reklama

Styczniówki 2010 !!

Witam kobietki :)

oooo nie ! czy u was Kobietki też tak sypie śnieg? a już było tak pięknie, wiosennie ! już ziemie widziałam pod śniegiem a teraz znowu wszystko zasypane - kulka w łeb :-D:-(

labamba, macy mój M też juz mnie molestuje ale ja jakoś nieskora na igraszki jestem a do tego jeszcze nie mam zabezpieczenia bo zastanawiam się nad spiralą ..... więc póki nie wiem to tabletek nie biore - a M jakby miał gumkę założyć to byłby chory :-)

JoL ja tez się zantanawiałam nad chustą ale ostatecznie stwierdziłam że nie będe Amelki przyzwyczajac do noszenia w żadnej formie :) niech sobie siedzi, lezy na macie, w foteliku na lezaczku i sobie świat ogląda :) a tyle co ją nosze na rękach żeby popatrzył na świat ją otaczający to mi chusta nie jest potrzebna :)

no nic - póki maluda śpi lece się ogarnąć - bo dzisiaj mam odiwdziny psiapsiółek jeszcze z liceum :szok:
mam tylko nadzieję że ten paskudny kaszel truszkę mi przejdzi ebo mówić nie będe mogła :-D

paula3 a ja nadal nie wiem czy chce wesele czy nie - stoimy w miejscu ze wszystkim !!! a czas ucieka !!! chociaż nachodzi mnie coraz większa ochota na wesele...... tylko nie wiem co z M zrobić bo on nie chce wesela a ja potem będe miałą wyrzuty że on tylko specjalnie dla mnie się poświęca ..a łaski to ja nie chce :no:

 
reklama
Roxeen - zdrówka!
Karoli - bidulko.....
Asiax- bidulko - ja też się zastanawiam czy C nie ma asymetrii.... no ale jak leży na wznak to nie robi litery C, czasem na boczek się położy to tak -robi taką kulkę, ale ja też śpię w takiej embrionalnej pozycji i asymetrii nie mam...
ale C preferuje bardziej prawą stronę i na nią często układa główkę, a jak go na lewym boku się ułoży albo główkę mu się tak położy to zrobi wszystko by się na prawą stronę przekulnąć...kurka czy to już asymetria?ale czasem w chuście leży na lewym boku...
a co do wiązań w przypadku asymetrii piszą żeby skonsultować noszenie z rehabilitantem, fizykoterapeutą i poszukać odpowiedniego wiązania albo skorygować np to na kieszonkę, ale na bank nie można na kołyskę nosić....
A to na kieszonkę - czyli w pozycji żabki, nie jest na pewno tyłem głowy do klatki piersiowej a przodem, ale piszą że wtedy jak nosisz dziecko z asymetrią musisz dążyć do tego by kręgosłup i miednica były w jednej linii bez znacznych odchyleń czy to w prawą czy lewą stronę...ale wiadomo że im dziecko strasze tym będą odchylenia np w wieku ok 4 miesięcy -choć C już teraz tak robi - bo dziecko ciekawsze świata będzie pochylać się by więcej zewnętrznego świata zobaczyć ale jeśli będzie zmieniać kierunek patrzenia i chusta będzie mocno go otulała i przytulała do nas to nic mu nie grozi.... czytałam też że chusta daje możliwość noszenia w wielu wiązaniach i dzięki temu nadawania ciału dziecka różnych pozycji wymagających pracy różnych mięśni. Można używać wiązań naprzemiennie, dostosować je do wieku i rozwoju dziecka ale aż takim specem nie jestem by konkretnie podać Ci nawet jak mi fotę zrobisz czy przy asymetrii dane wiązanie na pewno jest ok., ja raczej czuję że ogarnęła mnie fascynacja chustami ale i tak czuję że raczkuję dopiero w temacie... ale na pewno da się dobrze nosić ale trzeba pogadać ze specem- on w praktyce pokaże Ci jak.... no i tak jak pisałaś te ćwiczenia które Ci da to na pewno pomogą ....

Jeszcze co do wiązania przodem do świata- widziałam jedno wiązanie zwie się lotos, ale można tak nosić od 5-6 miesiąca życia dziecka, tylko nie wiem czy takie charakterystyczne podkulenie nóżek zwane lotosem jest ok w przypadku asymetrii?
No a nóżki dindające na dół z tego co piszesz nie wchodzą w grę, a poza tym nie sa zalecane w ogóle przy noszeniu dziecka w chuście bo ponoć nie ma naturalnego podparcia dla ud itd...

A IVI patrzyłam na Twoją chustę, widzi sie normalna, to jest elastyk?
mnie najbardziej pasuje kieszonka, albo uścisk ale z kołyski też korzystam....
Z tego co znalazłam BEBELULU - Chusty - RAPALU to tam na fotach właśnie taka kieszonka i dziecko może się swobodnie rozglądać.....tylko wiesz na początku wiązanie Ci trochę zajmie ale po paru razach zrobisz to normalnie mig mig- jak struś
pędziwiatr i będzie to dla ciebie tak naturalna czynność jak chodzenie :)
Ja też się wysypiam jak C w łóżeczku... nasze łóżko jednak za małe na nasza trójkę...ale po nocnym karmieniu mały i tak trafia do nas- ale jest to ok 3-4:00 w nocy, kilka godzin da się jakoś przeżyć... gdyby wyrko było większe byłoby przyjemnie z nim spać...ale tak mało miejsca, wyrko małe trzeba sobie radzić.....

A tak poza tym u nas rano sypał znów śnieg, teraz sie jakoś uspokoiło, mam nadzieję że tak zostanie bo chcemy iść na spacer.....

Miłego dzionka!

edit:
Jol - C pokochał szybko chustę...
w sumie się bałam bo płakał jak go wkładałam ale włożony momentalnie zasnął..
a to ograniczone odwodzenie to ta dysplazja tak?
Bo wiem, że takie noszenie z szeroko rozstawionymi nóżkami -w pozycji żabki to tylko dobrze robi na biodra, na bank w tym przypadku z problemami nie wolno wręcz na kołyskę ale kieszonka to ponoć i profilaktycznie jest zalecana albo nawet jako metoda postępowania- takie szerokie noszenie nawet bez metod wspomagających jeśli oczywiście nie jest to jakaś poważna dysplazja... możesz nosić też na biodrze- tam nogi podkurczone i szeroko rozstawione też są....
Autorka takiej książki o chustach idzie nawet dalej w swoich wywodach pokazując Afrykę jako przykład gdzie w ogóle nie ma dysplazji bo dzieci noszone są właśnie tak jak wyżej wspomniałam i na plecach też z szeroko rozstawionymi nóżkami....
no pewnie coś w tym jest a pewnie nie ma też tylu wykryć wad bo kto tam robi badania...ale nie sposób się nie zgodzić że zalecane pozycje są ok dla bioder...ale jak idziesz do lekarza podpytaj może... ja ortopedę wprost zapytałam po usg czy jak C nie chce na brzuchu leżeć mogę go bezpiecznie nosić w chuście tak na żabę -mówił, że jak najbardziej zaleca....

Sylwia - dobrze że z serduszkiem synka ok.... trzymam kciuki za kolejną kontrolę i byś nie musiała się tą tętnicą martwić.... a co do szczepień w stosunku do Twojego malca się nie wypowiem bo on po przejściach to pewnie uważniej trzeba go przejrzeć przed jakąkolwiek interwencją.....
A na pocieszenie dot. upadku napiszę- że ja na spacerze 2 tyg temu z synkiem - na wsi, chciałam moją mamę pokierować gdzie indziej bo prawie w krowie łajno wjechała, a wtedy okazało się że droga tak oblodzona że wylądowałam ja w tym łajnie....
całe szczęście tylko rękawiczkami, ale gdyby M mnie nie złapał mój biały kożuszek - nie wspomnę o mojej twarzy bosko wprost by wyglądały - a do przejścia pół wiochy :)

edit2:
dormark - współczuję - mój to mnie tez czasem tak wkurza że szok....kiedyś tak nie było...
normalnie boję się do niego w nocy odezwać by pomógł bo temu zaraz jakieś dyrdymały się śnią na podstawie tej mojej prośby, zaraz mi tak dyskutuje że mnie trafia bo rozbudza mi jeszcze bardziej dziecko i głupie ma odzywki do mnie....
w końcu wstanie ale mam tego dość.... ograniczyłam odzywanie do niego tak ogólnie...
wkurza mnie jak nikt inny ostatnio....
 
Ostatnia edycja:
JESTEM CHORA - gardło boli jak nie wiem :crazy:
mam obolałe cycusie
na dworze pogoda do d***y

optymizm mi się dziś skończył
Pogody Ci nie przesle, bo tej bys na pewno nie chciala, ale przesylam moc usciskow. Kazdy ma prawo miec gorszy dzien. Mam nadzieje, ze chorobe uda sie zdlawic w zarodku. Ostatnio bylas na najwyzszych obrotach przez te egzaminy, opieke nad Boo i teraz pewnie Twoj organizm chce odpoczac. Trzymaj sie cieplutko.

Karoli, Tobie tez zdrowka zycze. W koncu wszystko sie ulozy.

Sylwia, ciesze sie, ze jest w porzadku i w porzadku bedzie.

Asiax, najwazniejsze, ze jestescie pod opieka specjalistow i teraz juz wiesz, jak ugryzc problem. Bedzie dobrze.

Paula,Ty gnaj do tego ksiedza, zebys z wszystkim sie wyrobila.

Tysiolek, ja bym brala slub z cyrkiem. Mysle, ze nie bedziesz zalowac. Z zalozenia jeden raz wychodzi sie za maz.

KlaraM, Dormark, faceci tez musza sie przestawic na inny tor zycia. My mialysmy dziewiec miesiecy na przystosowanie sie, dla nich to byla abstrakcja.

Labamba, chyba moj maz Ciebie podczytal i wieczorem juz mu nie ucieklam.:-p;-) Balam sie jak cholera, ale dwa miesiace postu to dlugi czas. Nawet dla mnie. Nie zaluje. :-p:-):-D:rofl2:
 
Ostatnia edycja:
DZIEN DOBRY:-)
Czesc baby.Wczoraj bylismy na kontroli.Olinek był bardzo grzeczny ,az sie pani na ekg dziwiła bo rzadko sie takie dziecko zdaza:tak:Po operacji serduszko w porzadku,komory prawidłowe ,krążenie też.Olinek ma zwężenie tetnicy płucnej i pani profesor powiedziała ,ze bedziemy to obserwowac czy sie nie powieksza i dlatego kontrola za pół roku ,a nie za rok-czyli teraz w lipcu,moze byc szczepiony po 15 marca tylko cholera jak ja sie boje tych szczepien zeby mu nie zaszkodziły:szok:
Mam nadzieje ,ze zwężenie nie bedzie sie powiekszac i unikniemy balonikowania tetnicy,bo moje dzieciatko już dosc wycierpiało.

Ucieszyłam sie w poniedziałek bo sprzatajac w ciuchach znalazłam moje spodnie sprzed ciąży i o dziwo w nie dupsko upchałam:-Dno to mysle sobie założe jak bedziemy do Łodzi jechac:tak:no i załozyłam jasnoniebieskie jeensy:tak:z tym ze moje starsze dziecie jak wysiadało z auta pod szpitalem nie schowało pasa i matka jak wysiadała z tyłu potknęła sie o ten pas i wyrzła jak długa pod samochód:-Dnie musze wam mówic jak wyglądałam i jak sie ludzie na mnie patrzyli w tym szpitalu:-D:-D:-D:-D


Trzymajcie mnie i przeslicie troszke energii co bym z moją matulą jeszcze troszke wytrzymała:growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl:

Sylwia - dobrze że z serduszkiem synka ok.... trzymam kciuki za kolejną kontrolę i byś nie musiała się tą tętnicą martwić.... a co do szczepień w stosunku do Twojego malca się nie wypowiem bo on po przejściach to pewnie uważniej trzeba go przejrzeć przed jakąkolwiek interwencją.....
A na pocieszenie dot. upadku napiszę- że ja na spacerze 2 tyg temu z synkiem - na wsi, chciałam moją mamę pokierować gdzie indziej bo prawie w krowie łajno wjechała, a wtedy okazało się że droga tak oblodzona że wylądowałam ja w tym łajnie....
całe szczęście tylko rękawiczkami, ale gdyby M mnie nie złapał mój biały kożuszek - nie wspomnę o mojej twarzy bosko wprost by wyglądały - a do przejścia pół wiochy :)

...
kochane prosze o więcej takich historii uśmiałam się nieźle:-p:-D:-D:-Dprzepraszam:zawstydzona/y:ps.SYLWIA super że z serduszkiem jest dobrze i oby tak dalej :-)
b7bd3a635e1e9b64med.jpg
leży jak w hamaku:-Dsupcio:tak:
Na pewno dziecko wyczuwa emocje rodziców ale bez przesady. Gdyby tak było jak mówisz to moję dziecię ,zarówno jedno jak i drugie, nie przestałoby płakać;-) Wściekam się co chwilę, wrzeszczę i nawet wulgaryzmy czasem lecą, a D ma to w nosku:happy: Jesteśmy tylko ludzmi;-) Może coś mu zaszkodziło albo po prostu miał gorsze dni:tak:


Dziewczyny z tuningiem podwozia, serduszkowałyście już? Bo mój M już na mnie łypie, a ja się boję:rofl2: Macy, Ty miałaś podobną ranę jak ja, przeżyłaś już swój pierwszy raz:rofl2:
i u mnie puszczają nerwy i nie jest cicho(perwnie synek przyzwyczajony już w brzuszku był)a śpi sobie super na dniu hałas mu nieprzeszkadza ;-)tak więc ROXEEN myśle że ogólnie też ma swój dzień słabszy Borysek bo coś za długo by było bo ja pokrzycze a synek szczerze ma to jak u LABAMBY w doopce lub pokwęknie i jest ok;-):-)ps.podwozie musze najpierw zbadać ale nie wiem kiedy pojade bo teraz czasu M nie ma aby zawieźć mnie:sorry:ja musze zbadać najpierw potem serduszkowac pomimo że M to już wytrzymać nie może dlatego ogólnie serduszkujemy w sposób taki jak w ciaży:zawstydzona/y::rofl2:
Cześć dziewczynki. Wczoraj od neurologa wróciliśmy po 20 i byłam za bardzo padnięta żeby zaglądać na BB.
Okazało się że Miki ma asymetrię ułożeniową, mamy zrobić USG główki przez ciemiączko i zapisaliśmy się na rechabilitację, nie jest to nic strasznego i pewnie sam by z tego wyszedł, ale rehabilitacja zapobiega wadom postawy w przyszłości. Jednym z objawów jest to że zdrowe dziecko podciągane delikatnie za rączki do pozycji siedzącej, ciągnie główkę i barki, Mikiemu główka zwisa, jednym z ćwiczeń jest noszenie go tak żeby tył główki był oparty o moją klatkę piersiową, rękami łapię pod kolana a pupa zwisa w powietrzu, zgięte kolanka muszą być na wysokości pasa.
Mam pytanie do dziewczyn które mają chusty, czy chustę można zawiązać w ten sposób żeby nosić dziecko w takiej pozycji?
Pamiętam że Hubert też przekręcał glowę na jedną stronę, ale tamta neurolog nie kazała go rehabilitować i ta lekarka stwierdziła że krzywy kręgosłup nie musiał powstać od chodzika, ale właśnie od nierehabilitowanej asymetrii.
Także poobserwujcie swoje dzieciaczki, jak ich ciałko układa się w literkę C nawet delikatnie, to warto zasugerować pediatrze żeby dała skierowanie do neurologa.
Nam rehabilitantka tylko pokarze jakie mamy wykonywać ćwiczenia sami w domu przez miesiąc.
A i dopuki nie będzie wyniku USG to mamy wstrzymane szczepienia, ponieważ zaszczepienie takiego dziecka może zahamować jego rozwój, a potem tylko i wyłącznie szczepienie acelularne.

Napisałam się to biorę się za nadrabianie zaległości, Miki wstał o 6.40, najadł się poleżał w łóżeczku gadając do siebie i właśnie znowu zasnął. Mam dziecko Anioła.
ojej to się porobiło ale na pewno rehabilitacja pomoże :tak:
 
Witajcie! :tak:

Sylwia cieszę się bardzo, że serduszko ok!:tak: Ucałuj mocno dzielnego Olisia od e-cioci i e-kuzyna :*:*
Następna kontrola wykaże, że wszystko ok, więc nic się nie martw! :tak::*

Dormark ja dziś jestem nastawiona na SZYSZKĘ DLA WSZYSTKICH!! FACETÓW!
Dupki są i tyle... :tak::-(
A tak poważnie... Przykro mi bardzo! Bądź silna i nie myśl o rozwodzie...

Roxxen,Agagsmzdrówka! Życzę oby u Was się nie ciagnęło tyle ile u mnie (10 dzień :confused2:)
Tysiolek, a jak Ty się czujesz?

Asiax dobrze, że zostało wykryte... Dobrego lekarza macie! Rehabilitacje pomogą !! :tak:

Karoli
daj nam troche tej slicznej pogody!! :tak: ;-)

Co do kapieli... Adaś zawsze płakusiał w czasie kąpieli i musiał się kąpać ze smoczkiem :zawstydzona/y::-D:-D:-D A 3 dni temu kapiel sprawiła mu radość, a kąpany był tak jak zawsze, no może troche więcej wody było... I wczoraj i przedwczoraj też było więcej wody i dziecko zadowolone było... Teraz płacze jak go z wanny wyciągamy :-)

Idę przebrać Adasia...
Zawsze jak wchodzę na BB musi kupkać!!:-D:-D:-D
 
Witam kobietki :)

oooo nie ! czy u was Kobietki też tak sypie śnieg? a już było tak pięknie, wiosennie ! już ziemie widziałam pod śniegiem a teraz znowu wszystko zasypane - kulka w łeb :-D:-(

labamba, macy mój M też juz mnie molestuje ale ja jakoś nieskora na igraszki jestem a do tego jeszcze nie mam zabezpieczenia bo zastanawiam się nad spiralą ..... więc póki nie wiem to tabletek nie biore - a M jakby miał gumkę założyć to byłby chory :-)
U mnie bez śniegu, ale za to 2 stopnie, a wczoraj było 10:eek:
Tysiolek ten cały cyrk to super wspomnienie - do dziś śmiejemy się z niektórych akcji weselnych;-) Mój M tez nie chciał wesela - zrobił to dla mnie, bo jak każda kobitka chciałam być w białej sukni panią wieczoru - a jak przyszło co do czego to mój M bardzo się cieszył, że go namówiłam na wesele i zadowoleni jesteśmy bardzo:tak:tylko dobrego kamerzystę zamówcie, bo wspomnienia warte przypominania sobie od czasu do czasu;-)
Labamba, chyba moj maz Ciebie podczytal i wieczorem juz mu nie ucieklam.:-p;-) Balam sie jak cholera, ale dwa miesiace postu to dlugi czas. Nawet dla mnie. Nie zaluje. :-p:-):-D:rofl2:
U nas też się post skończył dopiero parę dni temu i też się bałam jak nie wiem, a nie było czego się bać ;-)teraz codziennie czekamy tylko, aż Misia uśnie - pełna konspiracja jak nastolatki, dwa miesiące postu, a do tego ja przez 3 miesiące ciąży na zakazie byłam, więc z zapałem odrabiamy zaległości :-D:rofl2:
 
reklama
Dzien dobry
Witam sie poludniowo:-) U nas dzis noc bez rewelacji ale ok dwie pobudki:tak: Kurcze przeczytalam a tej asymetrii u Asiax i sie teraz zastanawiam bo moj Olek jak lezy na plecach to glowkeprzekreca w lewa strone, spi na obu boczkach bez problemu, musze poszukac w necie czegos na ten temat i poczytac:tak:

Witam porannie.
Roxen -witam w klubie mnie tez optymizm opuscil nic mi sie nie chce siedze i rycze, nawet mojemu powiedzialam , ze chce rozwodu i tak zabardzo pozytku z niego nie mam .Jemu sie wydaje , ze jak on pracuje to w domu nie musi juz nic robic, fakt ze pretesji do mnie nie mam jak czegos nie zrobie , ale ze wszystkim jestem sama, jak sie urodzila Nicol to bardzo mi pomagal , teraz moze z 2 razy papersa zmienil, fakt ze jak chce gdzies wyjsc to z dziecmi zostanie.Brakuje mi tylko takich prostych rzeczy , ze jak przyjdzie z pracy , zeby sie spytal czyw czyms mi pomuc.On nic zje rozsiadzie sie na sofie i odrazu gra bo on musi sie po pracy odprezyc , a ja latam zbieram zabawki i do tego Mia ma skok rozwojowy i budzi sie kilkanascie razy w nocy zanim zasnie to mija godzina .Tzn ze jak sie obudzi o 6.45 tak jak dzisiaj to zasnela o 7.45 natomiast o 8 byla na nogach juz Nicol wiec prosze M zeby wstal w koncu spal cala noc a ja takichj pobudek dzis zaliczylam 4 o on mi na to ze to ja jestem matka, i on tez dzis idzie do pracy wiec sie jeszcze narobi.

Glowa do gory, pogon chlopa do pomocy, im czasem trzeba wszystko prosto z mostu powiedziec bo nie dociera:tak:

Czesc baby.Wczoraj bylismy na kontroli.Olinek był bardzo grzeczny ,az sie pani na ekg dziwiła bo rzadko sie takie dziecko zdaza:tak:Po operacji serduszko w porzadku,komory prawidłowe ,krążenie też.Olinek ma zwężenie tetnicy płucnej i pani profesor powiedziała ,ze bedziemy to obserwowac czy sie nie powieksza i dlatego kontrola za pół roku ,a nie za rok-czyli teraz w lipcu,moze byc szczepiony po 15 marca tylko cholera jak ja sie boje tych szczepien zeby mu nie zaszkodziły:szok:
Mam nadzieje ,ze zwężenie nie bedzie sie powiekszac i unikniemy balonikowania tetnicy,bo moje dzieciatko już dosc wycierpiało.

Ucieszyłam sie w poniedziałek bo sprzatajac w ciuchach znalazłam moje spodnie sprzed ciąży i o dziwo w nie dupsko upchałam:-Dno to mysle sobie założe jak bedziemy do Łodzi jechac:tak:no i załozyłam jasnoniebieskie jeensy:tak:z tym ze moje starsze dziecie jak wysiadało z auta pod szpitalem nie schowało pasa i matka jak wysiadała z tyłu potknęła sie o ten pas i wyrzła jak długa pod samochód:-Dnie musze wam mówic jak wyglądałam i jak sie ludzie na mnie patrzyli w tym szpitalu:-D:-D:-D:-D


Trzymajcie mnie i przeslicie troszke energii co bym z moją matulą jeszcze troszke wytrzymała:growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl:

Super ze z serduszkiem ok i trzymam kciuki zeby zwezenie sie nie powiekszalo no i zebys z mama wytrzymala;-)

paulina Najserdeczniejsze zyczenia:-)
milego :-)dzionka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry