reklama

Styczniówki 2010 !!

Uściski dla Agatki ,Asiowo trzymaj się tam jesteśmy z Tobą!
Wiem co ta biedulka przechodzi bo też z małym leżałam w szpitalu jak miał 3 tyg z perspektywą spania na krzesełku,bo im leżanek zabrakło:no:,dobrze że mój Z mi łóżko polowe załatwił.
Stwierdzam że ''nasza" służba zdrowa jest do tego do czego jest papier toaletowy.:tak:Za co my w końcu płacimy?:szok:
 
reklama
Kaja u mnie wlazl cholernik, trzeba chyba reset windowsa zrobic:sorry2:

Kurcze, trzymam kciuki za Agatke:-(

Ja nawet nie wiedzialam ze gronkowiec zarazliwy jest:szok: ode mne sie nikt jeszcze nie zarazil:no:
 
Kaja moj brat ma zalecona diete lekkostrawna i wlasnie ograniczenie cukrow.Oprocz tego UWAGA! malo stresujacy tryb zycia hihi...Po prostu uwielbiam to zdanie;-)Z tym ze u mojego brata jak np. sie przeziebi albo wlasnie ma full stresow zaraz jest zaostrzenie czyli robia mu sie otwarte rany na ciele...a przywlokl sobie dziada z wojska....


A tak w ogole to dzien dobry.Zapowiada sie upal dzis i jutro a ja kicham prycham pluje i kaszle...

Milego dnia:-)
 
Witam się dziewczynki, ja tylko na chwilkę, już się napracowałam całe 3 dni, Miki wstał dzisiaj z mega katarem i kaszlem a na dodatek ma spuchnięte oczko, śladu po ugryzieniu nie widzę, więc idziemy do lekarza, jak wrócę to mam nadzieję że znajdę czas żeby was troszkę poczytać.

Życzę miłego dnia, choć u mnie pada deszcz.
 
Witam się i ja :)

Asiax to faktycznie się napracowałaś.... Zdrówka dla Mikiego!!!

A z tymi gronkowcami to faktycznie lekko nie jest... Mój ojciec po wypadku, a potem operacji złapał największe g... z tych możliwch... złocistego....ale dowiedzieliśmy się na końcówce jego życia :(

A też słyszałam coś o diecie bezcukrowej w przypadku gronkowców.... ale nie jestem wdrożona w temat, tak po prostu o uszy mnie się obiło....


e: a ja chciałam wczoraj zadzwonić do naszej doktores i zapytać o śluz w kupce bo C ma podwyższną ciepłotę ciała, a ta na urlopie... jest ten dureń drugi.....
więc nie poszłam....
jak ma mi jakieś farmazony uprawiać to nie idę....
Ale jak C będzie miał taką sytuację w przyszłym tyg. to M z nim pójdzie bo ja do tego starego, wrednego, zadufanego w sobie dziada nie idę, bo jak mu powiem to mu w pięty pójdzie, a jeszcze mi się potem na dzieciaku wyżyje....
Nie mam zamiaru wysłuchiwać durnych komentarzy tego dziadkoka.... niech już lepiej ta moja wraca z urlopu... a ona 5 tego dopiero...
Ona jest o tyle w porządku, że nie marudzi, że przyszło się niepotrzebnie czy nie brynczy że się zadzwoniło itd... Na wizycie osłucha, sprawdzi i gra, a nie gdera, odpowiada na pytania, choć widzę że czasem ją bawią- ale nie jakoś tak prześmiewczo jak jej starego kolegę- fachowca od wszystkiego ....


Piękna pogoda u nas się zapowiada....

A i my już musieliśmy rozłożyć spacerówkę bo C taki podkulony jeździł...
Obawiam się jednak że będzie mi się w tej spacerówce zsuwał :( Ona się fajna widzi ale jak dziecko już siedzi, a tak ten pas na dole pupci za bardzo nie przytrzymuje....
Gosiak23 my mamy tą samą brykę, przeszliście już na spacerówkę?

Miłego dnia!!!

e: Co od wczoraj prawie wciąż kwiczy, a jak się do tego zmusza.... normalnie uszy pękają....


a i wczoraj dwa razy w niani słyszę jakieś zakasłanie i mama- i byłam pewna że ta dziewczynka roczna co ją czasem łapiemy przez nianię więc się nie ruszam...a po chwili na żywo słyszę mama i płacz..... To był C....


No i Młody jest na etapie że próbuje usiąść, nie wychodzi mu, no może 2-3 razy mu się udało....i wiecie co wpada w histerię- taki niecierpliwy i zły, że mu nie wyszło....

A i przepraszam za chaos w poście, ale nie przypuszczałam, że od rana PanC pozwoli mi aż tyle naskrobać
 
Ostatnia edycja:
a my dzisiaj obudzone z mokrym kaszelkiem ale już odkaszlnęła i jest ok
chyba jutro będzie doktorek dla świętego spokoju:sorry:

kurcze Młoda łapie żaby na karuzelce i już zwaliła na siebie ją parę razy ale jak odkręce i zabiorę to ryk:eek:

idę dzisiaj do kościoła po zaśw do chrztu grrr już mi źle i sie denerwuję

no nic duzio zdrówka i miłego dzionka
 
reklama
Witam!

Jestem w przelocie, muszę korzystać, że mała śpi i ogarnąć siebie i dom, bo zaraz muszę odwiedzić przybytek, co Urzędem Pracy się zwie, a że idziemy w ramach spaceru to 3 godzinki jak nic z głowy.
A później przyjeżdża moja koleżanka po ciuszki (sporo ich od niej dostałyśmy). Niedawno urodziła córeczkę i miała z nią przyjechać, ale w sumie dobrze, że jej nie weźmie, póki nie dowiem się co z Agatką nie chcę ryzykować kontaktu Emi z innymi dziećmi.
No i czeka mnie kombinowanie ciuszków, bo zostałyśmy tylko z kilkoma, bo nakupowałam na 74 i bodziaki nam się już nie dopinają, śpiochy naprężają... Teraz chyba od razu wystartuję na 84. Śpiochy przecież mogą być ciut większe :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry