reklama

Szczecinianki w ciąży :)

reklama
Szczerze? Jeszcze niepewnie, ale jest coraz lepiej... :) po 1.tygodniu miałam kryzys i baby bluesa chyba - non stop ryczałam, bałam się córeczki, że zrobię jej krzywdę, bałam się tego że już nic nie będzie takie samo, odpowiedzialności... Bo ja raczej taki wolnościowiec jestem, niezależny i takie tam;-) ale dzięki mężowi przeszło po tygodniu i teraz jest dużo lepiej i zaczynam czuć tę magię miłości macierzyńskiej :tak:
 
Moja koleżanka przez prawie miesiąc bała się kąpać córeczki, partner ją wyręczał :). Także podejrzewam, że to normalna sprawa :) w końcu to maleńka kruszynka jest :).
A jak wrażenia porodowe? :)
 
hejka dziewczyny
edzia a u mnie odwrotnie, mój kuba ma juz ponad 3 miesiące a mój mąż jeszcze ani razu go nie kąpał, bo się boi:-D
a ty z jakiej dzielnicy edzia jestes?
 
reklama
To moja 2 ciąża, pierwszą poroniłam w lato w 8tc. Teraz jestem w połowie 9 tygodnia i jak na razie wszystko jest ok. Chodzę do dr Kariny Engel. Następna wizyta w Walentynki. Rodzicie wiedzą ale wstrzymujemy się z mówieniem znajomym do 12 tygodnia, ostatnio mieliśmy falstart... Siedzę sobie już na zwolnieniu i palmy dostaję przy każdej wizycie w toalecie a jest ich 116 dziennie... sikam jak nienormalna!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry