Strzyga
Matka Fanatyczka
Alka - nam położna na szkole rodzenia powiedziała, żeby spakować tak z pięć pieluszek tetrowych. Żeby było czym przykryć Młodego jak się urodzi i położą mi go na brzuchu, żeby aż tak ciepła nie tracił; żeby ewentualnie zamoczyć i w trakcie porodu przecierać zwilżoną pieluszką czoło, twarz itp; jakby Młody ulewał przy karmieniu; no i właśnie na wyjście.
tak mi się skojarzyło bo jak leżałam w szpitalu jedyne lusterko w windzie było
Jak ja byłam w szpitalu, to nikt na wygląd nie zwracał uwagi. Mne to tylko drażniły włosy, że nie są takie jak powinny hiii