No to teraz moja kolej - właśnie wróciłam od gina.
Wyczekałam się straaaasznie długo, bo mieli jakąś ciężką operację i lekarz sporo się spóźnił. Ale najważniejsze, że jestem już po i że wszystko jest super!
Ale po po kolei: będę miała dwie CÓRECZKI :-):-) Są duże, rozwijają się prawidłowo, co najważniejsze symetrycznie. Wszystkie parametry sa w normie.
Dostałam Fenoterol na te moje skurcze, ale malutką dawkę na próbę - jak będzie mi serducho wariowało, to mam odstawić. Mam też pilnować, jak często pojawiają się te skurcze, jak będą co 10 minut, to mam się zgłosić do szpitala.
Szyjka jest w porządku, ale lekarz powiedział, że pewnie w końcu zacznie się skracać i niewykluczone, że będę miała założony pesar. Zobaczymy. Nie będę już dostawała zastrzyków (hura!), ale znów mam brać Luteinę dopochwowo (odstawiłam prawie 3 tyg temu). Następna wizyta za 3 tygodnie. Ale się cieszę