No właśnie z tym pakowaniem to jest taka lipa, że niby w szpitalu każą jak najmniej brać, ale oni sami niczego nie dają, ani dla matki ani dla dziecka i jak się popakuje wszystko to sporo tego jednak jest. Są szpitale gdzie dają dla matki koszule, podkłady, ubranka i pieluszki dla dziecka na pobyt - w zasadzie wszystko. Moja kumpela jak rodziła to dla dziecka tylko ubranko na wyjście brała i nic poza tym, ona też dostała koszulę i podkłady. Ale to chyba w mniejszych miastach tak jest, a tych molochach to oszczędzają na wszystkim a potem się dziwią, że kobiety z walizami jak na wakacje przychodzą.