^Joasia^
Fanka BB :)
U mnie też była dziewczyna, małe rzeczy wykorzystałam sukienki pooddawałam... teraz pozbywam się też wszystkiego, za 10 lat będę miała frajdę 
a ja to znowu mogłabym siedzieć z dzieciakami cały czas... Ciągnie mnie troche do pracy, ale kontakt z ludźmi można w inny sposób weryfikować. Jakoś nie oddałabym pod opiekę teraz Wojtula nikomu, nawet teściowej. Przy Oli poszłam do pracy jak miała ponad 2 latka była w przedszkolu, ale chorowała bardzo często, była raz ze mną, raz z mężem raz z jedną raz d ruga babcią i takim cudem dziecko nie wiedziało o co chodzi... co mu wolno czego nie wolno a ja się wściekałam, ze je przed TV....
Ale każdy z nas jest inny, ma prawo do własnego zdania i tego co uważa za słuszne...
a ja to znowu mogłabym siedzieć z dzieciakami cały czas... Ciągnie mnie troche do pracy, ale kontakt z ludźmi można w inny sposób weryfikować. Jakoś nie oddałabym pod opiekę teraz Wojtula nikomu, nawet teściowej. Przy Oli poszłam do pracy jak miała ponad 2 latka była w przedszkolu, ale chorowała bardzo często, była raz ze mną, raz z mężem raz z jedną raz d ruga babcią i takim cudem dziecko nie wiedziało o co chodzi... co mu wolno czego nie wolno a ja się wściekałam, ze je przed TV....
Ale każdy z nas jest inny, ma prawo do własnego zdania i tego co uważa za słuszne...
i raz jedyny jak wymagało zmierzyć to sprawdzał się. Tak myślę, bo generalnie zbyt tymi kreskami o kilka w te lub wewte się nie przejmuje. 