reklama

Styczniówki 2010 !!

Przeprowadziłam dochodzenie i doszłam do tego, że oczko spuchło Agatce po raz pierwszy 11 maja, na basenie byliśmy 29 maja, więc jeśli wtedy to oczko było związane z gronkowcem, to nie była to wina basenu.
Ech, w piątek idę do lekarki, wolę dmuchać na zimne.
 
reklama
Ojej, biedna Agatka od Asiowo!!! Całusy i kciuki by szybko się tego świństwa pozbyły!!!
i wytrwałości na tej karimacie- ja się przyłączam Pasi przekaż życzenia zdrówka proszę.... U Was nie zaszkodzi też sprawdzić....
 
Pasibrzuch - faktycznie, mnie się też przypomina to spuchnięte oczko. To zatem nie basen.
W ogole poczytalam o tym... nie jest tak prosto wytępić... zależne gdzie on siedzi. I uwaga... antybiotyki nie są tu w 100% skuteczne...natomiast medycyna naturalna (dieta-jeśli pokarmowy) ma tu dużo do roboty. Aż w szoku jestem ale faktycznie o uszy mi się obijalo tylko nie przywiązywałam uwagi.

Oby trafiły na mądrych lekarzy.
 
Asiowo mnóstwa zdrówka dla Agatki!

a co do szpitali...nam mówili żeby nie brać dużych torb bo nie można ich na podłodze trzymać bo 1500zarazkó bakterii przyniesiemy do domu...a jak to się ma do matek traktowanych jak psy zmuszonych do spania na podłodze?!
 
Pasi spokojnie. Gronkowca trudno wytępić ale też nie łatwo się zarazić. Fafla musiałaby mieć otarcia naskórka, skaleczenia itp. i wymazać sie w te skaleczenia wydzieliną z oka Agatki. Wielce prawdopodobne, że malutka Asiowo załapała gronkowca w szpitalu przy porodzie - to jest bardzo częste. Jak dziecko ma ropiejące oczko po urodzeniu to z dużym p-stwem to gronkowiec. W szpitalu o niego nie trudno.

Swą wiedzę małą mam, bo moja koleżanka ma synusia, który ma gronkowca w oku - ropieje mu - zarażony przy porodzie cc. Jak sie o tym u niej dowiedziałam to wpadłam w panikę w domu, zaczęłam szukać, czytać, dezynfekować ręcę, ściągać ciuchy, w których byłam, szorować sie cała w wannie zanim dałam Stasiowi napic sie z cyca - ogólnie panika. No i napisałam jej smsa, że sie boję... i ona mi ładnie opisała wszystko co i jak - bo wiedzę juz miała - nie tylko z netu, która jest przerażająca, ale tez od lekarzy.

Jak byśmy sie przebadali kompleksowo to ho ho - sporo tych chorób byśmy mieli....

Dla spokoju mózgu zrób badania małej.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Biedna Agatka mam nadzieje ze szybko dziewczyny wrócą do domu :-(

jakoś tak Asiowo sobie wypominała ten basen a ja nie chciałam pisać ale zapalenie ucha to raczej nie przez moczenie w wodzie ja małemu moczę od urodzenia w wannie bo w wannie ale moczę uszy i tak robiłam z Emilką niby zapalenie ucha przez wodę to mit bardziej to nie do końca wyleczona choroba jak katar lub właśnie jakaś inna


Je jestem dziś wykończona do tego D marudzi jak nigdy i tylko ciekawi mnie jaka nocka będzie bo wczoraj była kiepska
 
Ostatnia edycja:
Biedna Agatka, no i Asiowo, matka to zawsze szpital przezywa bardziej niż dziecko. Ja byłam z Matim w szpitalu przez 5 dni jak miał miesiąc. Płakałam codziennie bo tak mi szkoda było jak mu krew pobierali i ciągle badali. Ale Agatka szybko wyzdrowieje i będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!
Naprawdę ta nasza polska służba zdrowia jest do dupy, jak można pozwolić matce spac na podłodze!!!!!!!!!!! Płacimy tak wysokie składki. Ciekawe czy w innych krajach też tak traktują matki, przecież to wiadome, że matka zasze będzie w szpitalu z tak małym dzieckiem. Ja jak byłam z Matim to miałam swoje łózko a Mati łóżeczko, tylko kazali matce płacić za każdą uwaga "dobę hotelewą" Ja nie zapłaciłam nic na szczęście bo jak wychodziliśmy to była sobota i sekretariat w którym sie płaci był zamkniety. Kazali mi przyjechać w tyg żeby uregulować rachunek, ale ja powiedziałam, że specjalnie nie będę jeździć i żeby przysłali mi rachunek do domu to zrobię przelew, no i minęły 4 m-ce i nic nie ma :)

Widzę, że coraz więcej dzieci jest marudnych, wydaje mi się, że to taki wiek, nie chcą już leżeć, wszystko ogladać i nuda je ogarnia po dwóch minutach. Mati tez jest strasznie marudny od jakiegoś czasu, myślałam że to zęby ale nic tak nie widzę.
 
reklama
Pasibrzuch - faktycznie, mnie się też przypomina to spuchnięte oczko. To zatem nie basen.
W ogole poczytalam o tym... nie jest tak prosto wytępić... zależne gdzie on siedzi. I uwaga... antybiotyki nie są tu w 100% skuteczne...natomiast medycyna naturalna (dieta-jeśli pokarmowy) ma tu dużo do roboty. Aż w szoku jestem ale faktycznie o uszy mi się obijalo tylko nie przywiązywałam uwagi.

Oby trafiły na mądrych lekarzy.

Kaja - zapodaj linka o tej diecie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry