• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

forever, zołza - twarde z Was sztuki;-)tak trzymać!

tym razem martwię się o prowiant dla mnie:zawstydzona/y:, bo przy 1 porodzie mąż kupował biszkopty i wodę, przynosił, zabierał koszule do prania i przywoził świeże itp. (choć tylko 2 doby leżałam, na 3 wyszłam), a tym razem będzie obecny przy porodzie (mam nadzieję!!!) i potem juz chyba tylko na wyjście się zobaczymy; a pamiętam jak po porodzie non-stop mnie suszyło (potrafiłam wypić ze 4 l za dnia i dziwiłam się okropnie, że nie chce mi się siku nawet - a to po prostu pęcherz odzyskał swoją dawną życiową przestrzeń;-)); i nie wiem co teraz, bo przeciez nie będę brac do porodu dodatkowej torby z jedzeniem dla mnie...

nie wiem czy o tym pisałam wcześniej czy nie, ale warto miec nadprogramowa koszule i biustonosz ze sobą, bo po porodzie naprawdę sporo sie kobieta poci (mówie już o czasie po przebraniu sie z tej koszuli do porodu) i pamiętam, że po kilku godzinach dosłownie czułam się nieświieżo i taka extra czysta koszulka była miłym luksusem;
 
reklama
Andariel, dzięki za info o nadmiernej potliwości! Przyda się taka wiedza...
Co do papu, to ja chyba zgrzewkę wody wezmę, zwłaszcza że ogólnie dużo piję. No więc pewnie przyda się jakaś reklamówka z papuciankiem...

 
zołza a proszę bardzo;-)mnie też oświecała w tej kwestii żona brata męża (nie wiem jak sie nazywa taka osoba, nigdy nie byłam dobra w te klocki) i jej nie dowierzałam za bardzo; ale że się na własnej skórze przekonałam, to i Was uprzedzam; co do prowiantu to ponoć niektóre kobiety po porodzie w ogóle nie chcą jeść (mojej mamie dopiero w 2 dobie PO wciśnięto jakiś rosół domowej roboty), bo mają mdłosci itp., ale ja akurat z tych żarłocznych jestem, więc nastawiam się raczej na mega-ssanie:-)jak mi przyniesiono śniadanie po porodzie w składzie 2 kromki chleba+plaster sera+plaster szynki to myslałam, że się rozpłaczę w glos, bo wciągnęłam to w 5 min. i chciałam więcej, a nie było; a do obiadu wieeeeele godzin! i wtedy biszkopty mnie poratowały jakoś;
 
Ha ha ha :-D Ja też z tych żarłocznych, sądzę, że mąż będzie mnie dokarmiał ;-) Och - i mam nadzieję, że jak najszybciej mnie wypiszą [znaczy nas :-)] i wrócimy do domku, gdzie będzie jedzonko i łóżeczko... i w ogóle :-)
 
Zakupiłam juz dziś torbę i miniaturki kosmetyków, niestety wyszły 3x drożej niż normalne pojemności, ale przynajmniej miejsce w kosmetyczce jest i nie będzie tyle noszenia.
Przynajmniej problem z głowy, a i wrzuciłam juz tez do torby klapki do kąpieli, ręcznik i chusteczki zwykłe i nawilżające.
Jeszcze musze zakupić 2 koszulki i awaryjny wypad do szpitala przygotowany. Szlafroków bardzo nie lubie, ale na wszelki wypadek rozważe dorzucenie i go ;-)
 
kurcze a ja dostałam ten szlafrok od mamy i chyba muszę pomyśleć nad inny, bo one jest BARDZO gruby i zajmie połowę torby. ALe kupować coż, czego potem już nie użyję? Kurka, szkoda mi kasy starsznie:((
 
Trasia, rozumiem Cię doskonale... Gruby szlafrok się raczej nie nada latem, kiedy będziemy rodzić... A może znajdziesz jakąś okazję na cieńszy? Poszukaj, popatrz na allegro...

Icak, szlafrok warto mieć w szpitalu... Heh, niektóre baby [bo inaczej tego nie ujmę] potrafią snuć się po korytarzach szpitala w króciutkich koszulkach, z rozciągniętymi dekoltami, niemal wszystko na wierzchu... brrr... :/ I nie zwracają uwagi na to, że wyglądają paskudnie i niesmacznie, i w ogóle... A wystarczyłoby narzucić szlafroczek...
 
reklama

Jeżeli ja mogę pracować chora z maseczką na dziobie [patologia i intensywna terapia noworodka] to tym bardziej mąż może mi wnieść torbę do szpitala ;-)

Przeraziło mnie to co napisałaś. Uważam, że ten kraj jest chory! To odwiedzjących u nas nie wpuszczali od 13 stycznia do zeszłego tygodnia, nie było z porodów rodzinnych z uwagi na sezon o zwiekszonej liczbie infekcji. Moja koleżanka od grudnia leżała na patologii i nawet męża do niej nie wpuszczali profilaktycznie, bo mógłby coś przynieść, a personel szpitala do pracy może chodzić chory. Szok:szok: To chyba możliwe jest tylko w Polsce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry