Roxeen - zdrówka!
Karoli - bidulko.....
Asiax- bidulko - ja też się zastanawiam czy C nie ma asymetrii.... no ale jak leży na wznak to nie robi litery C, czasem na boczek się położy to tak -robi taką kulkę, ale ja też śpię w takiej embrionalnej pozycji i asymetrii nie mam...
ale C preferuje bardziej prawą stronę i na nią często układa główkę, a jak go na lewym boku się ułoży albo główkę mu się tak położy to zrobi wszystko by się na prawą stronę przekulnąć...kurka czy to już asymetria?ale czasem w chuście leży na lewym boku...
a co do wiązań w przypadku asymetrii piszą żeby skonsultować noszenie z rehabilitantem, fizykoterapeutą i poszukać odpowiedniego wiązania albo skorygować np to na kieszonkę, ale na bank nie można na kołyskę nosić....
A to na kieszonkę - czyli w pozycji żabki, nie jest na pewno tyłem głowy do klatki piersiowej a przodem, ale piszą że wtedy jak nosisz dziecko z asymetrią musisz dążyć do tego by kręgosłup i miednica były w jednej linii bez znacznych odchyleń czy to w prawą czy lewą stronę...ale wiadomo że im dziecko strasze tym będą odchylenia np w wieku ok 4 miesięcy -choć C już teraz tak robi - bo dziecko ciekawsze świata będzie pochylać się by więcej zewnętrznego świata zobaczyć ale jeśli będzie zmieniać kierunek patrzenia i chusta będzie mocno go otulała i przytulała do nas to nic mu nie grozi.... czytałam też że chusta daje możliwość noszenia w wielu wiązaniach i dzięki temu nadawania ciału dziecka różnych pozycji wymagających pracy różnych mięśni. Można używać wiązań naprzemiennie, dostosować je do wieku i rozwoju dziecka ale aż takim specem nie jestem by konkretnie podać Ci nawet jak mi fotę zrobisz czy przy asymetrii dane wiązanie na pewno jest ok., ja raczej czuję że ogarnęła mnie fascynacja chustami ale i tak czuję że raczkuję dopiero w temacie... ale na pewno da się dobrze nosić ale trzeba pogadać ze specem- on w praktyce pokaże Ci jak.... no i tak jak pisałaś te ćwiczenia które Ci da to na pewno pomogą ....
Jeszcze co do wiązania przodem do świata- widziałam jedno wiązanie zwie się lotos, ale można tak nosić od 5-6 miesiąca życia dziecka, tylko nie wiem czy takie charakterystyczne podkulenie nóżek zwane lotosem jest ok w przypadku asymetrii?
No a nóżki dindające na dół z tego co piszesz nie wchodzą w grę, a poza tym nie sa zalecane w ogóle przy noszeniu dziecka w chuście bo ponoć nie ma naturalnego podparcia dla ud itd...
A IVI patrzyłam na Twoją chustę, widzi sie normalna, to jest elastyk?
mnie najbardziej pasuje kieszonka, albo uścisk ale z kołyski też korzystam....
Z tego co znalazłam
BEBELULU - Chusty - RAPALU to tam na fotach właśnie taka kieszonka i dziecko może się swobodnie rozglądać.....tylko wiesz na początku wiązanie Ci trochę zajmie ale po paru razach zrobisz to normalnie mig mig- jak struś
pędziwiatr i będzie to dla ciebie tak naturalna czynność jak chodzenie

Ja też się wysypiam jak C w łóżeczku... nasze łóżko jednak za małe na nasza trójkę...ale po nocnym karmieniu mały i tak trafia do nas- ale jest to ok 3-4:00 w nocy, kilka godzin da się jakoś przeżyć... gdyby wyrko było większe byłoby przyjemnie z nim spać...ale tak mało miejsca, wyrko małe trzeba sobie radzić.....
A tak poza tym u nas rano sypał znów śnieg, teraz sie jakoś uspokoiło, mam nadzieję że tak zostanie bo chcemy iść na spacer.....
Miłego dzionka!
edit:
Jol - C pokochał szybko chustę...
w sumie się bałam bo płakał jak go wkładałam ale włożony momentalnie zasnął..
a to ograniczone odwodzenie to ta dysplazja tak?
Bo wiem, że takie noszenie z szeroko rozstawionymi nóżkami -w pozycji żabki to tylko dobrze robi na biodra, na bank w tym przypadku z problemami nie wolno wręcz na kołyskę ale kieszonka to ponoć i profilaktycznie jest zalecana albo nawet jako metoda postępowania- takie szerokie noszenie nawet bez metod wspomagających jeśli oczywiście nie jest to jakaś poważna dysplazja... możesz nosić też na biodrze- tam nogi podkurczone i szeroko rozstawione też są....
Autorka takiej książki o chustach idzie nawet dalej w swoich wywodach pokazując Afrykę jako przykład gdzie w ogóle nie ma dysplazji bo dzieci noszone są właśnie tak jak wyżej wspomniałam i na plecach też z szeroko rozstawionymi nóżkami....
no pewnie coś w tym jest a pewnie nie ma też tylu wykryć wad bo kto tam robi badania...ale nie sposób się nie zgodzić że zalecane pozycje są ok dla bioder...ale jak idziesz do lekarza podpytaj może... ja ortopedę wprost zapytałam po usg czy jak C nie chce na brzuchu leżeć mogę go bezpiecznie nosić w chuście tak na żabę -mówił, że jak najbardziej zaleca....
Sylwia - dobrze że z serduszkiem synka ok.... trzymam kciuki za kolejną kontrolę i byś nie musiała się tą tętnicą martwić.... a co do szczepień w stosunku do Twojego malca się nie wypowiem bo on po przejściach to pewnie uważniej trzeba go przejrzeć przed jakąkolwiek interwencją.....
A na pocieszenie dot. upadku napiszę- że ja na spacerze 2 tyg temu z synkiem - na wsi, chciałam moją mamę pokierować gdzie indziej bo prawie w krowie łajno wjechała, a wtedy okazało się że droga tak oblodzona że wylądowałam ja w tym łajnie....
całe szczęście tylko rękawiczkami, ale gdyby M mnie nie złapał mój biały kożuszek - nie wspomnę o mojej twarzy bosko wprost by wyglądały - a do przejścia pół wiochy
edit2:
dormark - współczuję - mój to mnie tez czasem tak wkurza że szok....kiedyś tak nie było...
normalnie boję się do niego w nocy odezwać by pomógł bo temu zaraz jakieś dyrdymały się śnią na podstawie tej mojej prośby, zaraz mi tak dyskutuje że mnie trafia bo rozbudza mi jeszcze bardziej dziecko i głupie ma odzywki do mnie....
w końcu wstanie ale mam tego dość.... ograniczyłam odzywanie do niego tak ogólnie...
wkurza mnie jak nikt inny ostatnio....