Ja przed ciążą zawsze nosiłam żelowe, w ciąży odpuściłam nakładanie bo po pierwsze związki toksyczne a po drugie to miałam swoje naturalne piekne i długie paznokcie. Po porodzie od razu je ściełam bo nie mogłam dotknąć Antosia, bałam się, że zrobie mu krzywdę pazurami. Teraz jest już większy i tez zastanawiam się nad założeniem paznokci na nowo, nie wiem tylko czy nie beda mi przeszkadzały przy Antosiu. A chciałabym bo pracuje w biurze i ludzie patrzą mi na rece!
I to prawda co napisała lill kate że wytrzymałość paznokci nie zależy tylko od materiału ale i od jakości wykonania. Zawsze miałam żelowe i nigdy mi nie odpryskiwały, nie zdażyło mi się również złamać paznokci, wytrzymywały wszystko :-)