reklama

Styczniówki 2010 !!

P.S. ZARAZ sprawdzę czy już są foty Tymka do obejrzenia, bo się doczekać nie mogę!!!
kaja czas suwaczek kochana zmienić bo nas tu w błąd wprowadzasz--- ale mi się dzisiaj oberwie co? uczepiłam się Ciebie jak rzep psiego ogona :)

Fotki i suwaczek - tak jest! Będzie zrobione :tak:

Kaja super że jesteś wyspana :tak:
a ja za każdym razem jak się dziś przebudzałam w nocy zastanawiałam sie JAK i CZY łyknęlaś swoją glubulkę/tabletke po podaniu znieczulenia - wniosłaś ją jakoś cichaczem na sale :confused::confused: udało sie ? :cool2::cool2:
Dziewczyny - eh nie przeszło mi i to nie jest dolek związany z tym, że jeszcze nie rodze - na to juz nie czekam bo jak się czeka to się dłuzy :-(:-(

Poprostu mam gorsze dni - wszystko mi sie ponakładało w dodatku kochanego teścia wczoraj pożegnałam - poleciał już ... teraz jest w Zurichu i z tamtąd smiga do Szanghaju - wiecie co z jednej strony ...

roxeen - głowa do góry, jeszcze ciut i Borcio będzie na świecie. Musze ci powiedzieć, że graulkę wzięłam chwilkę przed marszem na sale do cięć - chyba zadziałała
kochana roxeen - wowczas rano jak byłam przerażona i mialam wbite juz wenflony i właśnie też cewnik i czulam sie ubezwłasnowolniona i przerażona - pare minut po 8.00 przyszły te sms-y od Borcia do Tymka - naprawdę mnie tak rozczuliły i rozbawiły, że zaraz mi się lepiej zrobiło. Dziękuje :tak:
Wiem, że masz już dość ale cierpliwości.... tylko spokój nas moze uratować. Normalnie jakbym mogla to bym wam te granulki podrzucila :tak:

Witajcie!! wynika z tego co czytam to mam jakieś cudo- karmiony o 20.00 obudził się o 24.30, następnie o 4 i o 9. A teraz ma mega czkawkę:-)Oczywiście tylko mleczko mamusi:tak:

dobrze postępujesz, jeżeli opróżnia obydwie i głodna, to butla, a ja bym nie podawała vit. K, natomiast D3 chyba trzeba, ale o to pytaj pediatry.

Mam nadzieje ze za parę dni będę mogla rozniez pochwalic sie takim wynikiem nocnym. Myśle, ze mamy pozytywne zadatki, Tymek naprawdę sie stara i nie daje mi powodow do niepokoju.
Co do K - bo jak wiecie odmowilam i sczepien i K - jesli w kroplach do podaje sie od 3 tyg zycia dziecka. Akurat lekarz mnie tu pouczyl bo powiedzial ze dla Tymka to wazne jak nie dostal zastrzyku - ale czy bede podawac? Nie wiem - chyba wątpie ale sie zobaczy.
 
reklama
Ale teraz miałam jazdę, nie wiem czy mała cisnęła się w kanał czy co, ale tak mi poszło z miednicy w udo, że nie umiałam wstać. Z bólu złamałam się wpół, w życiu czegoś takiego nie miałam :szok: przez głowę mi przeszło, że już rodzę. Zresztą odgłosy wydawałam chyba jakbym rodziła. Miała któraś z Was tak?

O, to ja tak miałam parę dni temu. Normalnie mnie z nóg ścięło, jakby paraliż, dopiero po paru minutach mogłam się ruszyć. Ale to podobno normalne, bo ucisk itd. A teraz miewam regularnie: w udzie, w krzyżu, w pachwinach - ale nie powalające.
No cóż, jeszcze kilka dni wytrzymamy.......
 
Proszę tutaj mamy wzór jak spokojnie czekać i sie nie dołować:-) Co do kolejki ja przykładnie czekam na koleżankę;-)
a co mi pozostało jeszcze kilka dni i trzeba dziecko siłą wypchnąć na ten świat jak samo nie chce ;-):-D do środy dam radę w końcu już jestem tak przeterminowana że to kilka dni nic nie zmieni ;-)

boję się tylko co to będzie jak mnie w szpitalu położą wolałabym naprawdę jechać ze skurczami itd jeszcze mała nadzieja jest ze ze stresu dzień wcześniej mnie ruszy :-D
 
a co mi pozostało jeszcze kilka dni i trzeba dziecko siłą wypchnąć na ten świat jak samo nie chce ;-):-D do środy dam radę w końcu już jestem tak przeterminowana że to kilka dni nic nie zmieni ;-)

boję się tylko co to będzie jak mnie w szpitalu położą wolałabym naprawdę jechać ze skurczami itd jeszcze mała nadzieja jest ze ze stresu dzień wcześniej mnie ruszy :-D
A z córcią też tak się przetermonowałaś:confused: Bo tak na prawdę to u nas tylko Joli wywoływali z przeterminowania, u reszty samo się zaczęło. Ja też spokojnie czekam, z Szymem przeterminowałam się o 5dni więc myślę, ze i tym razem samo się zacznie:tak: U położnych termin mam dopiero na dzisiaj wiec luzik:tak:
 
A z córcią też tak się przetermonowałaś:confused: Bo tak na prawdę to u nas tylko Joli wywoływali z przeterminowania, u reszty samo się zaczęło. Ja też spokojnie czekam, z Szymem przeterminowałam się o 5dni więc myślę, ze i tym razem samo się zacznie:tak: U położnych termin mam dopiero na dzisiaj wiec luzik:tak:

też się przeterminowałam dokładnie tydzień rodziłam w skończonym 41 tygodniu ale teraz niestety trwa to dłużej ....a wtedy samo się zaczęło choć szło wszystko topornie to jak teraz zaczną od zera to mam strach :baffled:
 
witajcie laseczki:tak:
nie czytajcie bo będe smęcic znowu:wściekła/y: u mnie deprechy przedporodowej ciąg dalszy:wściekła/y: spałam tylko 2 godziny i cały czas rycze.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Jestem strasznie zawiedziona i mam żal do męża, ze gdy go potrzebuje to nie moge na niego liczyć. Myślałam, że będzie mnie wspierał, a on ma fochy i siedzi obrażony, tylko dlatego ze chciałam zeby mnie wczoraj przytylił:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Nie nawidze facetów. To miały być najpiękniejsze chwile, a on zawiódł na całej lini:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i oczywiście ja jestem wszystkiemu winna:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Ja chyba do jutra nie zniose tej atmosfery:wściekła/y:wstyd iść do szpitala w takim stanie, zapłakana, opuchnięta i sama:wściekła/y: jak mnie zobaczą o mnie zamkną na psychiatrycznym, a nie na patologi ciąży:wściekła/y:
 
dziewczyny jeśli chodzi o puchnięcie nóg, to czy macie jakieś skuteczne sposoby na to?
Mam stopy wielkie jak balony, a co gorsza - bolesne..
 
heloł heloł
zanim nadrobię...
uwielbiam swojego męża normalnie przez to że za tydzień dzidzia będzie z nami stajemy sie sobie jeszcze bliźsi:-D

a poza tym co mi sie niesamowicie podoba to normalnie odkurza bez mówienia! tzn wstajemy ja odkurzam górę bo tam mało i odkurzacz zawsze podłączony bo zwykły a on dół bo więcej roboty, odkurzacz na wodę, itd. sama w to ledwo wierzę bo jak przychodzi z pracy to pierwsze co robi to odkurzanie:-D
 
WITAM:-)
Przepraszam za wczoraj chyba jakieś hormonki mi dały we znaki:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::sorry2:

A dzisiaj ech jeszcze pogryzłam się z M bo mnie wkurzył i teraz ja mam na niego focha:zawstydzona/y::sorry2:
A tak wogule, to chyba się z Wami już pożegnam przed pójściem na oddział i następnym razem napisze już jako "jednoręka":-p:-D
Jutro mam pare spraw do załatwienia, to chyba nie będe miała kiedy zajrzeć. A w niedziele, po południu IP- pewnie rano nie będe w stanie nic rozsądnego napisać poza tym, że się strasznie boje wywoływania porodu od zera:shocked2::baffled:ale to już pisałam:-p:-D
Najgorsze jest te czekanie, bo najpierw będą mnie trzymać na patologi nie wiadomo ile czasu , a ja będe się tylko denerwować. Już bym wolała, żeby w niedziele mnie przyjeli, a w pon. wywoływali. Bo skoro i tak decyzja już podjęta- to po co mam tylko się stresować. Raz, dwa niech robią swoje i do domu.
A moja ginka ma dyżur w niedziele, a następny dopiero w środe. Także do środy nikt nie będzie mi nic robił.Będe gapić się w sufit i myśleć kiedy się za mnie wezmą:baffled: i pisać do Was sms-y:-D
I jeszcze ten zakaz odwiedzin:wściekła/y:
Czuje się jakbym szła odsiedzieć jakiś wyrok:shocked2: ale za co,przecież byłam grzeczna:-p:-D

Jedyne pocieszenie, że wróce już z maluszkiem:tak::-D
Kończe, bo robie się monotematyczna i nie będziecie chciały wogule czytać moich postów:-p:-D
Trzymajcie za mnie kciuki, żebym nie pogryzła tam nikogo. :-D:rofl:
rozumiem że razem sobie będziemy wysyłały smsy ze szpitala bo ja w poniedziałek ide się kłaść(mam nadzieje że nie oleją mojego gina i odrazu wezmą się za poród):tak:
Witam.Dzisiaj pani anestezjolog powiedziała ,ze Oliwierek coraz lepiej sobie radzi:tak:Oddech juz ma lepszy ,a jak wyciągną mu dreny to będzie jeszcze lepiej.Wyniki też coraz lepsze:tak:Byc moze w weekend wyjdziemy na kardiochirurgie z oddziału pooperacyjnego.Probowali nynulka karmic z butelki ,ale niezbyt mu to szło .Jutro jade dopiero wieczorkiem,bo wczesniej wpuszczaja tylko na pare minut.
Ps mój króliczek nauczył sie ciągnąc smoka:tak:
JUUUPIIIII bradzo się ciesze buziolki dla Olisia i kciukaski aby dalej tak szło ku dobremu:-)
ech dziewczyny nie dolowac sie!
ale chyba cos jest dzis w powietrzu....
tez od rana mysle ze jestem do dupy.
Jak bylismy u malej to probowalam ja karmic butelka i co? oczywiscie nie moglam jej nakarmic, po raz kolejny...poprostu nie chce jesc. U meza nie ma problemu je....a ja nie moge. Dodatkowo tak strasznie plakala ze i ja sie pobeczalam. ma kroplowke i jak raczke zgina to ja boli.A ona caly czas probowala zginac raczke i tak strasznie plakala.....Nie moge patrzec jak ona tak lezy biedna pokluta, podlaczona do rurek i innych dziwnych rzeczy...wiem ze to dla jej dobra ze to jej pomoze ale poprostu serce mi sie lamie jak ona taka biedna lezy i patrzy na mnie jakby probowala powiedziec ze ja boli...ze chce do domu...ech...no to sie dobilam do konca....przepraszam ze wam zrzedze...
ajenka i tu kochana kciukaski aby córcia wyzdrowiała:tak:
Ale teraz miałam jazdę, nie wiem czy mała cisnęła się w kanał czy co, ale tak mi poszło z miednicy w udo, że nie umiałam wstać. Z bólu złamałam się wpół, w życiu czegoś takiego nie miałam :szok: przez głowę mi przeszło, że już rodzę. Zresztą odgłosy wydawałam chyba jakbym rodziła. Miała któraś z Was tak?
wiesz co ja mam takie coś w nocy że jak się przekręcam to boli cała miednica a do tego przeskakuje w pochwie tak jakby mi tam coś pękło i wtedy juz wogóle nie idzie się przekręcic:baffled:a czasami mam ucisk na noge że nie moge nią ruszyć bo boli:sorry2: jeszcze troszeczke i będziemy tulić malenstwa:tak:

LABAMBA według mojego gina to mój termin tego 18 stycznia co jestem taka w pół przeterminowana:-pno ale ja wiem swoje itd......że mój termin jednak to jest ten 14 styczeń:tak:no ale niech będzie jakby co to wypisane jest i powiem że 18 to mój termin bo co tam będe tłumaczyć:sorry2::-p
 
reklama
Pasibrzuch a nie ma jakiś testów w aptece, żeby sprawdzić czy to wody? W każdym razie trzymam kciuki :tak:
:-D:-D:-D no tak, teraz trzeba na zapas:-D:-D:-D

no to dobranoc mamuśki :)
i ja chciałam na zapas w końcu został na tylko tydzień ale straaaaasznie mi się nie chce no wołami mnie nie zaciągnie i sama nie wiem czemu już wolę ornitologię:sorry2:
hehe wczoraj m znów bardzo chciał a ja nic i powiedział, że za dwa miesiące już nie będę mieć takiej "ładnej murzyńskiej pupy":sorry2:optymista jakis:-Dja się obawiam że ten wielki tyłek mi zostanie:baffled:

Roxi ja też ostatnio beczę bez powodu, wiele mi nie trzeba, a w dodatku odczuwam jakis taki niepokój normalnie świruję:sorry2:
Andzia76 głowa do góry już niedługo:tak:zrób sobie ciepłą kąpiel zjedz cosik odpocznij:-D

dziewczyny jeśli chodzi o puchnięcie nóg, to czy macie jakieś skuteczne sposoby na to?
Mam stopy wielkie jak balony, a co gorsza - bolesne..
ja smarowałam mascią chłodzącą i opuchlizna znikała:tak:bo trzymanie nóg wyżej nie bardzo pomagało

no nic czas na kawkę i uwaga OSTATNI odcinek ukochanego housa:zawstydzona/y::-(:cool: ja obejrzę to w sumie mogę juz rodzić:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry