Anusia8309
Fanka BB :)
Nikki dokladnie tak chronilam brzuszek a na łokcie spadlam specjalnie by mi szklanka w rekach sie nie zbila to byly sekundy a tyle rzeczy w myslach zdazylam se ulozyc by wyjscv z tego jaknajlepiej.wogole cos w tym jest ze normalnie nie wywalam sie o nic a w ciazy conajmniej jeden upadek musi byc,w poprzedniej ciazy zaliczylam upadek w sniegu ale tez ochronilam brzuszek...uwazajcie na siebie dziewczyny...

Współczuje tym z Was, które musza pracować, ja na szczescie jestem na zwolnieniu i sie obijam
, u nas samopoczucie sie juz troszke poprawilo i dzisiaj idziemy na spotkanie do szpitala, tylko niewiem jeszcze co tam beda nam robic, mam nadzieje ze zobacze maluszki moje kochane. U mnie brzuszek juz sie ciut wypial ze nie musze juz mowic ze jestem w ciazy. Najgorzej tylko meczy praca a mam zamiar popracowac do grudnia.
a jak sie czujesz? odczuwasz moze juz jakies ruchy dzieci, bo ja jeszcze nic..a Ty nie masz zbyt ciezkiej pracy? mi lekarz powiedzial ze wogole sie nie powinno pracowac w ciazy blziniaczej..

zostało 10. chyba nie wytrzymam :-)