reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczniówki 2010 !!

Witajcie dziewczyny:-)
Ja nadal w dwupaku i nie zamierzam zmienić tego stanu co najmniej do piątku:-)
W środę wizyta, więc zobaczymy co słychać u Bartusia.
No a na Sylwestra zaprosiłam gości, żeby troszeczke się namęczyć, to może wyceluję i 1 urodzę:blink:
Pozwolę sobie wtrącić się w dyskusję dotyczącą psów. Sama mam pewne doświadczenie w tym temacie. Kiedyś posiadałam spanielkę w 38 metrowym mieszkaniu i wszystko było ok dopóki byliśmy w domu. Niestety gdy zostawała sama stawała się niszczycielem do tego stopnia, że w ścianach kartonowo - gipsowych miałam dziury na wylot, firany w oknach poobrywane, wszystkie książki pogryzione itp. Wracając do domu nigdy nie wiedziałam, co zastanę, ale zawsze czekała mnie niemiła niespodzianka.
Dodam, że sunia nigdy nie zostawała w domu dłużej niż 8,5 godziny sama. Codziennie wychodziliśmy z nią na trzy krótkie i jeden długi spacer, ale niestety to nie pomogło. Nie twierdzę, że wszystkie spaniele czy inne psy myśliwski mają taki charakter, ale przy wyborze kolejnego psa (dodam, że sunia zginęła śmiercią tragiczną) kierowałam się tylko i wyłącznie charakterem. Mój wybór padł na Cavaliera King Charles Sapniela i wiem, że to był strzał w 10. Jednak zanim go kupiłam, odwiedziłam kilka wystaw, rozmawiałam z hodowcami, czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam na temat rasy, żeby później nie być zaskoczoną bądź zawiedzioną nieoczekiwanym zachowaniem psa. Charlie jest z nami ponad 5 lat i na prawdę nie znam innej tak wspaniałeł rasy, jeśli chidzi o psa dla dzieci, psa domowego, rodzinnego itd. To niesamowicie inteligentna rasa, która jest chętna do zabawy i nauki. Wiecznie wygląda jak maskotka, która pozwala dzieciom wszystko ze sobą zrobić. Poza tym żyje w zgodzie z innymi zwierzętami (mam jeszcze trzy koty:-)). Jedyną wadą mojego piesia jest to, że chrapie ...
Dodam jeszcze, że kupując psa warto zainwestować i kupić psa z rodowodem. Wtedy wiemy, że kupujemy np. labradora a nie psa labradoropodobnego. Spanielkę miałam z pseudohodowli i domyślam się, że to też miało wpływ na jej charakter. Mogło np. się okazać, że jej rodzice są zbyt blisko spokrewnieni i przez to sunia miała "spatrzony" charakter, zaburzenia zachowania itd. Charlie jest psem rodowodowym i kompletnie nie odbiega od wzorca rasy. Poza tym jestem zwolenniczką RASOWY=RODOWODOWY więc stąd takie moje zdanie na ten temat.
A oto mój Cavalierek Charlie:-)
 
reklama
Witam serdecznie ;-)
Miałam w domu od wczoraj gościa więc troszkę was podczytywałam tylko a dziś od rana nadrobić to szok w ogole.
W kwestii wychowania psów i ras chyba powiedziane zostało wszytsko.

agagsm - widzę nie dała rady doczekać 1 stycznia - mam nadzieję, że Michasia już jest na świecie lub za chwilkę będzie.
anetrix - córeczka śliczna, gratuluję jeszcze raz! Wspaniale, że jesteście w domku tak ekspresowo!
Ciekawa jestem co u roxeen, Tysiolek ty też się trzymasz jeszcze... no pogratulować ;-)
emilcia - ciebie wypuścili do domku więc też super, mam nadzieję, ze wszystkie wyniki nowe będą ok
sylwia100 - czyli ty też niebawem.
Matko - czy któraś w ogóle urodzi w drugiej połowie stycznia? :-D

Mój synuś dzielnie czeka, planujemy sie spotkać w połowie stycznia ale bliżej tej pierwszej połowy ;-);-)
 
Witam, mam pytanie do Was.
Od dwóch dni mam nadmiar pokarmu w piersiach, co się schylę to leci jak z kranu? Jestem dopiero przed porodem i dziwi mnie troche ten fakt, bo taki nawal pokarmu to mialam po urodzeniu pierwszego dziecka w drugiej dobie. Czy to normalne że aż tyle go jest?
 
Helllou zapakowane i rozpakowane:-)
Kubiaczka ja ci oddam mojego potwora i jeszcze alimenty będę Ci na niego płacić:-D Ja kocham pieski wszystkie za wyjątkiem swojego:-) Wypowiadać się więcej w temacie nie będę bo chociaż przeszłam z psem wszytskie możliwe szkolenia jest walnięty w stopniu umiarkowanym ( dzięki tym wszystkim szkoleniom) i taki pozostanie:-)
Anetrix ale cudeńko przywiozłaś z tego szpitala:-) Zazdroszczę szybkiego powrotu do domciu:-)
Agagsm trzymam mocno kciuki:tak:
Lilka a nie mówiłam:-D Jeszcze nie jest za późno na wpłatę:-)
Dażka myślałam że już urodziłaś:-)
Gdzie jest Roxeen?

Słuchajcie tego : Taka bzdura mi się śniła:-) Anetrix wymyśliła wycieczkę w góry i wszystkie zapakowane miały się tam wspinać w celu rozpakowania:-D:-D:-D
Miłego dzionka kobitki:tak:
:-D:-D:-D
no ja na temat psów nie będe się wypowiadałą bo nie mam za dużej praktyki - miałam jednego małego kundelka ale jak zdechł to nie myślę narazie o nowym :-( zwłaszcze że teraz Amelka będzie !

ale uznaje jedynie psa nma dworze - od czasu gdy mieszkam w domku to tak wygodniej i dla nas i dla piesa :tak:
Mąż za to ma świra na punkcie psów ale swojego zostawił w swoim starym domku u rodziców - duży wilczór - bo ja się go bałam i mu nie ufałam :zawstydzona/y:

kurcze tak jak Mała non stop szalałą tak dzisiaj prawie jej nie czuje w brzuszku :-:)no: zaczynam się bac - niby jakiegoś tam małego kopniaczka wyczułam ale...czemu tak mało?!
Czyzby Amelcia zbierała siły do porodu?:-p
Witam serdecznie ;-)
Miałam w domu od wczoraj gościa więc troszkę was podczytywałam tylko a dziś od rana nadrobić to szok w ogole.
W kwestii wychowania psów i ras chyba powiedziane zostało wszytsko.

agagsm - widzę nie dała rady doczekać 1 stycznia - mam nadzieję, że Michasia już jest na świecie lub za chwilkę będzie.
anetrix - córeczka śliczna, gratuluję jeszcze raz! Wspaniale, że jesteście w domku tak ekspresowo!
Ciekawa jestem co u roxeen, Tysiolek ty też się trzymasz jeszcze... no pogratulować ;-)
emilcia - ciebie wypuścili do domku więc też super, mam nadzieję, ze wszystkie wyniki nowe będą ok
sylwia100 - czyli ty też niebawem.
Matko - czy któraś w ogóle urodzi w drugiej połowie stycznia? :-D

Mój synuś dzielnie czeka, planujemy sie spotkać w połowie stycznia ale bliżej tej pierwszej połowy ;-);-)
Mam nadzieje,ze nie szybciej niz 01 .01 .2010-jaka piekna data:-D
 
Właśnie mi się przypomniało, Emi tak zareagowała w Wigilię na kapustę z grzybami, że wszyscy byli w szoku i w końcu chyba zrozumieli, jak im mówiłam, że czasami mam wrażenie, że mam w brzuchu Aliena :-D pal licho, że zaczęła się wiercić, ale wywijała nóżkami aż miło, widać było tylko, jak się przesuwają :-D
 
sylwia - 1 stycznia - piękna data - ciekawe która w nią utrafi. Właśnie w święta teściowa opowiadała nam poród swej corki wiele lat temu a urodziła w Nowy Rok 0.05 :-D Była pierwszym dzieckiem w mieście i otrzymała od wladz polisę ubezpieczeniową ;-);-)
 
No i po obiadku :-)
Patrysiu z psami obronnymi akurat miałam dużo wspólnego, bo mój beauceron też był szkolony na IPO (pies obronny). I znam wiele amstaffów. I dokładnie tak jak mówisz wszystko zależy od wychowania i socjalizacji w wieku szczenięcym. U psów obronnych bardzo często jest tak, że agresja rodzi agresję. Dlatego instuktorzy szkoleń odradzają dla takich psów obroże typu kolczatki itp. Jeśli pies jest wychowywany z miłością i rozumem, gdy wie, że osobnikiem alfa w stadzie psio-ludzkim jest człowiek i ta hierarchia nie zostaje zaburzona te psy są wspaniałymi kompanami dnia codziennego. Trzeba tylko pamiętać, że są to teriery, a wszystkie teriery mają swoje charakterki ;-). No i dużo zależy od pochodzenia takiego psa. Bardzo często zdarza się, że jeśli w bliskim pokrewieństwie (do 4 pokolenia) w rodowodzie psa znajdują się przodkowie używani np do walk psów to później cechy nieporządane mogą ujawnić się u naszego pupila. Tak więc też polecałabym zakup takich ras z bardzo doświadczonych hodowli.

I dodam jeszcze od siebie, choć może zabrzmi to irracjanalnie, nawet malutki kochany pudelek może okazać się zabójcą, więc proszę, nie kierujcie się opiniami ludzi, że amstaffy to psy zabójcy. Na zabójców wychowują ich ludzie, więc to ludzie są zabójcami, którzy posługują się swoimi psami. A zabójcę da się zrobić z każdego psa.
dziękuje za odpowiedź:tak::-)

Mój synuś lubi się rozciągać że hoho a najlepsze że jak coś zjem to wtedy już nie ma spokoju :-D
 
E_milcia super, że już lepiej nie stresuj sie to już końcówka:tak::-D

:tak: Z mężem Nie mozemy sie powstrzymac od rozmnazania lub kupowania nowych kwiatków .
to wy zamiast rozmnażać kwiatki zacznijcie już myśleć o następnym rozmnażaniu siebie:-p:-D

Dasz w łapę gdzie trzeba to cię grudzień ominie:-D:-D:-D
:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D czy w rubryce dane odbiorcy wpisać Pan Gołąb?:-D:cool2:

Nie tylko z Kaja:-p, bo i ze mna:-p
ja też zostaję:-Dprzeszłamz synem poważną rozmowę i chyba się dogadaliśmy - ja się byczę ile wlezie a on w zamian wyskoczy w styczniu:cool2::-D:-D

Agagsm trzymam kciuki za ekspresowy i bezbolesny poród:-D
Czesc dziewczyny.
Wygląda na to, że mąż znowu mnie zaraził. Póki to jeszcze na dobre mnie nie rozłożyło.

Z super wiadomości to bierzemy sobie szczeniaczka.
kuruj się tylko bezpiecznie bo nam nie wszystko wolno, heh a własciwie to nic nam nie wolno:sorry2:to naszprycuj lekami męża:-D

i polecam labradora poczatki trudne wiadomo bo to taki mały dzidziuś przylepka ale potem juz tylko lepiej, mój po szkoleniu, i po psim przedszkolu i go uwielbiam, a do tego nigdy nie pogryzł nam żadnego mebla, hehe tylko moje kozaki dwa razy cwaniak jeden dwa razy podgryzł mi lewego buta:sorry2:
a tak moja kluseczka wyglądała 3,5 roku temu:-D


Dzień dobry.
Święta, święta i po......obżarstwie ;-)
Ja przeszłam samą siebie, od kilku dni spać nie mogę, raz, że z powodu przejedzenia - bez wątpienia, dwa, pod lewą piersią mam takie nadwrażliwe miejsce, które piecze i szczypie, i nijak nie mogę się tego pozbyć :-( .
mnie tak boli piecze i uwiera z prawej strony gin mówił, że młody uciska na woreczek żółciowy czy coś takiego mi pomaga jak trzymam rękę w górze:sorry2:

Witam dziewczynki
Ja tylko na chwilkę, misiek grzeczny przesypia nawet 7 godz. między karmieniami, QUOTE]

ja tez zamawiam tak grzecznie śpiace dziecko!takie mi się ostatnio śniło:-D:-D:-D


no a w ogóle to witam kobitki
zrobiłam szturm na komputer stacjonarny ale tu na krzesle nie idzie wysiedzieć, juz mnie tyłek boli:baffled:
wizyte u gina mam jutro plus badanie na tego całego paciorka:cool2::-D jutro się dowiemy czy będzie cc a pewnie będzie bo nie wydaje mi się, żeby maly się przekręcił:sorry2:

masaż krocza olejkiem mam codziennie - m się poświęca:-D hehe a potem serduszkowanie - czytajcie ćwiczenie szyjki przed porodem:-D

co do psów...ważne żeby z nim często wychodzic i tyle w domu i tak śpi, mój labek ma ogród hulaj dusza, a on i tak siedzi tam gdzie my, czyli na swoim fotelu śpi ile wlezie nawet latem jak wszystko pootwierane to sam na dwór nie pójdzie:sorry2:taki mój mały arystokrata:-D

spakowałam w końcu torbe do szpitala żeby sprawdzic czy mi się wszystko zmieści i chyba nie jest źle, ale zaraz ją rozpakuję co by wilka z lasu nie wywoływać:-D

ide cos przekąsić, kupiłam skrzynke mandarynek:cool2:
 
Helllou zapakowane i rozpakowane:-)
Dażka myślałam że już urodziłaś:-)
Słuchajcie tego : Taka bzdura mi się śniła:-) Anetrix wymyśliła wycieczkę w góry i wszystkie zapakowane miały się tam wspinać w celu rozpakowania:-D:-D:-D
Miłego dzionka kobitki:tak:
morka, ja poczekam na Ciebie :-D zdasz relację, to może się skusimy :-p:-D:-D

Witam dziewczynki
Ja tylko na chwilkę, misiek grzeczny przesypia nawet 7 godz. między karmieniami, ale ja nadal nie za bardzo, na zamkniętym wrzuciłam kilka zdjęć.
Trzymam za wszystkie nie rozpakowane kciuki żeby rodziły już w styczniu.
ASIAX, wspaniałe wieści, moja córa też tyle przesypiała, i tym razem mam nadzieję, że synuś pójdzie w ślady siostry ;-) pod tym względem :-D
Niestety nie mam możliwości obejrzeć tego Twojego słodziaka, ale na pewno czuprynkę ma jak Twój pierworodny ;-) Raz jeszcze serdeczne gratulacje i oby tak dalej. Ty również dojdziesz do siebie, cierpliwości.
Jak będziesz miała chwilę i ochotę, to napisz jak Twój starszy syn zareagował na malucha ;-) u mnie troszkę mniejsza różnica wieku, ale też sporawa ;-) no i córa lekko rozczarowana, bo chciałą siostrę, ale.....myślę sobie, że jak zobaczy to zdanie zmieni. Pozdrawiam.


Witam, mam pytanie do Was.
Od dwóch dni mam nadmiar pokarmu w piersiach, co się schylę to leci jak z kranu? Jestem dopiero przed porodem i dziwi mnie troche ten fakt, bo taki nawal pokarmu to mialam po urodzeniu pierwszego dziecka w drugiej dobie. Czy to normalne że aż tyle go jest?

A u mnie nic....i chyba będzie tak jak przy córce, w trzeciej dobie, po ziółkach mlekopędnych - ruszy :-p:-D:-D
Ja się akurat tym nie przejmuję, żadna to wskazówka, czy będzie można czy też nie karmić piersią :tak:
 
reklama
Witajcie dziewczyny:-)
Ja nadal w dwupaku i nie zamierzam zmienić tego stanu co najmniej do piątku:-)
W środę wizyta, więc zobaczymy co słychać u Bartusia.
No a na Sylwestra zaprosiłam gości, żeby troszeczke się namęczyć, to może wyceluję i 1 urodzę:blink:
Pozwolę sobie wtrącić się w dyskusję dotyczącą psów. Sama mam pewne doświadczenie w tym temacie. Kiedyś posiadałam spanielkę w 38 metrowym mieszkaniu i wszystko było ok dopóki byliśmy w domu. Niestety gdy zostawała sama stawała się niszczycielem do tego stopnia, że w ścianach kartonowo - gipsowych miałam dziury na wylot, firany w oknach poobrywane, wszystkie książki pogryzione itp. Wracając do domu nigdy nie wiedziałam, co zastanę, ale zawsze czekała mnie niemiła niespodzianka.
Dodam, że sunia nigdy nie zostawała w domu dłużej niż 8,5 godziny sama. Codziennie wychodziliśmy z nią na trzy krótkie i jeden długi spacer, ale niestety to nie pomogło. Nie twierdzę, że wszystkie spaniele czy inne psy myśliwski mają taki charakter, ale przy wyborze kolejnego psa (dodam, że sunia zginęła śmiercią tragiczną) kierowałam się tylko i wyłącznie charakterem. Mój wybór padł na Cavaliera King Charles Sapniela i wiem, że to był strzał w 10. Jednak zanim go kupiłam, odwiedziłam kilka wystaw, rozmawiałam z hodowcami, czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam na temat rasy, żeby później nie być zaskoczoną bądź zawiedzioną nieoczekiwanym zachowaniem psa. Charlie jest z nami ponad 5 lat i na prawdę nie znam innej tak wspaniałeł rasy, jeśli chidzi o psa dla dzieci, psa domowego, rodzinnego itd. To niesamowicie inteligentna rasa, która jest chętna do zabawy i nauki. Wiecznie wygląda jak maskotka, która pozwala dzieciom wszystko ze sobą zrobić. Poza tym żyje w zgodzie z innymi zwierzętami (mam jeszcze trzy koty:-)). Jedyną wadą mojego piesia jest to, że chrapie ...
Dodam jeszcze, że kupując psa warto zainwestować i kupić psa z rodowodem. Wtedy wiemy, że kupujemy np. labradora a nie psa labradoropodobnego. Spanielkę miałam z pseudohodowli i domyślam się, że to też miało wpływ na jej charakter. Mogło np. się okazać, że jej rodzice są zbyt blisko spokrewnieni i przez to sunia miała "spatrzony" charakter, zaburzenia zachowania itd. Charlie jest psem rodowodowym i kompletnie nie odbiega od wzorca rasy. Poza tym jestem zwolenniczką RASOWY=RODOWODOWY więc stąd takie moje zdanie na ten temat.
A oto mój Cavalierek Charlie:-)

to o czym piszesz to Stres Separacyjny (SS) a nie brak ruchu albo predyspozycje rasowe.. Niestety SS jest jedną z częstszych "chorób psychicznych" naszych podopiecznych. Jak pies pod nieobecność właściciela wyje, szczeka, niszczy, sika, gryzie meble, drapie w drzwi itd, to najpewniej cierpi na SS. Tylko że ludzie zwalają to na "złośliwość" czworonoga, nie wiedząc że to choroba którą da się wyleczyć.. Choroba, która wiąże się z ogromnym stresem, wręcz paniką u psa, który boi się że zostanie na zawsze opuszczony przez "swojego" człowieka...
Moja spanielka jest rodowodowa, po świetnych rodzicach, ale nie uchroniło jej to przed SS... Niestety jej stan był tragiczny (łapy zdzierała sobie do krwi drapiąc w ściany jak zostawała sama) więc - po konsultacjach z kilkoma behawiorystami i przeczytaniu wszystkiego co się dało na ten temat, udało się conieco jej stan złagodzić (teraz może zostać sama, ale zamykamy ją w klatce żeby nie zniszczyła domu i nie pokaleczyła sobie łapek).
SS nie dotyczy tylko spanieli, może dopaść każdego psa.. czy rasowego czy kundelka. Kiedyś u weterynarza spotkałam panią z dogiem niemieckim (!!!) cierpiącym na SS... Tamtej kobiecie nie udało się psa wyleczyć i ... zrezygnowała z pracy żeby psa ani na chwilę samego nie zostawiać..
 
Do góry