamy dobre wieści, powodzenia i zdrowia dla małego i mamusi

Sylwia100 :tak: super !!! oby tak dalej - kciuków nie puszczam cały czas zaciskam !!!


Dziewczyny nie pisałam do Was cały dzien bo złapałam strasznego doła ... czytałam Was i zazdrosiciłam obrodzonym że juz tulą maluszki, tym 2w1 ze mają dobre humorki

ja cały dzien przepłakałam :-(

dostalam smska o tresci "Urodzisz w koncu?? " i sie rozpłakałam jak głupia...
później własciciel domku, ktorego góre wynajmujemy przyszedł zapytac jaki Router ma kupic bo mamy z problemy z internetem a ja się na tym dosyć znam (technikum informatyczne konczylam)
zaproponowałam że moge pojechac i kupić...

pojechalam ...kupilam i sie po godzinie okazało ze przywiozłam ZŁY !!!
tzn poprosiłam o inny i inny mi wydali ...

moj mąż skwitował to tak " tak coś czułem ze przywieziesz nie ten co trzeba "

no ja znów w ryk ...

później rozplakałam się bo się zaczełam bać!!!
wszystkiego się bać...

później nawrzeszczałam na małża bo poprosiłam go zeby kupił bułki na jutro na sniadanie ciemne ...a on przywiózł BIAŁE z pestkami dyni - ok są smaczne ale ja chciałam ciemne ,,,

i tak o wszystko sie wkurzam i przez wszystko płacze ...

jestem do dupy - kopnijcie mnie

Masz kopniaka i użalaj się nad sobą póki możesz, bo potem nie ma czasu:-)

ech dziewczyny nie dolowac sie!
ale chyba cos jest dzis w powietrzu....
tez od rana mysle ze jestem do dupy.
Jak bylismy u malej to probowalam ja karmic butelka i co? oczywiscie nie moglam jej nakarmic, po raz kolejny...poprostu nie chce jesc. U meza nie ma problemu je....a ja nie moge. Dodatkowo tak strasznie plakala ze i ja sie pobeczalam. ma kroplowke i jak raczke zgina to ja boli.A ona caly czas probowala zginac raczke i tak strasznie plakala.....Nie moge patrzec jak ona tak lezy biedna pokluta, podlaczona do rurek i innych dziwnych rzeczy...wiem ze to dla jej dobra ze to jej pomoze ale poprostu serce mi sie lamie jak ona taka biedna lezy i patrzy na mnie jakby probowala powiedziec ze ja boli...ze chce do domu...ech...no to sie dobilam do konca....przepraszam ze wam zrzędzą ...

Już niedługo mała będzie z Tobą i wszystko wróci do normy:tak:

Witam nocną zmiane;-);-) wiem mialam się już nie pokazywać, ale mnie też dopadła deprecha, siedze i rycze, więc dołączam do zdołowanego towarzystwa;-):-D
Roxen, ja też potrzebuje tego kopniaka :))



No właśnie, to idziemy na poszukiwania razem:-D:-D:-D
Ja zaczęłąm się do swojego przytulać i było: zostaw, jutro, później. A jak próbowałam mu wytłumaczyć, że potrzebuje "jego" w innym celu niż same przyjemności to najpierw mnie wyśmiał, a potem się obraził i poszedł spać. A mi zrobiło sie strasznie przykro, że jak potrzebuje jego wsparcia i chociaz tego zeby mnie przytulił, to on ma mnie gdzieś . No i oczywiście, co ja od niego chce i foch,i pewnie się nie odezwie teraz przez pare dni, buu :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nawet nie chce żeby mnie do szpitala odwiózł, jak mam liczyć tylko na siebie, to sobie poradze bez niego, buu..

Ale mój m. to chyba obrał inną taktyke i zamiast mnie teraz wspierać, to pewnie chce mnie wk... żebym z nerwów urodziła. Bo jakby mi przyszło teraz przeć, to chyba Asi rekord bym pobiła:-p;-)

Paula, a co do przytulania, to też mi pies (suczka) została:-D ona nigdy nie odmówi pieszczot:-p:-D



:tak:super:tak::tak::tak: cały czas mamy zaciśnięte kciuki i jesteśmy myślami z Wami:tak: Oliwierek to silny facet. Ma tą siłe po mamusi :)

---------------
Koniec monologu...
Miłej nocki :)
ale mi i tak się nie chce spać, buuu...

Głowa do góry nie to nie zaprzyj się jak Dormark:tak:;-)

Witam porannie , co do kolejki to na mnie nie liczcie ja strajkuje dalej i nie rodze , zaparlam sie a co ?
Sylwia-super wiesci
Roxen- mi juz nierwy szwankuje a ja jeszcze nie przeteinowana a co dopiero tobie , mow sobie tak jak ja , ze kiedys wyjdzie .Wtedy sie zacznie , ze brakuje brzucha nam juz nnie dogodzisz .
Ja kozystam z ostatnich chwil ciszy , bo M pojechal odebrac Nicole od babci , lae juz sie za nia stesknilam jedny nocka bez niej i pusto strasznie , wiem , ze tesciowie robia wszystko zeby sie jak najbardziej odprezyla i juz nie stresowala i jestem im wdzieczna za to , tylko glupie chormony daja znac i juz sobie pluje w buzie ze wyrodna matka ze nie bo tak oddawac dziecko ok ide przed tel bo zaraz i ja zaczne plakac.

Oj zaraz wyrodna matka nie przesadzajmy;-)
Witam serdecznie
Pierwsza noc w donku zaliczona, najdluzszy sen bez pobudki 4 godziny - myślę, że to wynik przyzwoity :tak:
Poczytałam o Karoli - zycze powodzenia i szybkiego dojścia do pełnego rozwarcia. Nie dziwie jej sie, że nie chce jej sie gadac ze współlokatorką. Ja mialam pokoj jednoosobowy i to bylo jak zbawienie.

Uciekam się rozkręcać domowo. :tak:
Powodzeni brzuchatki.

no to dobrze, że pierwsza noc udana:tak:
 
Gosia mojemu M. przeczytałam że musiałaś aż wstać by dziecko ukołysać w brzuszku do snu i stwierdził żartobliwie oczywiście, że już w brzuchu rozpuszczasz ;)
nie no ja sobie tak żartowałam;-):-D po prostu tak się dziecko rozpychało że musiałam wstać i ciągle do wc wtedy muszę biegać tak na pęcherz mnie ciśnie co wyjdę i dojdę do łózka to z powrotem spacerek :sorry2:
Kaja super że jesteś wyspana :tak:
a ja za każdym razem jak się dziś przebudzałam w nocy zastanawiałam sie JAK i CZY łyknęlaś swoją glubulkę/tabletke po podaniu znieczulenia - wniosłaś ją jakoś cichaczem na sale :confused::confused: udało sie ? :cool2::cool2:
.
ja wczoraj myślałam o tym samym czy Kaja połknęła to co planowała przed CC :-D

Ale teraz miałam jazdę, nie wiem czy mała cisnęła się w kanał czy co, ale tak mi poszło z miednicy w udo, że nie umiałam wstać. Z bólu złamałam się wpół, w życiu czegoś takiego nie miałam :szok: przez głowę mi przeszło, że już rodzę. Zresztą odgłosy wydawałam chyba jakbym rodziła. Miała któraś z Was tak?
a może to rwa kulszowa ? ja tak mam że nieraz mi przejdzie taki ból miednica pośladek i udo można krzyknąć z bólu :zawstydzona/y:
 
reklama
ech dziewczyny nie dolowac sie!
ale chyba cos jest dzis w powietrzu....
tez od rana mysle ze jestem do dupy.
Jak bylismy u malej to probowalam ja karmic butelka i co? oczywiscie nie moglam jej nakarmic, po raz kolejny...poprostu nie chce jesc. U meza nie ma problemu je....a ja nie moge. Dodatkowo tak strasznie plakala ze i ja sie pobeczalam. ma kroplowke i jak raczke zgina to ja boli.A ona caly czas probowala zginac raczke i tak strasznie plakala.....Nie moge patrzec jak ona tak lezy biedna pokluta, podlaczona do rurek i innych dziwnych rzeczy...wiem ze to dla jej dobra ze to jej pomoze ale poprostu serce mi sie lamie jak ona taka biedna lezy i patrzy na mnie jakby probowala powiedziec ze ja boli...ze chce do domu...ech...no to sie dobilam do konca....przepraszam ze wam zrzedze...
zapewne serce chce pęknąc gdy się widzi swoje maleństwo w takich warunkach:-( ale szybciutko bedzie w domku;-)

Karoli powodzenia kobitko :tak:

się wpychacie w kolejkę nie wiem co to ma znaczyć :-D

A ja w nocy myślałam ze mi dziecko brzuchem wyjdzie ile ono może mieć jeszcze miejsca by tak się kręcić i wariować :shocked2: musiałam wstać i pochodzić by ukołysać do snu :-D
Proszę tutaj mamy wzór jak spokojnie czekać i sie nie dołować:-) Co do kolejki ja przykładnie czekam na koleżankę;-)

Kaja super że jesteś wyspana :tak:
a ja za każdym razem jak się dziś przebudzałam w nocy zastanawiałam sie JAK i CZY łyknęlaś swoją glubulkę/tabletke po podaniu znieczulenia - wniosłaś ją jakoś cichaczem na sale :confused::confused: udało sie ? :cool2::cool2:


Dziewczyny - eh nie przeszło mi i to nie jest dolek związany z tym, że jeszcze nie rodze - na to juz nie czekam bo jak się czeka to się dłuzy :-(:-(

Poprostu mam gorsze dni - wszystko mi sie ponakładało w dodatku kochanego teścia wczoraj pożegnałam - poleciał już ... teraz jest w Zurichu i z tamtąd smiga do Szanghaju - wiecie co z jednej strony mu zazdroszczę :rolleyes:
z drugiej bałabym sie tak sama na 2 koniec świata lecieć ...

Nadal mi jest źle - musze ten głupi router wymienić a dupy z domu mi się nie chce ruszyc :no:

w dodatku po owej biegunce z przed 4 dni mam teraz MEGA zaparcie wiec mój wielki brzuch jest jeszcze wiekszy i boli ... całą noc bolał :-(

piwo bym sobie wypiła ... :baffled:

mam nadzieję ze humor mi sie dziś poprawi bo sama z soba nie mogę wytrzymać :wściekła/y::wściekła/y:


A i faktycznie widze ze mój suwaczek coś ześwirował :-(
może sobie inny zrobie...
Napij sie szklaneczkę piwka jak tak Ci się chce, może to poprawi Ci humor:tak:
Kup sobie w aptece czopki glicerynowe, po zapodaniu na bank polecisz na posiedzenie:happy2:
Ja idę umyć podwozie i ruszam na masaż szyjki:happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry