Witajcie dziewczyny:-)
Ja nadal w dwupaku i nie zamierzam zmienić tego stanu co najmniej do piątku:-)
W środę wizyta, więc zobaczymy co słychać u Bartusia.
No a na Sylwestra zaprosiłam gości, żeby troszeczke się namęczyć, to może wyceluję i 1 urodzę
Pozwolę sobie wtrącić się w dyskusję dotyczącą psów. Sama mam pewne doświadczenie w tym temacie. Kiedyś posiadałam spanielkę w 38 metrowym mieszkaniu i wszystko było ok dopóki byliśmy w domu. Niestety gdy zostawała sama stawała się niszczycielem do tego stopnia, że w ścianach kartonowo - gipsowych miałam dziury na wylot, firany w oknach poobrywane, wszystkie książki pogryzione itp. Wracając do domu nigdy nie wiedziałam, co zastanę, ale zawsze czekała mnie niemiła niespodzianka.
Dodam, że sunia nigdy nie zostawała w domu dłużej niż 8,5 godziny sama. Codziennie wychodziliśmy z nią na trzy krótkie i jeden długi spacer, ale niestety to nie pomogło. Nie twierdzę, że wszystkie spaniele czy inne psy myśliwski mają taki charakter, ale przy wyborze kolejnego psa (dodam, że sunia zginęła śmiercią tragiczną) kierowałam się tylko i wyłącznie charakterem. Mój wybór padł na Cavaliera King Charles Sapniela i wiem, że to był strzał w 10. Jednak zanim go kupiłam, odwiedziłam kilka wystaw, rozmawiałam z hodowcami, czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam na temat rasy, żeby później nie być zaskoczoną bądź zawiedzioną nieoczekiwanym zachowaniem psa. Charlie jest z nami ponad 5 lat i na prawdę nie znam innej tak wspaniałeł rasy, jeśli chidzi o psa dla dzieci, psa domowego, rodzinnego itd. To niesamowicie inteligentna rasa, która jest chętna do zabawy i nauki. Wiecznie wygląda jak maskotka, która pozwala dzieciom wszystko ze sobą zrobić. Poza tym żyje w zgodzie z innymi zwierzętami (mam jeszcze trzy koty:-)). Jedyną wadą mojego piesia jest to, że chrapie ...
Dodam jeszcze, że kupując psa warto zainwestować i kupić psa z rodowodem. Wtedy wiemy, że kupujemy np. labradora a nie psa labradoropodobnego. Spanielkę miałam z pseudohodowli i domyślam się, że to też miało wpływ na jej charakter. Mogło np. się okazać, że jej rodzice są zbyt blisko spokrewnieni i przez to sunia miała "spatrzony" charakter, zaburzenia zachowania itd. Charlie jest psem rodowodowym i kompletnie nie odbiega od wzorca rasy. Poza tym jestem zwolenniczką RASOWY=RODOWODOWY więc stąd takie moje zdanie na ten temat.
A oto mój Cavalierek Charlie:-)

Ja nadal w dwupaku i nie zamierzam zmienić tego stanu co najmniej do piątku:-)
W środę wizyta, więc zobaczymy co słychać u Bartusia.
No a na Sylwestra zaprosiłam gości, żeby troszeczke się namęczyć, to może wyceluję i 1 urodzę

Pozwolę sobie wtrącić się w dyskusję dotyczącą psów. Sama mam pewne doświadczenie w tym temacie. Kiedyś posiadałam spanielkę w 38 metrowym mieszkaniu i wszystko było ok dopóki byliśmy w domu. Niestety gdy zostawała sama stawała się niszczycielem do tego stopnia, że w ścianach kartonowo - gipsowych miałam dziury na wylot, firany w oknach poobrywane, wszystkie książki pogryzione itp. Wracając do domu nigdy nie wiedziałam, co zastanę, ale zawsze czekała mnie niemiła niespodzianka.
Dodam, że sunia nigdy nie zostawała w domu dłużej niż 8,5 godziny sama. Codziennie wychodziliśmy z nią na trzy krótkie i jeden długi spacer, ale niestety to nie pomogło. Nie twierdzę, że wszystkie spaniele czy inne psy myśliwski mają taki charakter, ale przy wyborze kolejnego psa (dodam, że sunia zginęła śmiercią tragiczną) kierowałam się tylko i wyłącznie charakterem. Mój wybór padł na Cavaliera King Charles Sapniela i wiem, że to był strzał w 10. Jednak zanim go kupiłam, odwiedziłam kilka wystaw, rozmawiałam z hodowcami, czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam na temat rasy, żeby później nie być zaskoczoną bądź zawiedzioną nieoczekiwanym zachowaniem psa. Charlie jest z nami ponad 5 lat i na prawdę nie znam innej tak wspaniałeł rasy, jeśli chidzi o psa dla dzieci, psa domowego, rodzinnego itd. To niesamowicie inteligentna rasa, która jest chętna do zabawy i nauki. Wiecznie wygląda jak maskotka, która pozwala dzieciom wszystko ze sobą zrobić. Poza tym żyje w zgodzie z innymi zwierzętami (mam jeszcze trzy koty:-)). Jedyną wadą mojego piesia jest to, że chrapie ...
Dodam jeszcze, że kupując psa warto zainwestować i kupić psa z rodowodem. Wtedy wiemy, że kupujemy np. labradora a nie psa labradoropodobnego. Spanielkę miałam z pseudohodowli i domyślam się, że to też miało wpływ na jej charakter. Mogło np. się okazać, że jej rodzice są zbyt blisko spokrewnieni i przez to sunia miała "spatrzony" charakter, zaburzenia zachowania itd. Charlie jest psem rodowodowym i kompletnie nie odbiega od wzorca rasy. Poza tym jestem zwolenniczką RASOWY=RODOWODOWY więc stąd takie moje zdanie na ten temat.
A oto mój Cavalierek Charlie:-)
