reklama

Styczniówki 2010 !!

Hej!
U nas sytuacja wygląda podobnie. Ksawuś jak czegoś nie dostaje krzyczy, tupie oraz bije.
Ostatnio muszę go bardzo pilnować, bo podjada psu suchą karmę. Jeszcze nie rozumie że "Psie Cukierasy" są nie dla niego. Ciągle wyciągam mu z buziaka psie jedzonka. Smakosz z niego rośnie.:-)


Dobre! to żeś mnie rozbawiła,Ksawuś to Kuroniem albo Pascalem zostanie:-D:-D:-D
 
reklama
Witać,że więcej jest takich Smakoszów psiej karmy. :-D
U nas odbywa się walka na chrupki. Pies zabiera chrupa Ksawusiowi i odwrotnie. Dwie zawziete paskudy mam w domu!:-D
 
hehehe
mój syn ciągle coś mieli w buzi , na szczęście nie mamy psa ani kota więc nie wyjada takich łakoci ...
ale prawde mówiąc ciut męczące jak co chwilę muszę sprawdzać czy to co aktualnie ma w buzi nadaje się do spożycia :-)

dziś szamał chlebek odłożony dla łabędzi ... :eek:

Rox Boo sprawdzał po prostu czy ten chlebek się nadaję i czy łabądkom oby nie zaszkodzi.:-D:-D:-D

Mój uwielbia zbierać i smakować paprochy pod każdą postacią.:-)

Na kontroli ok w piątek idę na zdjęcie szwów a dziś fajowy dzień miałam,najpierw siostra w sklepie najechała mi na palec wózkiem,potem ciocia niechcący mi go trąciła a na koniec mój Z mnie nadepnął, jak tak dalej pójdzie to te szwy do piątku same odlecą.:-D
 
My kota ani psa nei mamy, ale w buzi ciągle coś...
suszyłam stare bułki na bułkę tarta to sobie wzięła i je...to nic, że czerstwe:)
a ostatnio jak byliśmy u siostry m to własnie dobierała się do karmy dla kota jak ją złapaliśmy - ale póki co w łapkach miała i jeszcze do buzi nie zdążyła wsadzić:)

a jeszcze co do łabędzi - u nas akurat zatrzęsienei kaczek - łabędzia to ja tu nie uświadczę, wiec chodzimy karmić kaczki - mina Misi jak przybiegają do nas kwaczące kaczki bezcenna..pierwszy raz to krzyczała do nich miaaaał, ale się juz nauczyła kwa i teraz krzyczy do nich kwaaa kwaaa kwaaa:))
 
hej hej babolki :-)

ja wymęczona bo Amelci kolejna czwórka wyszła i nocki nie pytajcie jakie - tzn ładnie wmiare spi ale budzi sie około 4 i do 5 mi popłakuje i muszeją do siebie brac a pobudka oczywiscie o 6.30 :-D
 
tysiolek to u mnie podobnie. Przez ząbki znów więcej pobudek.

A my dzisiaj na spacerku byliśmy, taka piękna pogoda ze az żal w domu siedzieć.

Niech juz tak bedziei:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry