• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

ja miałam małą walizkę na kółkach i z rączką i teraz wezmę tą samą (forever - rodziłam na Inflanckiej i nie było z tym problemu - miałam jedną z mniejszych, mimo że niby walizka, a nie sportowa torba);-)
 
reklama
Mojemu M. po urodzeniu Julki kazali dac rzeczy dla Julki i zrobil mi w walizce straszne zamieszanie bo rzeczy były razem
skąd ja to znam... w domu nie raz go pouczałam co to pajacyk a co to kaftanik i niby wszystko rozróżniał; po czym wpada nagle (tj. już w szpitalu, po porodzie) do pokoju z bladym licem, zawisa nad torbą i widzę tylko fruwajęce w górze rzeczy i jego niecenzuralne "czy to k*** są śpioszki? a czy to jest kaftanik"??? sikałam ze śmiechu wtedy:-Ddobrze, że kocyk odnalazł bez problemu;-)
 
dzień doberek forever

Dziś zamierzam kupić torbę tak na wszelki wypadek i juz zacząć pakować powolutku, żeby w razie czego znowu nie iść z reklamówką :-D

Też mam małą walizkę na kółkach, ale jakoś wole torbę póki co taką większą bardziej babską weekendową. Bo jak będzie konieczność szybszego leżakowania w szpitalu to moje rzeczy spokojnie się zmieszczą, a jak okaże się za mała na poród to ostatecznie zostaje walizka i juz damy radę. Też planuje dzieciowe rzeczy, ręcznik itp do woreczków wsadzić.
 
skąd ja to znam... w domu nie raz go pouczałam co to pajacyk a co to kaftanik i niby wszystko rozróżniał; po czym wpada nagle (tj. już w szpitalu, po porodzie) do pokoju z bladym licem, zawisa nad torbą i widzę tylko fruwajęce w górze rzeczy i jego niecenzuralne "czy to k*** są śpioszki? a czy to jest kaftanik"??? sikałam ze śmiechu wtedy:-Ddobrze, że kocyk odnalazł bez problemu;-)

:-D:rofl2::-D:rofl2::-D:rofl2::-D:rofl2::-D:rofl2::-D

leżę i kwiczę :-):-):-)

Ja się pakuję do torby sportowej - szkoda mi walizki do szpitala, a przecież nie będę musiała tego dźwigać - mężuś będzie ze mną ;-)
 
Jak tak czytałam co potrzebne nam do szpitała, to ja chyba ze 2 walizki bym musiała zabrac, a mam takie wielkie co ze 35kg lekko ciuchów wejdzie :P Ale mysle, że ogranicze sie do zwykłej miekkiej sportowej i mąż bezie się z nią tarabanic :P
 
A tak walizkowo to przypomniało mi się, że w przyszłym tygodniu w Tchibo różniaste torby i walizki - może coś sobie kupię nawet, tak już przyszłościowo na wyjazdy z Młodą. Spora torba sportowa na ramię plus średnia na kółkach to może być troszkę mało na wypad samolotem. Bo do auta to można kolanem poupychać - byle się klapa zamknęła i było wszystko widać. :happy: Ja się raczej transportowo szpitalnie nastawiam na wersję samodzielną - torba zawczasu do auta, myślę, że samodzielnie dojadę.
 
Ja się pakuję do torby sportowej - szkoda mi walizki do szpitala, a przecież nie będę musiała tego dźwigać - mężuś będzie ze mną ;-)
[/COLOR]

No oby tak było....ja też myślałam, ze mężuś weźmie moja, ale nie mógł wejść bo był chory i sama tachałam torbę na porodówkę ze skurczami i bólami...nigdy więcej!!! tym razem walizka na kółeczkach!!!!!
 
reklama
No oby tak było....ja też myślałam, ze mężuś weźmie moja, ale nie mógł wejść bo był chory i sama tachałam torbę na porodówkę ze skurczami i bólami...nigdy więcej!!! tym razem walizka na kółeczkach!!!!!

Nie ze mną takie numery - weźmie maseczkę w razie czego i wejdzie - a jak nie, to ktoś z personelu mi wniesie, nie dam się tak wrobić ;-)
Jeżeli ja mogę pracować chora z maseczką na dziobie [patologia i intensywna terapia noworodka] to tym bardziej mąż może mi wnieść torbę do szpitala ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry