Paulinaa
Mama Adasia '2010
No to klops - odeszły mi o 8 rano wody (choroba ale tego leci ze mnie - dwa ręczniki już mokre) i skurcze się nasiliły - bola jak diabli, mam często co 2-6 minut, ale krótkie bo do 20 sekund, także obudziłam juz swoją położną - na razie mam liczyć długośc i częstotliwość przez godzinę;-) idę dopakowac torbę i się wykąpać - chyba jednak dziś Miśkę przytulę...
Co do wód to sobie przysypiałam, bo mówię sobie śpij, pewnie nastęnej nocki nie prześpisz - i nagle głośne pyknięcie w środku, az się poderwałam z poduszki i czuje ciepło na nogach, więc obudziłam męża i mówię, że pod łóżkiem mam ręcznik i żeby mi go podał, bo jak się obróce to zaleję materac;-)nie zalałam!
Dam znac jak urodzę - trzymajcie się styczniówki i nie idźcie w moje ślady jeszcze
Aaaa i prosze o kciuki, żeby to nie trwało całą wieczność, bo nie dam rady!!!
Aga za Ciebie również trzymam kciuki
