Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Chciałaby , żeby tak jak zajmują się w Damianie byłoby w innych szpitalach , bo to tak naprawdę znaczy "rodzić po ludzku". Miła atmosfera , cały czas pielęgniarki i lekarze są pomocni. Nie zbywają , przychodzą pytać czy wszystko ok. Nawet moim mężem się zajęli podczas zabiegu - był bardzo przejęty. Wspierają w każdej chwili. Nawet , kiedy już przyjechałyśmy do domu w każdej chwili mogłam zadzwonić do naszych lekarzy.
Dokładnie zapłacilismy 11995 zł w tym był zabieg, leki, badania.
Moja przyjaciółka rodziła na Karowej. I do ostatniego momentu ją trzymali aż zanikło tętno chłopcom. Dopiero wtedy podjęli decyzję o cesarce. Zresztą długo by było opowiadać co było dalej .
Ja jestem zadowolona że wybrałam Damiana. I jeśli kiedykolwiek będę rodzić to tylko tam.
yhm. no mnie w sumie nie zalezy na znieczuleniu, nawet na plombowanie zęba nigdy nie potrzebowalam. dla mnie przeciwbólowki to ostatecznosc![]()
Martuśka, nie gniewaj się, ale rozbawiło mnie to spostrzeżenie, szczególnie to, że "nawet" do plombowania zęba nie potrzebowałaś znieczulenia. Podczas porodu przekonasz się, że to jednak zupełnie, ale to zupełnie inny ból i o zupełnie innej intensywności (ja na przykład uważałam, że te wszystkie porody na filmach to durne jakieś sceny, że te kobiety tak się drą, ja "na pewno" krzyczeć nie będę i w ogóle poród to naturalna sprawa itd.). Po czym po pierwszym porodzie następnego dnia miałam piękną chrypę, tak się darłam z bólu. Więc ja bym była za tym, żeby mieć tę możliwość wzięcia znieczulenia, tak na wszelki wypadek.
Sama nie miałam znieczulenia przy żadnym porodzie, pierwszy był w szpitalu, w którym nie podawali (Piła ;-)), przy drugim (Wawa, Madalińskiego) na bloku porodowym znalazłam się praktycznie z prawie pełnym rozwarciem, więc było za późno; ale jeżeli komuś się poród przeciąga i bolesne skurcze trwają ładnych parę godzin, to ja jestem za znieczuleniem!!!
Martuśka, oj nie zgodzę się z tą dentystką. Jednak życzę Tobie - i wszystkim koleżankom - krótkiego i jak najmniej bolesnego porodu. Mi się udało nieźle (w sensie - krótko).
Nad którymi szpitalami się zastanawiasz? a może masz jakiś wybrany?
Szkoły sa refundowane jeśli się ma meldunek w wawie , pracuje lub studiuje . :-)
No nic dziwnego, jak się płaci to wszyscy skaczą wokoło, a tak naprawdę to w szpitalu państwowym płacimy stawki co miesiąc , więc też za darmo niczego nie robią. Ja przez 5 lat opłacam składki na ten cholery ZUS a u lekarza państwowo nie byłam. Jakbym nie płaciła na ZUS przez te lata to na taki poród spokojnie by się uzbierało, a tak to płacenie 12 tyś za poród to dla mnie zbyt duży wydatek.
Co do szkól rodzenia większość szpitali ma za darmo, zależy czy przystąpili do tego programu z dofinansowaniem (Karowa nie ma), żelazna też ma bezpłatną. A to czy ktoś bierze prywatną salę, znieczulenie itp. zależy od indywidualnych upodobań, lub sytuacji która wyniknie w trakcie porodu.
No coś ty, po prostu jestem ciekawa. Sama korzystam z Medicoveru (tak naprawdę dlatego, że mąż ma tam wykupiony abonament rodzinny), oczywiście widzę kolosalną różnicę pomiędzy państwową i prywatną służbą zdrowia (a swoją drogą, niezła służba), a z drugiej strony sam się zastanawiałam, kiedy skorzystałabym z prywatnego szpitala. To dobrze, że stać cię na poród w szpitalu prywatnym i wcale się nie dziwię, że korzystasz z tego skoro możesz sobie na to pozwolić. Generalnie jak widzę te ......ZUSy i inne instytucje to mnie szlag trafia, tyle lat płacenia składek a po prostu człowiek musi się martwić czy będzie rodził w godnych warunkach. Ja jestem zwolennikiem prywatnej służby zdrowia, żebyśmy nie musieli płacić tego ZUSu a każdy sam by sobie opłacał prywatne leczenie i byłoby dobrze.Nie obraź się, ale odniosłam wrażenie, że myślisz , że ja uważam się za "lepszą" bo rodziłam w Damianie. Jeśli tak myślisz to bardzo Cię przepraszam. Poprostu mogłam się zdecydować na Damiana i tak też zrobiłam.