reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczniówki 2010 !!

Witajcie po Swietach.....

OJj dzialo sie dzialo....widze tu na watku duzo dzieciaczkow sie urodzilo...fjanie tak w swieta:)

A u mnie dobrze zlecialy te swieta z duzyym brzuszkiem:)

Ale co najwazniejsze duzo prezentow dla malej mamy ehehhe;) (zarcik):-D

humrek mi dopisuje oby tak jeszcze z 4 dni wytrwala i bedzie Git.....

Aga-trzyma kciuki za porod...

A i Juz wiemy jak bedzie miec nasza corka na imie...Ostecznie stanelo na 2 imionach...Albo Józefina Cecylia albo Izabela Anna :tak:
 
reklama
Hej, mimo bóli nie urodziłam dzisiejszej nocy - także do piątku mam nadzieję, że wytrzymam:tak: Obiecałam, że jak nie urodzę to wezmę się choc trochę za porządki ale nie chce mi sie jak nie wiem co.
Widzę, że rozgorzałam dyskusja na temat posiadania psów. A więc ja też wtrącę swoje trzy grosze.
Dla psa nie ma znaczenia czy jest na 25 metrach kwadratowych czy w domu z wielkim ogrodem. Psy przywiązują się do właściceli a nie do miejsc tak jak koty (chociaż ja uwazam ze moje koty sa przywiazane do mnie i tylko do mnie:tak:) A decydując sie na psa chyba kazdy ma albo powinien miec swiadomość ze to nie tylko przyjemnosci ale tez obowiazki i ze psina bedzie miala sraczke i bedzie sie jej chcialo wyjsc na dwór w srodku nocy. Jeśli ktos o tym nie wie to bez urazy ale jest ignorantem i psa nie powinen mieć.
W mieszkaniu 36 metrowym mialam suczkę rasy border colie i nie uważam zeby sie meczyla (przynjamniej jej pogodne usposobienie na to nie wsakzywalo), a spacery sprawialy mi przyjemność i nie traktowalam tego jako przykry obowiazek.
 
Ja pracowałam w szkółce dla psów więc też bardzo chętnie rozwieje wątpliwości - jeśli macie pytania to pytajcie.

Ja uważam tak. Każda rasa jest inna, bo została stworzona do innych celów. Każda rasa ma swoje cechy. Przy wyborze rasy należy kierować się psychiką rasy a nie jej wyglądem. Beagle tak jak pisałam wcześniej są dość trudnymi psami ze względu na instynkty myśliwskie. Ale na Boga! To, że dana rasa jest rasą np myśliwską nie oznacza, że każdy pies tej rasy będzie miał zapędy to uganiania się za zwierzyną, podobnie jak nie każdy golden retriever będzie dobrym aporterem czy nie każdy owczarek nadaje się do pasienia owiec. Więc jeśli już zapadnie decyzja na temat rasy najlepiej kupować psa z rodowodem, od dobrego hodowcy, który zna swoje szczenięta i już u takiej małej kluski jest w stanie stwierdzić jaki ma temperament i co z niego będzie. Ja sama po moich szczeniętach widzę, że każde jest inne, jedno ma charakter dominanta i potrzebuje doświadczonego opiekuna, inne są przytulankami, ale zeby to ocenić potrzeba wielu lat pracy kynologicznej i wiedzy. Więc nie kupujcie psów na bazarach, giełdach itp. Bardzo często to własnie takie psy mają spaczoną psychikę i sprawiają problemy. Mój pierwszy rodowodowy pies (owczarek szkocki collie rough) pochodził co prawda z hodowli, miał rodowód, ale popełniłam błąd, bo kupiłam psa z pierwszej lepszej hodowli nie pytając o opinie innych hodowców i znawców rasy. No i kupiłam kota w worku... Psa z dysplazją, z ogromnymi problemami z psychiką.

Poruszyłyście też temat zostawiania psa na cały dzień samego w domu. To według mnie też w porządku nie jest. Owszem te 8 godzin pies w domu sam wytrzyma, ale zostawianie na 12 godzin czy jeszcze więcej nie jest dobre. Podejmując decyzję o kupnie psa musimy zdawać sobie sprawę, z tego że jest swego rodzaju domownikiem i też potrzebuje kontaktu z nami. Niestety w Polskiej mentalności kontakt z psem bardzo często ogranicza się do pogłaskania, nakarmienia i wyprowadzenia na spacer - bo cóż psu więcej do szczęścia potrzeba... A pies jak każda istota żywa potrzebuje zabawy, pracy z nim. Jednak w genach nawet każdego kundelka płynie chęć współpracy z człowiekiem. Po to zostały udomowione.
 
Pasibrzuch Twoja jednorazowa sytuacje dalam tylko jako przyklad.
Sa ludzie, u ktorych to niejednorazowa sytuacja.
Poza tym nalezy tez wziac pod uwage przyszlosc, i czy sie pracuje i czy jest ktos w domu kto bedzie mogl wyjsc z psem, zeby nie trzymac go 10 czy 12 godzin zamknietego i czekajacego az pan wroci z pracy albo z innych swoich zajec.
Nie wiem czy ktoras z Was wytrzymalaby bez toalety 10 godzin?


Ale żeby tak się nie zdarzało to trzeba by mieć jak w Stanach wycięte wyjście w drzwiach i dom, żeby psiak mógł wychodzić sobie kiedy chce, a niestety większość ludzi nie ma takich możliwości.
Niestety dużo zwierzaków ma koszmarne warunki, ale od tego jest TOZ, żeby to monitorować. Ja tam wolę,żeby zwierzak miał choćby mały, ale swój ciepły kąt, gdzie nie marznie i nie musi walczyć o przetrwanie :-)

Agniecha, psina super! :-D

A to nasza mała:

majal.jpg
 
No to klops - odeszły mi o 8 rano wody (choroba ale tego leci ze mnie - dwa ręczniki już mokre) i skurcze się nasiliły - bola jak diabli, mam często co 2-6 minut, ale krótkie bo do 20 sekund, także obudziłam juz swoją położną - na razie mam liczyć długośc i częstotliwość przez godzinę;-) idę dopakowac torbę i się wykąpać - chyba jednak dziś Miśkę przytulę...
Co do wód to sobie przysypiałam, bo mówię sobie śpij, pewnie nastęnej nocki nie prześpisz - i nagle głośne pyknięcie w środku, az się poderwałam z poduszki i czuje ciepło na nogach, więc obudziłam męża i mówię, że pod łóżkiem mam ręcznik i żeby mi go podał, bo jak się obróce to zaleję materac;-)nie zalałam!

Dam znac jak urodzę - trzymajcie się styczniówki i nie idźcie w moje ślady jeszcze:-p
Aaaa i prosze o kciuki, żeby to nie trwało całą wieczność, bo nie dam rady!!!
Super, trzymam mocno kciuki:-):-):-)
Anetrix Marika przecudna, Ty spisałaś się na medal, wielkie gratulacje:-)
Znowu wrze, tym razem z powodu psów:-p Ja psom w mieszkaniu mówię nie, nigdy nie byłam psiarom, choć miałam psa znajdkę przez kilka lat, bardzo go kochałam i rozpaczałam gdy zginął śmiercią tragiczną pod kołami harleya, których nienawidził:zawstydzona/y: Przebierałam go w ciuszki moich lalek, a on to uwielbiał, gdy wyjechałam na kolonie chodził za moją mamą z sukienką w pysku:blink: Ale pamiętam te kudły wszędzie choć sprzątałam, poranne wychodzenie w ulewę i to nie dla mnie:no:
Odkąd mam dziecko zaczęłam się bać psów, gdy jakiś podchodzi do Szymona to ja od razu paraliż, ciekawe dlaczego:confused: Nigdy nie zostałam pogryziona i miałam psa:confused: A już wścieklizny dostaję, gdy widzę wielkie bestie latające bez smyczy i kagańców, ubiłabym właścicieli:wściekła/y:
 
BLACK wykorzystam jeszcze troszke twoją widze:-pco powiesz na temat Amstaffów:confused:bo mają zdanie o nich wiadomo jakie...a ja powiem ze naprawde to kochane psy które potrzebują miłości ludzi lubią się bawić i ogólnie są kochane co troche mi smutno jak mówią o mojej sunie że to jest ten groźny pies a ona taka milutka:tak:dobrze może ma jakiś instynkt w sobie bo jednak to nie jest pudelek...no ale ja też uwarzam że dużo zależy od wychowania przez właściciela:tak:nie puszczam synka do niej bo jednak jej zabawy polegaja na skakaniu czy też M lubi się z nią poszaleć a wiadomo ze to nie są zabawy dla dziecka i psa ale nieuwarzam żeby miała być niewiadmomo jak groźna:no:tylko jednego się wstydze u niej i jestem z ła ale to poniekąd na M tez bo zawsze ją szczuł na koty(no wiadomo o co chodzi że "ksy ksy kot"a ona zawsze ujada teraz na nie)no a jak chodzą na wolności koty po naszym podwórku a bardziej chodzi mi o to że podjadają z suni miski to ona atakuje i nawet 2 zagryzła:zawstydzona/y:tzn.szarpała się z nimi i wiadomo...ale tak ona jest kochana i dla ludzi nawet jak obcy wejdzie to zamiast szczekać merda ogonkiem i się cieszy:tak:

ANETRIX córeczka sliczniutka!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam po długiej nieobecności
Nie było mnie bardzo długo bo na święta wyjechaliśmy i dopiero wczoraj wieczorem wróciliśmy. Nie nadrobiłam tego co napisałyście, ale w małym stopniu postaram się to zrobić.
Jestem jeszcze w dwu paku, ale już nie mogę się doczekać. Jutro mam jeszcze wizytę u lekarza, ostatnią i mam nadzieję że będzie już wiadomo na kiedy można się szykować.
Dostałam od męża siostry całą furę ubranek dla Antosia, dwa rożki , pościel wraz z poszewkami i dwa śpiworki. Jeden taki do wózka drugi domowy. Czeka mnie jeszcze pranie tego wszystkiego i potem prasowanie, ale niestety dziś się za to nie wezmę, bo już w piecu napalone a ktoś inteligentny podłączył nam pralkę pod ciepłą wodę i dupa z praniem bo strach, żeby coś z pralką się nie stało.
Dobra zaczynam nadrabiać czytanie
 
Patrysiu z psami obronnymi akurat miałam dużo wspólnego, bo mój beauceron też był szkolony na IPO (pies obronny). I znam wiele amstaffów. I dokładnie tak jak mówisz wszystko zależy od wychowania i socjalizacji w wieku szczenięcym. U psów obronnych bardzo często jest tak, że agresja rodzi agresję. Dlatego instuktorzy szkoleń odradzają dla takich psów obroże typu kolczatki itp. Jeśli pies jest wychowywany z miłością i rozumem, gdy wie, że osobnikiem alfa w stadzie psio-ludzkim jest człowiek i ta hierarchia nie zostaje zaburzona te psy są wspaniałymi kompanami dnia codziennego. Trzeba tylko pamiętać, że są to teriery, a wszystkie teriery mają swoje charakterki ;-). No i dużo zależy od pochodzenia takiego psa. Bardzo często zdarza się, że jeśli w bliskim pokrewieństwie (do 4 pokolenia) w rodowodzie psa znajdują się przodkowie używani np do walk psów to później cechy nieporządane mogą ujawnić się u naszego pupila. Tak więc też polecałabym zakup takich ras z bardzo doświadczonych hodowli.

I dodam jeszcze od siebie, choć może zabrzmi to irracjanalnie, nawet malutki kochany pudelek może okazać się zabójcą, więc proszę, nie kierujcie się opiniami ludzi, że amstaffy to psy zabójcy. Na zabójców wychowują ich ludzie, więc to ludzie są zabójcami, którzy posługują się swoimi psami. A zabójcę da się zrobić z każdego psa.
 
Helllou zapakowane i rozpakowane:-)
Kubiaczka ja ci oddam mojego potwora i jeszcze alimenty będę Ci na niego płacić:-D Ja kocham pieski wszystkie za wyjątkiem swojego:-) Wypowiadać się więcej w temacie nie będę bo chociaż przeszłam z psem wszytskie możliwe szkolenia jest walnięty w stopniu umiarkowanym ( dzięki tym wszystkim szkoleniom) i taki pozostanie:-)
Anetrix ale cudeńko przywiozłaś z tego szpitala:-) Zazdroszczę szybkiego powrotu do domciu:-)
Agagsm trzymam mocno kciuki:tak:
Lilka a nie mówiłam:-D Jeszcze nie jest za późno na wpłatę:-)
Dażka myślałam że już urodziłaś:-)
Gdzie jest Roxeen?

Słuchajcie tego : Taka bzdura mi się śniła:-) Anetrix wymyśliła wycieczkę w góry i wszystkie zapakowane miały się tam wspinać w celu rozpakowania:-D:-D:-D
Miłego dzionka kobitki:tak:
 
reklama
Witajcie! będę narzekać, bo nie spalam w ogóle, o 5.30 usnęłam, brzuch mnie bolał, a może żołądek, tylko nie wiem gdzie go mam teraz:szok:wstałam o 10, a młody ma gorączkę i chory, mąż chory, a ja mam ktg za godzinę:baffled: no to mi lepiej;-):tak:
Lilka proszę nie rodzić
agagsmale mała ma wyczucie:confused: powodzenia!!!
anetrixmała jest cudowna:tak::-D
Co do psów- psom w bloku stanowcze nie, lub tylko osobom odpowiedzialnym. Piszecie tylko o sobie i swoich relacjach z psinami. A co mają mówić sąsiedzi? Młody haski z 3 piętra wyje i szczeka od czwartej bo chce na pole, ale cała rodzinka ma to w d....a ja nie śpię. kundel sąsiadki z 1 sam wychodzi lać pod klatkę, drzwi już przerdzewiały:zawstydzona/y:
Zimą chodniki obsr......., jak śnieg topnieje tonę w gó.....
Sąsiad, kurator z klatki obok wyprowadza swego owczarka polskiego, chyba tak on się zwie na poranną kupkę na plac zabaw dla dzieci, gdzie później mój syn się bawi.
to nie są skrajności, takie są moje obserwacje z dwóch różnych bloków. Wiem, że Wy inaczej się zajmujecie swoimi psiakami, ale 90% postępuje tak, jak opisałam. Wkurzają mnie psy biegające bez kagańca, co jest nagminne, a ostatnio pani trzymając pieska na smyczy pozwoliła mu sikać na koło naszego samochodu.:szok:Mąż zareagował, a pani mu na to że pieski zawsze sikają na opony i nic się przecież nie dzieje. O felgach pani nie słyszała. :wściekła/y:
 
Do góry