• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

No i widzisz chyba żeśmy się nie zrozumiały no. Ja mówię o pomocy tylko i wyłącznie w pierwszej dobie po operacji, kiedy kobieta leży na sali pooperacyjnej, rodzina ma zakaz wstępu przecież. Nie wiem może tylko w szpitalu gdzie rodziłam tak było. W pierwszych godzinach dostałam 7 kroplówek i ruszać mi się nie można było. Opłacona pielęgniarka podawała mi dziecko do karmienia, moczyła mi usta kiedy miałam gorączkę , potem pomogła mi wziąć prysznic , i po prostu była przy mnie, czego potrzebowałam najbardziej. Kosztowało mnie to wszystko 300 zł więc nie majątek, a dało mi poczucie bezpieczeństwa co jest bezcenne.
 
reklama
nie wiem, co to za szpital, ale to chyba logiczne, że skoro jesteś pod kroplówką i nie możesz się ruszać, to pielęgniarka powinna być na wezwanie :) przecież sama nie przyniesiesz sobie dziecka do karmienia. Muszę się zorientować jak to jest u nas :)
 
No właśnie najgorszy w Warszawie . Dziecko od kiedy się wybudziłam miałam cały czas przy sobie i nie było takiej możliwości żeby ktokolwiek się nim zajął . Dopiero jak moja mama zobaczyła z daleka że ja leżę i nie mogę wstać a Jasio w kącie w wózeczku szpitalnym płacze w niebogłosy to wykupiła tą pielęgniarkę.
 
Sprawdziłam na stronie szpitala, ale marne informacje. Wiem tyle, że dziecko jest od początku przy matce, możliwość odwiedzin w specjalnym pomieszczeniu, możliwość porodów rodzinnych, możliwy poród w wodzie. Tyle znalazłam... Muszę sąsiadów podpytać ;)

o i drugi szpital w okolicy znalazłam :) informacje jak dla mnie wystarczające :)
 
Ostatnia edycja:
Lepiej zapytaj w szpitalu. CC to operacja. Po operacji trzeba leżeć na sali pooperacyjnej, a w takiej sytuacji rodzina nie ma tam wstępu. Nawet mąż. Powinno być to zorganizowane że dziecko zabierają i przynoszą, chociaż parę godzin od operacji aż do czasu kiedy kobieta poczuje się na tyle dobrze żeby samodzielnie wstać do płaczącego dziecka.
 
tusen - nie obrazam sie :)

i każdy ma prawo myśleć co chce...wiadomo nie każdy ma kasy po sufit, żeby sobie wszystko wykupić i załatwić. każdy też ma różne doświadczenia ze śłużbą zdrowia....ja niekoniecznie najlepsze... zaczynając od totalnie olewawczego stosunku do osoby, którą coś boli, albo mdleje już z bólu po wypisywanie kretyńskich papierów np : miałam dostac jakies skierowanie na spcjealistyczne badanie nerek a dostałam skierowanie na wyciecie zdrowych nerek !!!

pozatym ja to robię bo wole żeby dziecko miało matke, a ja w stresie czasami dziwnie reaguje i zdarzyło mi się np już raz połknąć własny język i omało nie zeszłam z tego świata :( a tak to mając ciągle non stop osobę z przeszkoleniem medycznym będę spokojniejsza o siebie.

jeśli chodzi ogólnie o płacenie to tak....zawsze starałam się chodzić prywatnie do lekarzy i zawsze się płaciło, ale moglam i wymagać....a na nfz to nigdy nic dobrego mnie nie spotkało np: wszystkie poradnie psychiatryczne które odwiedziłam czy np rehabilitacja.....w ciezkiej depresji kazali mi przyjsc za 3 mc.....tak sie wkur,.wilam że szybko sie wyleczylam z tego że ktoś mi za darmo pomoże....przy porażeniu nerwów miedzykregowych a pozniej z wypadnietym dyskiem - najbliższy termin za 5 mc.....i co dupa....równiez płace składki i wielkie ***** z tego mam....
i też nie zarabiam kokosów...ale musialam wybulic
- sama rehabilitacja kregoslupa całosciowo powyzej 1000
- depresja tu mi sie udalo bo mam ma znajomosci.... ale jak widac tez znajomosci, a nie mozliwosc, prawo czy cokolwiek do pomocy :(

nie mówie ze to dobrze i że każdy tak powinnien robić, ale ja mam takie doświadczenia i nie chce kolejny raz się naciąć, pomimo że większosc położnych z ujastka wydaje sie być fajnymi i kompetentnymi osobami. i to m in dlatego mam w dupie ten cały system i ciesze sie ze moja gin tez ma takie podejscie :) dzieki czemu czasami moze mnie wysłac na badania niestandardowe :-)

ot co....się spisałam i mam nadzieje że nikogo nie uraziłam :-)
 
A wracając do tematu, to lista z jednego ze szpitali w okolicy :)


  • przybory toaletowe;
  • ręczniki (oddzielne do osuszania krocza i piersi);
  • krótkie koszule nocne, najlepiej rozpinane z przodu;
  • szlafrok;
  • szczotka do włosów i gumka (spinka) pozwalająca spiąć włosy tak, aby nie opadały na twarz;
  • obuwie domowe i klapki pod prysznic;
  • podpaski bawełniane;
  • chusteczki kosmetyczne - wilgotne do odświeżania twarzy;
  • gąbka lub myjka;
  • lanolinowa pomadka lub krem do ust;
  • jeśli lubisz ciepło, to weź skarpetki;
  • woda mineralna (niegazowana) lub woda osłodzona miodem lub soki owocowe (jabłkowy, z czarnych winogron, nie z owoców cytrusowych);
  • landrynki lub miód, które wesprą Twoje siły w pierwszej fazie porodu;
  • łagodny ser, chrupki, jogurt, ciasteczka, biszkopty, odrobina kawy, herbaty;
  • herbata ziołowa dla Ciebie po porodzie (anyż, kminek, koper, rumianek, melisa, czy mięta);
  • termos wypełniony kostkami lodu do ssania lub pokrojonym ananasem (kiedy przyjdzie Ci chęć do ssania);
  • kasety magnetofonowe ze spokojną muzyką, którą lubisz;
  • aparat fotograficzny;
  • zegarek z sekundnikiem, aby partner mógł mierzyć odstępy między skurczami;
  • racja żywnościowa, która pozwoli przetrwać Twojemu partnerowi (czekolada)

Dla noworodka weź koniecznie: pieluszki bawełniane jednorazowe. A jeśli możesz, zabierz:
  • kilka pampersów;
  • 2-3 pary śpioszków;
  • 2-3 kaftaniki;
  • czapeczkę (założysz ją, gdy będzie wietrzona sala);
  • skarpetki;
  • oliwkę lub krem do pielęgnacji pośladków.

o niektórych rzeczach bym nie pomyślała :)
 
reklama
U mnie nawet kropelki picia nie można a co dopiero jedzenia..:tak: Ale co szpital to inna praktyka wiadomo.
Ironia mnie też życie nauczyło że na Nfz nie ma co liczyć. Mimo że opłacam mega składki to lecze siebie i całą rodzinę prywatnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry